Witam nie bardzo rozumiem o jakich emocjach Pani pisze , jeśli chodzi o emocje okazywane w czasie pracy to powinny być okazywane raczej dodatnie nigdy ujemne te drugie trzeba schować bardzo głęboko i jeśli się je okazuje to tak ,żeby podopieczni ich nie widzieli i nie słyszeli ale o tym chyba Pani wie. A co do pisowni zawsze można się pomylic ten sie nie myli kto nic nie robi Pozdrawiam

01.12.2012 14:58

Witam Pani Zosiu .Mam pytanie Paniemi powie oglaszaja sie niepodaje wiekszosc numerow telefonow to czlowiek odpisuje na maila.Niby potrzebuja tych opiekunek a nikt nie odpowiada.Dlaczego to tak sie dzieje bo nierozumie .Jest jedna oferta w warszawie ale oni daja za 3osoby 5 zl .Co Pani na to kochana Pani 

18.01.2013 15:36

a TU CHODZI O TE EMOCJE.ZAWSZE OKAZUJE SIE TE DOBRE MILE EMOCJIE A NAWET JAK SIE ZDAZA TE NEGATYWNE NIE DOBRE TO ISC DO POKUJU I TAM SOBIE W CISZY JE WYLAC .PODOPIECZNY NIE POWINNIEN TEGO WIDZIEC ANI SLYSZEC.COS POWIEM PRACOWLAM PRYWATNIE W KAMIENNYM POTOKU TO JEST MIEDZY GDYNIA A SOPOTE.BYLO DWIE OSOBY ALE PAN BYL TAK AGRESYWNY W STOSUNKU DOMNIE ZE POTRAFIL KRZYCZEC BRAC SIE DO BICIA  I NAWET POTRAFIL  MNIE ZAMKNAC W POKOJU I LUB ZABRAC KLUCZ DONIEGO.NIC C TYLKO SWOJE ZALE I PRZYKROSCI WYAZLAM W PODUSZKE ABY NIE POGARSZAC ZLYCH EMOCJI TEGO P[ANA I MOJEGO ZALU.MYSLE ZE DOBRZE ROBILAM .CO PANI NA TO PANI ZOSIU

18.01.2013 15:41

NIC TYLKO WSPÓŁCZUĆ  ...........WSTRZYMAM SIĘ OD KOMENTARZA........ŻENUJĄCE.

Grażyna P. edytowała ten post 19.01.2013 00:50
19.01.2013 00:36

zgadzam się z większością opiekunek co do opieki osobami starszymi oraz osobami niepełnosprawnymi

zero odpowiedzi na ogłoszenia lub zainteresowania, odczytywanie wiadomości

obierania telefonów a jeśli ktoś nawet odezwie się to zawsze znajdą przeszkodę w zatrudnieniu

nie ważne to co opiekunka oferuje

warzne jest kto blisko mieszka i za mniejsze pieniądze będzie się opiekowała

a najlepiej żeby się opiekowała bardzo dobrze nawet lepiej jak rodzina ale jako opiekunka społeczna za najniższe wynagrodzenie ,a jeszcze było by najlepiej żeby przychodził całkowicie za darmo

Propozycja od opiekunki żeby wresazcie ktoś pomyślał o opiekunkach ??to nie ulęgałki ani kiełbas że poszukująca rodzina wybierze tą odpowiednią

ponieważ i rodziny na początku dobże się maskują a cierpi na tym podopieczny wraz z opiekunką

 

20.01.2013 10:21

piszę dla tego poieważ na 14 ofet dostałam tylko 2 odpoiedzi

1) już mam opikunkę

2) odpowiem bo trwa weryfikacja opiekunek

3) pozostali nawt nie odczytal odpowiedz na zgłoszenie

Nie prubujcie bliokować w dalszych powiadomieniac

być może ktoś się trfi kto zrozumie moje przesłanie

20.01.2013 10:37

Alicja S.

Witam . Pozwole sobie pani Stanisławo nie zgodzic sie z pania. Po to omawiane sa sprawy, aby potem nie było pretensji i watpliwości. opiekuje sie pania ale oczywiście ona mieszka wraz z meżem. problem jest w tym,ze o ile ona ma swoje wymagania, to on jest brudasem, nie nauczonym wogóle porzadku, a ja mam płacone za opieke nad jedna osobą. Dlaczego mam robic przy dwojgu. Maja wysokie emerytury to prosze bardzo ,nalezy zapłacic za moją praće. My nie pracujemy jako opiekunki dlatego,że uwielbiamy klimat siorbania, chlipania, latajacych starych protez, pierdzenia,bekania. Pracujemy, bo nie mamy innej pracy. Mimo czasami wykształcenia ale wieku po 50 tce nie mozemy nic znależć w swoim zawodzie. I dlatego to robimy. A jesli mowa o dotakowej pracy to do moich obowiazków nie należy robienie rocznych zapasów konfitur, musów, strzyżenia ogrodu. Do ogrodu jest ogrodnik, do porządków w domu niech wezmą firme sprzątającą. Ja nie myję okien drewnianych, które maja tyle lat co podopieczni bo nie mam ochoty na dzrzazgi w rękach. Nie mam czasu na nudy, bo ciągle cos jest. Babcia co 10 minut chodzi siusiać, a ja muszę to w wiaderku wynosic na półpietro do ubikacji. Tak że pozwolę sobie niezgodzić sie z tym co pani napisałą.

Witam.Dopiero dzis przeczytalam ten wpis i tez prosze aby Pani pisala we wlasnym imieniu,ze pracuje Pani bo nie ma innej pracy.Pozostala tresc jest zenujaca-o tym siorbaniu itd.Ile ma Pani lat i co wie o wlasnej przyszlosci?Doprawdy -ZENADA.

26.01.2013 16:29

Bozena K.

Chce dorzucic do poprzednich wypowiedzi rowniez moje przemyslenia. Otoz moja mama potrzebowala opieki, poniewaz zlamala sobie kosc udowa. Dalam ogloszenie w opiekaseniora i na moja oferte zglosilo sie 60 pan i jeden pan. Wybralam jedna z pan i niestety po poltora miesiaca sama z dnia na dzien zrezygnowala, poniewaz, jak powiedziala, nie moze wstawac o tak wczesnej porze(8.30). Placilam jej 2000,- zl. Dodam, ze Pani mogla w czasie pracy ogladac telewizje, czytac i rozwiazywac krzyzowki, oczywiscie po "ogarnieciu" chorej i mieszkania. Nie mialam jej tego za zle.
Nastepna opiekunka narzeka, ze niestety nie ma czasu na prace w swoim domu, pranie, sprzatanie, domaga sie wiecej pieniedzy i wolnego czasu dla siebie. Czy przedtem nie wiedziala o tym, ze tak ta praca wyglada? Rowniez ma sporo czasu na czytanie i tzw. odprezenie sie. Obie Panie mialy tez wyzywienie. Jestem zdesperowana, bo wiem juz teraz, ze nowa opiekunka tez odejdzie, bo to sa opiekunki, ktore do tej pracy nie podchodza  ani z odrobina serca, byleby cokolwiek zarobic, troche znowu pozyc - miesiac? i znowu szukac czegos nowego i liczyc na szczescie, ze znowu im sie uda. Nie wiem, czy mam pecha, ale obie Panie napewno nie kierowaly sie sercem ani rozsadkiem.
Pozdrawiam wszystkie Panie szukajace pracy. Ja jestem powazna osoba i takiej opiekunki tez szukalam. Na 58 ofert jeszcze nie odpowiedzialam, chociaz to obiecalam. Ale codziennie wystepuja nowe problemy, ktore trzeba rozstrzygnac.
 Musze jeszcze dodac, ze na tym portalu znalazlam Pania do sprzatania (przed zlamaniem nogi) i jest to wspanialy czlowiek, tyle tylko, ze z opieka nie miala nic do czynienia. A wiec zdarza sie.  Chce dodac, ze oczywiscie lepiej sie oplaca na kilka godzin, to kosztuje nas tyle samo co calodzienna opieka. Nikt nie zaplaci 10.- zl na godzine osobie, ktora pracuje 10 godzin, poniewaz prosze mi wierzyc, te opiekunki maja duzo czasu dla siebie, a ze sie nudza to czytaja itd...One nie opiekuja sie cala rodzina, tylko malutkim mieszkaniem i starsza osoba, nie zawsze pogodna, to fakt, ale to juz musza one zrozumiec. Przynajmniej jesli maja pojecie, co znaczy opieka nad osobami starszymi. A jezeli niektore Panie pisza o pracy w Niemczech, o tych wielkich zarobkach, to jedno moge im powiedziec, ze Ci Niemcy musieliby potrojnie zaplacic za opiekunke niemiecka, dlatego biora opiekunki z Polski, a nie, ze sa takie wspanialomyslne. Wiem to, bo mieszkam w Niemczech. Napisalabym wiecej, bo mam setki przemyslen, po doswiadczeniach z polskimi opiekunkami - ani chwili spokoju- ciagle jakies problemy i nie moge zrozumiec jednego, dlaczego podejmuja one prace zgodnie z umowa, a potem szukaja problemu. Mysla, ze jak mieszkam w Niemczech, to mi pieniadze wylatuja z rekawa, a prawda jest taka, ze my tez ciezko pracujemy na nasze wyplaty i musimy zrobic oplaty i zyc tak jak Wy w Polsce, tylko oplacamy wszystko w Euro. 500 € jest dla mnie duzo pieniedzy. Nie narzekalabym, gdyby opiekunka byla zyczlwa i przemyslala warunki, jakie sie podaje i ev. pracy tej by nie przyjela, co bym zrozumiala. Chetnych bylo 60. Portal Opiekaseniora uwazam za dobry. Pozdrawiam

Sporo czasu minelo od Pani wpisu i pewno doszla juz Pani"do ladu"z opiekunkami.Pisze Pani o "wspanialym"zarobku,o tym wolnym czasie,ktory ma opiekunka-wszystko wg Pani cacy.To dlaczego opiekunki odchodza?Ja rowniez mialam oferte pracy u rodziny ktora mieszka w Niemczech a w Polsce ma matke,ktora potrzebowala opieki.Coz za cudowne perspektywy pracy,a jak wspaniale napisana oferta pracy.Po prostu miod.Tylko w "realu"bylo juz mniej cacy.Babka miala 100kg.byla w ostatnim stadium Alzhaimera-krzyczaca i agresywna.Podziekowalam za prace mimo obiecanej duzej wyplaty.Pani ma zle doswiadczenia z polskimi opiekunkami,a my opiekunki z niemieckimi/raczej polskimi a mieszkajacymi w Niemczech/pracodawcami.

26.01.2013 17:02

Dorota M.

piszę dla tego poieważ na 14 ofet dostałam tylko 2 odpoiedzi

1) już mam opikunkę

2) odpowiem bo trwa weryfikacja opiekunek

3) pozostali nawt nie odczytal odpowiedz na zgłoszenie

Nie prubujcie bliokować w dalszych powiadomieniac

być może ktoś się trfi kto zrozumie moje przesłanie

niestety moje wadomosci w temacie oszusci zostały usuniete pozdrawiam

27.01.2013 09:23

EWELINA T.

Beata P.

Pani Grażynko! Wszystko jest kwestią wyboru. Ja miałam okazję też pracować w Niemczech, ale krótko, bo zaledwie 2 mce. Na zastępstwo za koleżankę. Wprawdzie zarobiłam tyle, ile u nas przez rok, ale więcej bym nie pojechała. To prawda, że Niemki bardzo często żle traktują polskie opiekunki, ale nikt nas nie zmusza do pracy dla nich. Wolę pracować w Polsce za niewielkie pieniądze, ale być szanowaną.
A w Polsce można znależć pracę, jeśli się  naprawdę chce pracować i wie, gdzie szukać.  Ja stale współpracuję od 15 lat z jedną agencją i na ogół zawsze coś się znajdzie. Tutaj nie udało mi się znależć nigdy, chociaż jestem już chyba 2 lata.

Przykro mi to cztać nie można wszystkich  jednakowo oceniać pracowałam u 3 rodzin w niemczech ,poznałam wielu ich znajomych i nigdy nie usłyszałam niczego przykrego.Jest jednak różnica pomiędzy NIemcem-Niemcem,a Polakiem-Niemcem

 

Witam.Czy tylko w Niemczech czy "innych zagranicach" mamy do czynienia z roznymi ludzmi? W Polsce nasi rodacy-pracodawcy tez potrafia traktowac nas w sposob uwlaczajacy i  niegodziwy.Na szczescie ja sama nie doswiadczylam tego-wprost odwrotnie.Mam druga prace poprzez ten portal i druga dobra rodzine.Zycze Wam abyscie tez mialy szczescie pracowac u dobrych,normalnych ludzi.

27.01.2013 16:16

Pracowałam w niemczech ,poniewaz byłam przez 7 miesiecy w domu po operacji ,pani ktora zadzwoniła mi z agencji o prace do niemiec ze ma dla mnie zgodziłam sie ,bedac na miejscu to co zobaczyłam kobieta waga 180 kg lezaca nie da sie tego opisac,a tam kobiety uciekaja co dwa tygodnie do polski ,tak nas traktuja polskie agencje, ta rodzina byla bardzo dobra dla polek- tylko agencja oszukuje pozdrawiam

27.01.2013 16:40

Tak czytajac - to przyznaje racje -my opiekunki musimy znosic wszystko . A dlaczego -bo my z miloscia  podchodzimy d .mileo swoich podopiecznych .Ja 15 roku pracowalam w niemczech na czarno  byla to mila sympatyczna 88-letnia panie ELFRIDE .poczatki byly wiadomo ciezkie slaby jezyk no i ta zmiana opiekunki . Trafilam na dobrych ludzi -pracujac 15 miesiecy mialam tylko 1 miesiac wolnego -bo zmienniczka juz pozniej zrezygnowala . Bylam do konca -umarla przymnie  -bylam na pogrzebie i na porzegnanie zaprosili do restauracji .Wspominam to mile i zrobilam sobie 1rok przerwy  .Po roku pojechalam - ale juz przez agencje i tu sie okazuje ,ze pracujacy w bydgoskiej agencji panie znajace dobrze jezyk nie wiedza ,ze moj podopieczny to kobieta .Okazalo sie to na miejscu .Bylam tam miesiac -kobieta uparta i bardzo kochajaca swego syna , czulam sie tam zle. Drugi raz pojechalam do malozenstwa no i tez czulam sie zle , jechalam na wymiane .Wiec mozna by napisac sporo na temat agencji no i opiekunek  Pozdrawiam i szukam pracy

18.03.2013 12:17

Witam wszystkie panie.też pracowałam w Niemczech.byłam już u kilku rodzin.ale tylko u jednej rodziny typowo niemieckiej schudłam przez miesiąc 12kg.praca jest taka ,w zależności na jaką rodzinę się trafi.byłam też u rodziny polskiej mieszkającej 30lat w niemczech.wspaniala rodzina,ale dziadek miał raka mózgu,przerzuty i niestety zmarł.też teraz szukam pracy.pozdrawiam.

03.04.2013 15:09

Czy to normalne, żeby na poziomie "wyboru opiekunki" ktoś spisywał dane z dowodu, następnie się nie odzywał telefonicznie a ogłoszenie było zaznaczone jako aktualne z codzienną "aktywnością"????

Czy tego typu praktyki są komuś znane???
pozdrawiam

08.04.2013 09:38

bardzo ciekawe spostrzeżenia,tyle że drogie panie mówicie o niemczech, ale w innych częsciach europy również szukaja opiekunek, np w szwecji byłam i pracowałam  Laughing pozdrawiam

 

dorota s. edytowała ten post 16.04.2013 19:27
16.04.2013 19:25
« Powrót do listy tematów