|
Bozena K. Chce dorzucic do poprzednich wypowiedzi rowniez moje przemyslenia. Otoz moja mama potrzebowala opieki, poniewaz zlamala sobie kosc udowa. Dalam ogloszenie w opiekaseniora i na moja oferte zglosilo sie 60 pan i jeden pan. Wybralam jedna z pan i niestety po poltora miesiaca sama z dnia na dzien zrezygnowala, poniewaz, jak powiedziala, nie moze wstawac o tak wczesnej porze(8.30). Placilam jej 2000,- zl. Dodam, ze Pani mogla w czasie pracy ogladac telewizje, czytac i rozwiazywac krzyzowki, oczywiscie po "ogarnieciu" chorej i mieszkania. Nie mialam jej tego za zle. Nastepna opiekunka narzeka, ze niestety nie ma czasu na prace w swoim domu, pranie, sprzatanie, domaga sie wiecej pieniedzy i wolnego czasu dla siebie. Czy przedtem nie wiedziala o tym, ze tak ta praca wyglada? Rowniez ma sporo czasu na czytanie i tzw. odprezenie sie. Obie Panie mialy tez wyzywienie. Jestem zdesperowana, bo wiem juz teraz, ze nowa opiekunka tez odejdzie, bo to sa opiekunki, ktore do tej pracy nie podchodza ani z odrobina serca, byleby cokolwiek zarobic, troche znowu pozyc - miesiac? i znowu szukac czegos nowego i liczyc na szczescie, ze znowu im sie uda. Nie wiem, czy mam pecha, ale obie Panie napewno nie kierowaly sie sercem ani rozsadkiem. Pozdrawiam wszystkie Panie szukajace pracy. Ja jestem powazna osoba i takiej opiekunki tez szukalam. Na 58 ofert jeszcze nie odpowiedzialam, chociaz to obiecalam. Ale codziennie wystepuja nowe problemy, ktore trzeba rozstrzygnac. Musze jeszcze dodac, ze na tym portalu znalazlam Pania do sprzatania (przed zlamaniem nogi) i jest to wspanialy czlowiek, tyle tylko, ze z opieka nie miala nic do czynienia. A wiec zdarza sie. Chce dodac, ze oczywiscie lepiej sie oplaca na kilka godzin, to kosztuje nas tyle samo co calodzienna opieka. Nikt nie zaplaci 10.- zl na godzine osobie, ktora pracuje 10 godzin, poniewaz prosze mi wierzyc, te opiekunki maja duzo czasu dla siebie, a ze sie nudza to czytaja itd...One nie opiekuja sie cala rodzina, tylko malutkim mieszkaniem i starsza osoba, nie zawsze pogodna, to fakt, ale to juz musza one zrozumiec. Przynajmniej jesli maja pojecie, co znaczy opieka nad osobami starszymi. A jezeli niektore Panie pisza o pracy w Niemczech, o tych wielkich zarobkach, to jedno moge im powiedziec, ze Ci Niemcy musieliby potrojnie zaplacic za opiekunke niemiecka, dlatego biora opiekunki z Polski, a nie, ze sa takie wspanialomyslne. Wiem to, bo mieszkam w Niemczech. Napisalabym wiecej, bo mam setki przemyslen, po doswiadczeniach z polskimi opiekunkami - ani chwili spokoju- ciagle jakies problemy i nie moge zrozumiec jednego, dlaczego podejmuja one prace zgodnie z umowa, a potem szukaja problemu. Mysla, ze jak mieszkam w Niemczech, to mi pieniadze wylatuja z rekawa, a prawda jest taka, ze my tez ciezko pracujemy na nasze wyplaty i musimy zrobic oplaty i zyc tak jak Wy w Polsce, tylko oplacamy wszystko w Euro. 500 € jest dla mnie duzo pieniedzy. Nie narzekalabym, gdyby opiekunka byla zyczlwa i przemyslala warunki, jakie sie podaje i ev. pracy tej by nie przyjela, co bym zrozumiala. Chetnych bylo 60. Portal Opiekaseniora uwazam za dobry. Pozdrawiam
Sporo czasu minelo od Pani wpisu i pewno doszla juz Pani"do ladu"z opiekunkami.Pisze Pani o "wspanialym"zarobku,o tym wolnym czasie,ktory ma opiekunka-wszystko wg Pani cacy.To dlaczego opiekunki odchodza?Ja rowniez mialam oferte pracy u rodziny ktora mieszka w Niemczech a w Polsce ma matke,ktora potrzebowala opieki.Coz za cudowne perspektywy pracy,a jak wspaniale napisana oferta pracy.Po prostu miod.Tylko w "realu"bylo juz mniej cacy.Babka miala 100kg.byla w ostatnim stadium Alzhaimera-krzyczaca i agresywna.Podziekowalam za prace mimo obiecanej duzej wyplaty.Pani ma zle doswiadczenia z polskimi opiekunkami,a my opiekunki z niemieckimi/raczej polskimi a mieszkajacymi w Niemczech/pracodawcami.
|