Ku przestrodze. Wypadki

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka
Drodzy rodzice i nianie zakładam ten wątek aby zwrócić naszą uwagę na niektóre detale mogące "powodować wypadki" a często przez nas nie dostrzegane. W ostatnim czasie mojemu podopiecznemu zdarzył się wypadek w miejscu wydawałoby się bezpiecznym. Otóż biegający malec jak to często bywa wpadł na mężczyznę stojącego na placu zabaw. Nagle niesamowity placz i co się okazuje? Mężczyzna ten trzymał w ręce papierosa. Oparzone zostalo oko malca, rzęsy spalone wizyta na pogotowiu, stres dla wszystkich. Na szczęście skończyło się "tylko" na niewielkim oparzeniu powieki. Czy Wam też zdarzyły się podobne, nieprzewidziane wypadki?
07.10.2009 12:39
Jak widze dzieci bawiace sie lub biegajace z patykami albo dlugimi przedmiotami serce podchodzi mi do gardla na bezmyslnosc opiekunow !
Przeciez to tylko moment i albo sobie zrobi krzywde lub komus kto sie na taki trzymany w reku nadzieje   
07.10.2009 13:06
Ja ostatnio w radiu usłyszałam o dwulatku który powiesił się na sznurku od rolety. Natychmiast zabezpieczyłam mimo że ani moja córka a ni mój podopieczny do okien się nie zbliżają bez mojego nadzoru.
07.10.2009 13:10
Kingo, ja swoją sytuacje tego typu opisywałam jakiś czas temu tu: http://niania.niania.pl/niania-wiedza/jjtwbyfhrcyb/last/PostList.html#last
a poza nią była jeszcze 1, gdy M. spadła z łóżeczka ze smoczkiem na twarz. Krew się polała niestety.....
07.10.2009 13:21

Karolina P.
Kingo, ja swoją sytuacje tego typu opisywałam jakiś czas temu tu: http://niania.niania.pl/niania-wiedza/jjtwbyfhrcyb/last/PostList.html#last
a poza nią była jeszcze 1, gdy M. spadła z łóżeczka ze smoczkiem na twarz. Krew się polała niestety.....

Jest wiele sytuacji bardzo nieprzewidywalnych i raczej nie ma sie na nie wplywu - mozna tylko wtedy blyskawicznie i odpowiednio uchronic od najgorszego.
Jednak jest tez wiele bardzo przewidywalnych ale lekcewazonych !!! - i to jet 90% wypadkow z dziecmi - o zgrozo !!!
07.10.2009 13:27

Karolina P.
Kingo, ja swoją sytuacje tego typu opisywałam jakiś czas temu tu: http://niania.niania.pl/niania-wiedza/jjtwbyfhrcyb/last/PostList.html#last
a poza nią była jeszcze 1, gdy M. spadła z łóżeczka ze smoczkiem na twarz. Krew się polała niestety.....


Faktycznie szczęscie że nikomu nic się nia stało. Rozumiem Twoje zdenerwowanie.
07.10.2009 13:31
DO tej pory mam blizny male na rekach od szkła. Wyobraź sobie, że odeszłabym na moment, a to szkło wbiło by się w Jej głowę... Całe szczęście, że tak to się skończyło i jedynie moja reka ucierpiała, a nie głowa małej, albo oczy   
07.10.2009 13:37

Kinga Zając
Drodzy rodzice i nianie zakładam ten wątek aby zwrócić naszą uwagę na niektóre detale mogące "powodować wypadki" a często przez nas nie dostrzegane. W ostatnim czasie mojemu podopiecznemu zdarzył się wypadek w miejscu wydawałoby się bezpiecznym. Otóż biegający malec jak to często bywa wpadł na mężczyznę stojącego na placu zabaw. Nagle niesamowity placz i co się okazuje? Mężczyzna ten trzymał w ręce papierosa. Oparzone zostalo oko malca, rzęsy spalone wizyta na pogotowiu, stres dla wszystkich. Na szczęście skończyło się "tylko" na niewielkim oparzeniu powieki. Czy Wam też zdarzyły się podobne, nieprzewidziane wypadki?\

A tak na marginesie to co facet z papierosem robił na placu zabaw?!!!Niektórzy ludzie to nic a nic oleju w głowie nie mają.Ja jak widzę,że ktoś pali w takim miejscu zawsze zwracam uwagę. Kasia F. edytowała ten post 07.10.2009 16:21
07.10.2009 16:20
Facet był z synkiem a ja nie zauważyłam że on pali. Starał się to ukryć i właśnie dlatego papieros był na wysokości oczu dziecka a nie w buzi faceta. Kinga Zając edytowała ten post 07.10.2009 20:48
07.10.2009 20:47
W Warszawie prawie na wszystkich placach zabaw jest zakaz palenia !
A jesli nawet nie ma to rodzice (opiekunowie) zaraz gonia palaczy
07.10.2009 21:12
sądzę że gro takich wypadków jest rezultatem bezmyślności niestety
przykład z życia : ciotka mojej mamy zostawiła wnuczkę biegająca po kuchni i ta ściągnęła na siebie gorący olej z kuchenki - okaleczenie na całe życie
albo co mi opowiadała, o zgrozo moja teściowa, jak zostawiła na balkonie ( 9 piętro) synka 2 letniego wtedy i bała się zajrzeć jak się zrobiło cicho bo nie wiedziała czy jeszcze tam jest - jak mi to opowiadała aż mnie cierki przeszły już mogła by się nie chwalić głupotą...   
07.10.2009 22:03
oj daleko nie sięgając dziś jadać jedna z ulic Wrocławia na samiutkim brzegu przejścia dla pieszych stał chłopie no może lat 3,4 a mamusia z wózkiem krok za nim.gdzie jej wyobraźnia jeden ruch dziecka do przodu i znajduje się prosto pod kołami.zgroza zgroza i brak wyobraźni.
07.10.2009 22:06

Ewa D.

Jednak jest tez wiele bardzo przewidywalnych ale lekcewazonych !!! - i to jet 90% wypadkow z dziecmi - o zgrozo !!!

Wlasnie dobrze napisala Ewa ze duzy procent wypadkow z dziecmi to bezmyslnosc opiekunow !
07.10.2009 22:10

Beata   
oj daleko nie sięgając dziś jadać jedna z ulic Wrocławia na samiutkim brzegu przejścia dla pieszych stał chłopie no może lat 3,4 a mamusia z wózkiem krok za nim.gdzie jej wyobraźnia jeden ruch dziecka do przodu i znajduje się prosto pod kołami.zgroza zgroza i brak wyobraźni.

pozjadałam literki    światło mi zgasili   
07.10.2009 22:12

Beata   

Beata   
oj daleko nie sięgając dziś jadać jedna z ulic Wrocławia na samiutkim brzegu przejścia dla pieszych stał chłopie no może lat 3,4 a mamusia z wózkiem krok za nim.gdzie jej wyobraźnia jeden ruch dziecka do przodu i znajduje się prosto pod kołami.zgroza zgroza i brak wyobraźni.

pozjadałam literki    światło mi zgasili   

ale i tak wiadomo o co chodzi   
07.10.2009 22:15
Niestety czlowiek uczy sie na bledach.....
  
Pojechalam do mojej psiapsioly...kuchenka elektryczna..ona sadza dziecko na blacie....
i pytam a co jak dotknie reka   
A nie pomyslalam....
lub ...dzieci lubia na stole raczkami uderzac w blat....a jak wejda same i nikogo nie b edzie  
sorki...cos mi klawiatura nawala   
07.10.2009 22:19
;P ;P > Klara P.

Beata   

Beata   
oj daleko nie sięgając dziś jadać jedna z ulic Wrocławia na samiutkim brzegu przejścia dla pieszych stał chłopie no może lat 3,4 a mamusia z wózkiem krok za nim.gdzie jej wyobraźnia jeden ruch dziecka do przodu i znajduje się prosto pod kołami.zgroza zgroza i brak wyobraźni.

pozjadałam literki    światło mi zgasili   

ale i tak wiadomo o co chodzi   


moze to jakis spisek ;P
klawiatura odmawia posluszenstwa...polskie znaki zniknely....y mam zamiast z i odwrotnie...co zrobic 'nie mam znaku zapztania'         
naprawde   
07.10.2009 22:24
ctrl + shift - naraz nacisnąć   
07.10.2009 22:47
http://www.papilot.pl/article/3016/Dziewczynka-zginela-w-pralce.html
09.10.2009 15:07
To jest dopiero bezmyślność i głupota matki!
Moja siostra opowiadała,że mama wybrała się z dziećmi na spacer/3latka i niemowlaczek/
Rzecz dzieje się w Częstochowie na skrzyżowaniu ulic, a wypadek miał miejsce na ul. Jana Pawła II prz Energetyce. I na tym skrzyżowaniu matka spotkała koleżankę i tak się zagadały,że nie zwróciły uwagi że tramwaj przejechał dzieci.Dopiero zbiegowisko ludzi,to się dopiero ockneły i pobiegły zobaczyć co to za wypadek ,patrzy a to jej dzieci.Prawdopodobnie matka zwariowała.Panie z Częstochowy lepiej może wiedzą.Ja tylko to wiem co mi siostra z siostrzenicą opowiadały ,/siostrzenica mieszka akórat na tym skrzyżowaniu.
09.10.2009 20:18
ma być akurat anie akórat..
09.10.2009 20:19
Dzieci z kijkami nie mogą przebywać w pobliżu moich podopiecznych,czy to komuś się podoba,czy nie,zabieram kijki,lub zwracam uwagę opiekunce.Pilnuję,pilnuję ale i tak raz mi się zdarzyło,że mojego podopiecznego mocno ugryzł inny chłopiec,którego niania beztrosko paliła za płotkiem papierosa.Był to mój trzeci dzień pracy!   
10.10.2009 13:40
   w moim przypadku,po ok.4mies.pracy jako niania podczas ,gdy rodzice opiekowali sie swoja pociecha ,doszlo do wypadku ,corcia podczas biegania z flamastrem przebila sobie podniebienie.Byl wyjazd na pogotowie i inne w zwiazku z tym czynnosci .Rodzice powiedzieli mi ,ze co by bylo ,gdyby to sie mi przytrafilo,wolalam o tym nawet nie myslec,mimo ze mam 11letnie doswiadczenie staram sie caly czas o to,by na pierewszym miejscu bylo bezpieczenstwo maluszka a potem reszta obowiazkow.A co do wypadku opisywanego z linka od zaluzji,moja ta sama podopieczna probowala rowniez sobie zakladac na szyjke,od razu podwiazalam wysoko i zwrocilam uwage mamie.Mysle ,ze jest wiecej tego typu zachowan dzieci,dlatego powinna ukazac sie bezplatna broszura sfinansowana przez komorke rzadowa dotyczaca bezpieczenstwa dzieci,najczestsze wypadki,zachowania dzieci ,doroslych ktore moga byc przyczyna wypadkow.Pozdrawiam rodzicow,nianie i ich pociechy ,zycze aby sie zdrowo chowaly.
10.10.2009 18:13
http://papilot.pl/article/6605/UWAGA-na-wozki-ucinajace-dzieciom-palce.html
12.11.2009 11:36
http://www.biomedical.pl/aktualnosci/trujace-substancje-w-wozkach-dla-dzieci-629.html
12.11.2009 11:41
« Powrót do listy tematów