Anna P. Magdalena K. Dziewczyny, mój maluch skonczyl 14mcy i wczoraj przy karmieniu powiedzial podajac mi widelec "mama", myslalam ze moze uslyszal jakis dzwiek - przekrecanie zamka w drzwiach i powiedzial "mama", powiedziałam mu, że "to nie mama, mama w pracy". Więcej nie powtórzył. Jednak dziś kierowanie do mnie słowa "mama" padło kilkakrotnie, również podczas karmienia. On miał łyżeczkę, ja miałam widelczyk i podczas, gdy on jadł sam ja wstawałam na chwile zrobić coś w międzyczasie, on łapał widelczyk, kierował go w moją stronę i mówił "mama". Czy w tej sytuacji wystarczy tłumaczenie mu "tu ciocia, nie mama, mama w pracy"?? Może gdyby jakieś zdjęcie stało mamy to byłoby mi łatwiej..ale niestety takiego zdjęcia nie ma na widoku Dzieci w tym wieku posługują się często wybranym "słowem" w odniesieniu do wielu różnych rzeczy, osób czy czynności.. Np "dudu" może znaczyć równocześnie w zależności od kontekstu sytuacji: - idziemy, albo - nie, albo - chcę mi się pić, albo ptak itd. Tak więc nie zawracałabym sobie myśli nad nie istniejącym chyba jednak problemem. Poobserwuj malucha, a przekonasz się, że nie ma się czym martwić (14mcy to mała świadomość + mały zasób słownictwa i nie ma co sie doszukiwać błędów wychowawczych).
Wiem, że temat nie jest najświeższy, ale przypomniało mi się, jak konkretnie nazywa się ww określenie na jedno słowo, używane przez kilkunastomiesięczne dziecko w różnych sytuacjach - to holofraza.
|