Królik - czy to dobry pomysł?

Forum » Ogólna opieka nad zwierzętami
Witam, Moja córka (ma 6 lat) bardzo chce mieć zwierzątko w domu. Mieszkamy w mieście i mieszkaniu w bloku na 8 piętrze. Nie chcę męczyć zwierzaka w takich warunkach, więc duże psy odpadają z marszu, za kotami nie przepadam, poza tym mam wrażenie, że mogę być uczulony. Więc zastanawiam się nad przygarnięciem królika. Czy osoby, które wcześniej opiekowały się takim zwierzakiem, mogą mi poradzić, czy to na pewno dobry pomysł? Bo może królik nie jest odpowiedni dla małej dziewczynki, albo będzie się męczył? Dzięki za wszelkie informację. Kosik K. edytowała ten post 12.08.2010 12:15
12.08.2010 12:15
Drogi Kosiku,

Królik jest bardzo dobrym pomysłem! Co prawda nie próbowałem, lecz kot faktycznie nie brzmi zbyt dobrze, mógłby być trochę żylasty... Jeśli natomiast chodzi o królika polecam następujący przepis:

Tuszkę królika wypłukać, osuszyć i podzielić na porcje. Ułożyć w naczyniu do pieczenia i wstawić do nagrzanego do temperatury 250 stopni piekarnika. Cebulę i czosnek obrać, pokroić, zeszklić na tłuszczu, dodać do piekącego się królika Po kilkunastu minutach podlać wodą, po czym piec do miękkości, od czasu do czasu polewając sosem z pieczenia. Gdy mięso będzie dostatecznie miękkie podlać śmietaną, przyprawić i pogotować jeszcze kilka minut.

Pozdrawiam i życzę smacznego,
Gordon
12.08.2010 14:40
Witam,

ja posiadam króliczka barana od dwóch lat. I sądzę, ze jest to świetny pomysł.    Z królikiem nie trzeba wychodzić na spacery ( oczywiście jeżeli jest szczepiony to można). Na pewno nie będzie się męczył, ale ważne abyś zadbała o dużą klatkę. Polecam króliki barany ponieważ są bardziej spokojne od miniaturek. Ja swojemu śmiało zostawiam otwartą klatkę, żeby sobie pobiegał po pokoju i nigdy żadnego kabla nie miałam przegryzionego.   nauczyłam go załatwiać się w klatce także z tym też nie ma problemu. Zdarza się nawet, że ze mną śpi.    Nie brudzi i nie paskudzi. Oczywiście trzeba go czasem wyczesać, pamiętać aby zawsze miał siano i wodę, podawać jedzenie. O jednym trzeba pamiętać - króliki żyją średnio 8-10lat.

Pozdrawiam i naprawdę zachęcam.   
12.08.2010 20:08
Witam,
Jeżeli mam być szczera, to nie polecam królika dla 6-letniego dziecka. Z doświadczenia wiem, że królik lubi ruch, lecz nie przepada za zbytnim zainteresowaniem. Ja miałam miniaturkę i był to królik z charakteru łagodny, jednak lubił przegryzać kable. Zauważyłam też, że w kontakcie z moją kuzynką (8lat) nie czuł się on dobrze - nie lubił ściskania, drapania i innych terrorystycznych nawyków. Takie zwierzątko jest odpowiednie raczej dla starszych dzieci. Być może nie mam racji, ale to tylko moja sugestia    Pozdrawiam serdecznie   
12.08.2010 22:02
Ja aktualnie posiadam koszatniczkę.    Jednak sądzę, że dla dziecka nie jest odpowiednia. Mimo wszystko najbardziej odpowiedni jest pies lub kot.    Do mieszkania w bloku polecam takie rasy jak: Chihuahua, Ratlerek, Yorkshire Terrier, Shih Tzu, Pekińczyk, Maltańczyk, Mops. ;P Jednak dla małej dziewczynki najbardziej POLECAM - Yorkshire Terrier !! Moja 7 letnia sąsiadka dostała na 6te urodziny    i nadal jest on numer 1 nie tak jak chomik.. bo takie zwierze też miała   
12.08.2010 22:35
Moim zdaniem królik nie będzie odpowiednim zwierzęciem, tak jak napisała Marta króliki nie lubią ściskania itd. ogólnie mały królik mało nabrudzi, ale ja kupiłam miniaturkę w sklepie i nie był aż tak miniaturowaty, więc sprzątanie u królika przynajmniej 1 raz w tygodniu co w mieście może być problemem. Najlepszy byłby jakiś mały piesek   
13.08.2010 08:44
Miałam królika miniaturkę (rex) 9 lat - od maleńkiego do śmierci, więc wiem, że te zwierzaki wcale nie są takie bezproblemowe. Młody królik uwielbia ruch! Trzeba nauczyć go nie wchodzić w ciasne kąty, przy pierwszych spacerach po mieszkaniu zwyczajnie pilnować.

Później zwierzak robi się bardziej stateczny, ale nadal powinien mieć zapewnioną przynajmniej godzinę biegania dziennie. Nie trzeba go już tak pilnować (moja miała swój kocyk przy kaloryferze na którym spędzała całe dnie, robiąc tylko krótkie wycieczki dokoła mieszkania   ). Jak pisały dziewczyny, króliki nie lubią ściskania, zbyt długiego głaskania (rekord mojej, jak się bardzo stęskniła, to 30 min drapania za uchem non stop   ), jak je coś wystraszy, a będą wtedy na rękach, to mogą bardzo podrapać, trzeba co miesiąc/dwa robić wycieczki na obcinanie pazurków i kontrolę zębów (weterynarz mojej robił to w gratisie do pazurków).

Do tego klatka musi być spora. Podczas upałów zwykle trociny są rozgrzebywane i przy okazji wywalane za klatkę, bo zwierzak szuka chłodnego podłoża. Zakopuje też efekty swoich potrzeb fizjologicznych, więc trociny się wysypują (tata zrobił dodatkową parocentymetrową osłonkę,żeby mniej wyrzucała, ale niestety niewiele pomogła). Na starość króliczki mogą mieć problemy z wypróżnianiem - wtedy strasznie śmierdzi z klatki i trzeba sprzątać częściej.

6 latka sama nie posprząta tak dużej klatki, bo zwykle podczas sprzątania trzeba wyszorować klatkę jakimś płynem, a po całej operacji odkurzyć - całość minimum raz w tygodniu.

Nie. Królik dla 6latki to zły pomysł.

Za to chomiki się dobrze sprawdzają albo świnki morskie. Mniejsze, mniej ruchawe, spokojniejsze i mniej wymagające   
13.08.2010 12:47
Dla 6 letniego dziecka lepiej kupić chomika. Żyją krócej, jest z nimi mniej problemów.
Ja miałam 8lat kiedy wzięliśmy do domu królika barana i królik ten żył około 9 lat, stając się członkiem naszej rodziny i kochanym zwierzątkiem domowym, jednak trzeba (jak każdemu zwierzęciu) poświęcić mu dużo uwagi, zapewnić dużo ruchu i dobre warunki.
Natomiast chomiki żyją około 2-3lata, większość czasu śpią, jeśli się je dobrze wychowa to potrafią być bardzo przyjazne. Do tego do szczęścia wystarczy im dobrze wyposażona klatka, jedzenie i woda. O wiele mniej problemu, a dla tak małego dziecka przyjemność i nauka odpowiedzialności na mniej kłopotliwym i wymagającym zwierzątku.
13.08.2010 12:51

Gordon R.
Drogi Kosiku,

Królik jest bardzo dobrym pomysłem! Co prawda nie próbowałem, lecz kot faktycznie nie brzmi zbyt dobrze, mógłby być trochę żylasty... Jeśli natomiast chodzi o królika polecam następujący przepis:

Tuszkę królika wypłukać, osuszyć i podzielić na porcje. Ułożyć w naczyniu do pieczenia i wstawić do nagrzanego do temperatury 250 stopni piekarnika. Cebulę i czosnek obrać, pokroić, zeszklić na tłuszczu, dodać do piekącego się królika Po kilkunastu minutach podlać wodą, po czym piec do miękkości, od czasu do czasu polewając sosem z pieczenia. Gdy mięso będzie dostatecznie miękkie podlać śmietaną, przyprawić i pogotować jeszcze kilka minut.

Pozdrawiam i życzę smacznego,
Gordon




Genialne.   


Paulino Martyńska: W żadnym wypadku nie Pekińczyk! Zbyt często zdarza się, iż psy tej rasy chorują (bardzo często na padaczkę), mają ogólnie słabe zdrowie i bywają bardzo agresywne. Ja i moi bracia, z lat dziecięcych, mamy szereg blizn wynikających z ran ciętych (Pekińczyki mają tak ostre zęby, że zostają rany nie szarpane, a cięte) na twarzy, które sprawił nam pies tej rasy właśnie.
Natomiast Yorkshire Terrier jest świetnym pomysłem.    Łagodne pieski, radosne i wytrzymałe - sąsiadka ma takiego psiaka i roczne dziecko, dzieciak happy, piesek też.   

Ogólnie, to o królika miniaturkę, to ja bym się zwyczajnie bała. Drobne to zwierzątko. Nie mówiąc już o chomiku, którego to nawet nie trzeba mocno przycisnąć, żeby uszkodzić - a dam głowę, że dziecko chciałoby czasem go wziąć do ręki. I faktycznie, w takim wypadku chomik może pożyć krócej. Niezbyt trafny wybór.   Natomiast świnka morska...hmm, znam bardzo ruchliwą świnkę morską.    Ale jak kto lubi.   


Tak, czy siak, polecam małego psa.    Dziecko nauczy się odpowiedzialności, a może i znajdzie przyjaciela.    Paula Z. edytowała ten post 13.08.2010 17:09
13.08.2010 16:53
A ja zdecydowanie jestem przeciw psu. 6letnie dziecko ma już swój rozum i wie, ze jeśli nie można małego zwierzątka ściskać bo stanie mu się krzywda to raczej tego nie zrobi (nie mówiąc o dzieciach z zaburzeniami). Natomiast pies to bardzo duży obowiązek, którego nie można oddać jak się znudzi lub stanie się problemem. Ja jestem jak najbardziej przeciw adopcji psów jako prezent dla dziecka. Aleksandra T. edytowała ten post 13.08.2010 20:02
13.08.2010 20:01
nie polecam królika dla tak malej dziewczynki. Sama posiadam 2 wiec wiem co mowie. Szybko sie dziecku znudzi poniewaz kroliczki strasznie nie lubia noszenia na rekach tarmoszenia przytulannie cudowania i innych. sa wielkimi indywidualistami   potrzebuja za to duzo ruchu i zaangazowania ze strony opiekuna co pewnie spadnie na rodzicow... mam na mysli szczepienia odpowiednia dieta sprzatanie obserwowanie "toalety" i takie tam  
maly piesek ...badz moze swinka morska chomik lub szczurek na poczatek?
pozdrawiam i zycze trafnego wyboru  
13.08.2010 20:07
Moim zdaniem królik to średni pomysł dla tak młodego dziecka.
Dziecko w takim wieku chcące zwierzaka oczekuje, że odnajdzie w nim wspaniałego towarzysza do zabaw. Królik nie zawsze jest kontaktowym zwierzątkiem, ja osobiście mając lat 9 dostałam od rodziców właśnie królika, może i nie trzeba było dużo przy nim robić, wiadomo dbałam jak tylko mogłam, ale fakt faktem kontaktu z nim było niewiele. Wiadomo, iż królik królikowi nie równy, zarówno jeden może być wielkim pieszczochem a drugi 'pustelnikiem'.
Rzeczywiście najlepszym rozwiązaniem dla tak małego dziecka jest piesek, najlepiej jakieś niewielki - jeśli oczywiście możecie sobie pozwolić na tego typu zwierzątko.
Niestety jak wiadomo jest to większy obowiązek, najbardziej uciążliwe to spacery i nie możemy liczyć zbytnio aby małe dziecko to tym pamiętało i to spełniało, chociaż pokazując dziecku jak trzeba dbać o pieska czy inne zwierzątku uczymy odpowiedzialności za drugą istotkę.
Pozdrawiam serdecznie   
13.08.2010 20:50
Nie polecam. Za małe dziecko, za duży obowiązek, który i tak spadnie na rodziców, bo dziecko jak wiadomo-chce mieć "zabawkę", którą można wyściskać, przytulać a najlepiej żeby podczastakiego głaskania królik siedział spokojnie a jak wiadomo każe zwierzątko ma swój charakter i jednak króliki nie są aż takimi pieszczochami. Mówię to z własnego doświadczenia, miałam 2 króliczki. Jeden z nich byłu mnie 13 lat i niedawno odszedł     a dla takiego dziecka polecam rybki   Nie trzeba wypuszczać  
14.08.2010 17:28
Nad zwierzakiem trzeba sie dobrze zastanowic.to nie zabawka!6-latek zajmie sie oczywiscie,ale tez szybko znudzi.dzieciom zabawki szybko sie nudza,a poza tym-małe dzieci sa czesto uczulone na siersc królika,wiec jesli nie jestescie pewni co do zapewnienia zwierzakowi-jakby co-bytu,to lepiej odpusccie.ludzie kupuja króliczki,bo słodkie i malutkie,a potem wypuszczają 'na wolność'lub oddaja do zoologicznego,gdzie ida na jedzonko dla weza.sama tez mam 3psy,bo znajomej sie znudził po miesiacu,wiec przyprowadziła mi pieska z jego reklamówka   .tez polecam chomika,mniej brudzi niż swinka morska,a najlepszy byłby myszoskoczek,mój przychodził na zawołanie    jego sciólka wymieniasz jeszcze rzadziej niz chomikowi,tylko pamietaj-nie ciagnac za ogon!
15.08.2010 04:36

Judyta P.

a dla takiego dziecka polecam rybki  

Nie trzeba wypuszczać  

Nie trzeba ale... ryby to też zwierzęta. Trzeba je karmić (w przypadku dzieci pilnować czy są karmione regularnie a nie po tygodniu głodówki przekarmione całą paczką pokarmu), trzeba odmulać i podmieniać część wody co tydzień na świeżą (najczęściej obowiązek spada na rodziców), trzeba wytłumaczyć dziecku, ze nie może mieć każdej ryby, która jest w zoologicznym, która jej się podoba bo to kończy się potem najczęściej śnięciami, chorobami i glonami, trzeba dziecku wytłumaczyć, ze 2 l kula bez grzałki i filtra nie jest dobrym domem dla ryby (zwłaszcza dla welona, skalara czy bojownika mimo iż takie stereotypy są lansowane!), że filtr musi działać 24 h/dobę 365 dni w roku a światło powinno się świecić regularnie i tylko 8-10 h dziennie, dlaczego w pierwszych dniach po zalaniu nie powinno się jeszcze wpuszczać ryb do zbiornika, dlaczego nie można rybek przytulać i karmić kromką z pasztetem i kilka jeszcze innych rzeczy z których niestety rodzice nie zawsze sobie zdają sprawę kupując pociechom rybki. Generalnie trzeba samemu chcieć mieć akwarium i coś nieco chcieć się tym zainteresować by stawiać je dziecku. Tak jak w przypadku wszystkich zwierząt. Emilia R. edytowała ten post 17.08.2010 08:22
17.08.2010 08:19
ja również nie polecam królika jakoś nie jestem przekonana żeby to był dobry pomysł dziewczynka zachwyci się na chwile króliczkiem a pózniej wszystko będzie na twojej głowie

rybki to też zly pomysł... 6 latka chciała by pogłaskać poprzytulać i wogólę i dlatego nie ryby



ale jeśli chodzi o PIESKA jestem jak najbardziej na tak i myślę że taki piesek zrobi dużo radochy twojej córci i reszcie domowników... wprawdzie jest to obowiązek ale jak cieszy jak taki miluśiński przyjdzie położy łebek na kolanie i będzie czekał kiedy zaczniesz go głaskać.. i wcale nie musi to być duży pies... może być mały lub poprostu kundelek  
26.08.2010 21:59
Miałam dwa króliki. Pierwszy – ze sklepu – zdecydowanie nie lubił dłuższego głaskania (tak jak wyżej pisały dziewczyny). Był to samczyk, trzeba było go wykastrować ponieważ znaczył teren. Pominąwszy „zapach” to ściany były zasikane na metr w górę...
Drugiego króla – też samczyka, ale jego ze względu na dobre zachowanie kastracja ominęła – dostałam z domowej hodowli. Różnica była ogromna! Zwierzak był przymilny, przychodził na głaskanie, wskakiwał na tapczan i domagał się pieszczot. Potrafił godzinami leżeć na kolanach. Chodził za nogami jak pies. Zafundowałam mu szelki i wychodziliśmy na spacery (oczywiście w miejsca niedostępne dla psów) na których zachowywał się bardzo dobrze.

Ale królik – mimo tego, że to cudowny zwierz – zdecydowanie nie nadaje się dla takiego małego dziecka. Znam to z autopsji. Sąsiedzi, zachwyceni moim zwierzakiem kupili króla 7 letniej córce w prezencie. Niestety trafił się im króliczek, który nie lubił głaskania. Kiedy dziecko za dużo za nim biegało i próbowało głaskać, król używał zębów. Bardzo szybko dziewczynka przestała się nim interesować. Rodzice mieli inne sprawy na głowie i królik „zamieszkał” na ogrodzonym korytarzu. Później, zanim zdążyłam znaleźć mu dom został „wypuszczony na wolność” na działce...

Wbrew pozorom mały króliczek ma pewne wymagania. Tak jak pisała Agata „Młody królik uwielbia ruch, później zwierzak robi się bardziej stateczny”. Moje króle biegały po domu około godziny dziennie, ale oczywiście zwierzak czasem potrzebuje więcej pobiegać. Zawsze ich pilnowałam bo różnie to bywa – nigdy nie ruszył kabla, ale mogło mu akurat coś strzelić do głowy. Drugi króliś lubił wyszarpywać nitki z dywanu.    Klatka była spora: około 70 cm długości i 40 szerokości. Kuweta o wysokości około 15 cm całość klatki miała wysokość 40 cm.
Jeżeli chodzi o sprzątanie klatki, to nie zgadzam się z Pauliną – gdyby mój król miał sprzątane raz w tygodniu, to najzwyczajniej by śmierdziało. Ściółkę w toalecie (załatwiał się w jedno miejsce) miał wymieniana codziennie. Był to naturalny żwirek dla zwierząt (broń Boże sztuczny dla kota! Jak by to nie zabrzmiało, króliki jedzą odchody i pęczniejący żwirek z domieszką chemii może je zabić!) – mój król miał uczulenie na zwykłe trociny, ciągle łzawiły mu oczy co skończyło się po wprowadzeniu żwirku.
Poza tym jest jeszcze jedna rzecz – weterynarz. Pierwszy królik był na szczęście zdrowy. Drugiemu regularnie przerastały zęby co wiązało się z comiesięczną wizytą u weterynarza i wydatkiem rzędu 50 – 70 zł. nie pomagały żadne twarde gałązki i inne „wynalazki”.


Chciałam jeszcze napisać coś do Pauli Z. To, że Ty i Twoi bracia trafiliście na agresywnego pekińczyka, nie znaczy, że wszystkie są takie! Tak jak i ludzie, zwierzaki mają różne charaktery. Znam pekińczyka, który bierze udział w zajęciach dogoterapii w szpitalu dziecięcym. I nie był szkolony pod tym kątem!
31.08.2010 13:17
Do małego mieszkanka mały piesek dla 6 letniej dziewczynki to dobry pomysł. Ale Uwaga: trzeba to bardzo dobrze przemyśleć bo nie można przygarnąć/kupić pieska a później go oddać bo córeczce się znudził, bo nie jest już szczeniakiem itp. Co do królika myślę że też zależy to od dziecka jakie jest. Ja jak byłam mała miałam świnkę morską była wspaniała dawała się nosić na rączkach dawała się głaskać wypuszczana sama przychodziła i nawet się z nią bawiła(oczywiście nie torturowałam ;P )w wózku brałam ją na spacer do parku    no ale z królikami rożnie bywa(miałam kiedyś dwa jak już starsza byłam. Przez dużego psa własnego byłam pogryziona i niestety ale chyba nigdy nie wezmę sobie dużego psiaka. Sama synkowi wzięłam małego(mieszaniec yorka). Po prostu bałabym się sama i bałabym się że i w przyszłości jak dziecko zostanie samo w domu na chwilę to pies się na niego rzuci bez przyczyny. Wiem że są fajne duże psiaki ale wolę pogłaskać u kogoś znajomego niż sama takiego mieć. Życzę wybrania wspaniałego zwierzaka córeczce i ważne aby decyzja była przemyślana.Pozdrawiam
10.09.2010 11:57
> Chciałam jeszcze napisać coś do Pauli Z. To, że Ty i Twoi

bracia trafiliście na agresywnego pekińczyka, nie znaczy, że wszystkie są takie! Tak jak i ludzie, zwierzaki mają różne charaktery. Znam pekińczyka, który bierze udział w zajęciach dogoterapii w szpitalu dziecięcym. I nie był szkolony pod tym kątem!



Aaaa...ja nic nie napisałam odnośnie tego, że tylko ja mogę mieć rację, czy tylko ja wiem, jakie to pekińczyki są złe. Nie napisałam też, że znam więcej niż jednego osobnika tej rasy    , przecież zdania nie oparłabym na jednym przykładzie.

W dalszym ciągu, nie polecam.   
12.09.2010 13:07
Jako totalna miłośniczka zwierząt "przerobiłam" wiele z nich   Zarówno królika (biegał po domu, niemal zawsze miał otwartą klatkę, bo jestem przeciwniczką ograniczania zwierzęciu wolności, a królik to nie wąż, który leży i się nie rusza 95% czasu..), chomiki - zarówno syryjskie jak i dżungarskie (syryjskie nie są takie łagodne, dżungarskie bardziej, ale te drugie to zwierzęta stadne i źle znoszą samotność, minimum parka), myszki (tylko samiczki! kiedy kupujemy rówież samczyka... wiadomo - małe myszki, ale co gorsze - bardzo intensywny i męczący w domu zapach piżma), zeberki australijskie (ptaszki, głośne, choć bardzo sympatyczne, ale nie tak kontaktowe jak papugi - również źle znoszą samotne przebywanie - polecam parkę), szczura - FENOMENALNY WYBÓR DLA 6-LATKI !!! WYJĄTKOWO inteligentne i towarzyskie zwierze - jesli ktoś oczywiście nie ma uprzedzeń. Bardzo czyste i mądre, naprawdę polecam. Mój NIGDY nie miał zamkniętej klatki, lubił przychodzić do mnie, reagował na imię, co wydaje się niemożliwe, ale jeśli ktoś miał szczura wie, o czym mówię. Podjadał moje jedzenie (cwaniak ;P ), podpijał moją kawę, potem szalał   Naprawdę wspaniałe stworzenie. Mam również psa, ale jak pisał ktoś wyżej - ABSOLUTNE NIE - psom: niespodziankom... Pies to towarzysz na całe Jej życie u Państwa w domu, więc musi to być w 100% świadomy wybór, a 6-latka nie jest do niego niestety zdolna... jeszcze  

Mam nadzieję, że pomogłam, powodzenia w opiece nad wybranym zwierzątkiem   Alicja K. edytowała ten post 08.10.2010 17:04
08.10.2010 17:02
fakt-szczur, dobry pomysl. Sama mam 4 i wiem ze sa cudowne, jednak to takze obowiazek, jak kazde inne zwierze.
31.01.2011 21:24
witam,jeżeli mogę Ci doradzić to proponuję chomika.Jestem byłym hodowcą tych zwierząt i zapewniam Cię,że nie będziesz miał żadnych problemów z tym zwierzątkiem.Są czyste i nie śmierdzą,klatkę czyścisz średnio raz na tydzień.Pozdrawiam.   
06.02.2011 16:01
witam owszem mały piesek jest fantaswtyczny -można się do niego przytulić i spać ,ale.. trzeba go wyprowadzać[mam 2] ,króliczek również jest świetny ,ale gryzie kable i nie można mocniej go złapać bo uszkodzi mu się karczek i sparaliżuje,nie może upaś    ć ponieważ ma bardzo delikatną wątrobe i szybko pęka a króliczek długo umiera w ogromnych bólach[również mam 2 szt} myślę ze ewentualnie w miarę dobrym rozwiązaniem jest świnka morska -trzyma sie człowieka i nie ucieka {mam 2}lecz trzeba bardzo często wymieniać ściółkę bo dużo piją wody.Wszystki zwierzątka mamy adoptowane i wiekowe ale i tak są wdzięczne za uratowanie życia :    Pozdrawiam
07.02.2011 06:37

w swoim dosć długim   zyciu przerobiłam już dużo zwierząt domowych.

królika nie polecam - nie dopilnowany pogryzie kable, wykładziny ściany itp.

chomiki, koszatniczki, niedopilnowane - uciekają i trudno je odszukać.

Rybki - nudne, nie można ani przytulić ani pogłaskać - mój synek gdy patrzył w akwarium jak rybki pływają najczęściej zasnął   

Małe pieski - bardzo delikatne, tez trzeba uważać szczególnie gdy są szczeniaczkami. takie dziecko może za mocno ścisnąć, niechcący nadepnąć lub zwalić z fotela i już tragedia.

Polecam świnkę morską bardzo wesołe, spokojne i odporne zwierzaczki ja mam 3 dzieci i od małego mamy gromadę sporą świnek morskich i jest super, a jak piesek to może z tych średnich.

A dziecko + zwierzątko to i tak dozór rodzica musi być to chyba wiadomo

Andzelika W. edytowała ten post 01.08.2011 09:34
01.08.2011 09:33
Witam    Ja również nie polecam królika, co prawda córka nigdy go nie miała bo ja nie byłam nigdy do końca przekonana. Zawsze odstraszała mnie ta duża klatka którą trzeba sprzątać, pogryzione kable. Kiedy córka miała 5 lat dostała w prezencie chomika. Zwierzątko naprawdę mało wymagające, spokojne (nasz nigdy nie ugryzł itd) córka uwielbiała się z nim bawić, nosić go, nigdy nie stała mu się żadna krzywda. Mieliśmy też świnkę morską, również spokojne, łagodne zwierzątko, jednak min 2 razy w tygodniu musiałam sprzątać klatkę, kiedy biegała swobodnie po pokoju wszędzie zostawiała "pamiatki"    mieliśmy też kiedyś szczurka, podobnie niekłopotliwe zwierzę jak chomik, ale niestety wiele osób ich nie lubi a mnie to dziwi, bo to inteligentne, towarzyskie zwierzątka Mój też reagował na imię, kradł mi jedzenie z talerza i zanosił do swojej klatki,chodził za mną, wspinał się po mnie i siedział na głowie, lizał po rękach, skakał po domu jak króliczek, zawsze z nim było bardzo wesoło. Kupując go nie wiedziałam, że wniesie tyle radości do naszego życia i naprawdę wiele razy mnie pozytywnie zaskoczył i zadziwił swoim zachowaniem. Obecnie mamy psa (kundelka) i kota jednak na króliczka nie zdecydowałabym się. Martynka K. edytowała ten post 27.08.2011 08:06
27.08.2011 07:55
« Powrót do listy tematów