Kamila K.Witam Was! Pomóżcie mi gdyż mam ogromny problem. Od roku zajmuję się maluszkiem ( teraz ma 17 m-cy), moje wynagrodzenie to 4 zł za godzinę, pracuję po 7,5 godziny u małego w domu. Dostałam propozycję pilnowania 2-latka, za 9 zł za godzinę z przygotowywaniem dla niego jedzenia lub 7 zł bez przygotowywania. Jest opcja, że do czasu dopóki się do mnie będzie przyzwyczajał to praca u nich w domu, a później mogą go wozić do mnie. Jest to tylko 3 km dalej niż pracuję obecnie. Pomóżcie mi co mam zrobić, bo emocjonalnie jestem BARDZO związana z tamtym maluchem ale jednocześnie wiadomo, że większa kasa zawsze się przyda. jest mi okropnie głupio teraz powiedzieć mamie małego, że musi szukać kogoś nowego, zwłaszcza iż boję się, że może mieć problem znaleść kogoś za 4zł/h. Może wyda Wam się, że to wcale nie problem, ale od kiedy dowiedziałam się o nowej pracy to nie mogę myśleć o niczym innym, tylko o tym co żrobić, jak to powiedzieć mamie Radusia. Pomóżcie!!
Przede wszystkim porozmawiaj z rodzicami dziecka, powiedz jaka masz sytuacje, ze nie starcza ci pieniazkow zarabianych u nich a masz inna propozycje za wyzsza stawke. Jesli sa zadowoleni z twojej pracy to moze dostaniesz podwyzke choc watpie zeby o 3 zl na godz wiecej dlatego pozostaje ci zmiana pracy i tylko zrob to elegancko czyli daj rodzicom przynajmniej 2 tygodnie na znalezienie nowej niani bo to dla nich napewno klopot. Nie przejmuj sie przywiazaniem bo dziecko szybko o tobie zapomni a ty przelejesz swoje przywiazanie na innego malucha. Niestety to nie nasze dzieci i nie mozna myslec ze bedzie sie caly czas w ich zyciu.
|