|
Witam , zarowno niania jak i Pani powinny powaznie zastanowic sie nad problemem . Obie powinnyscie przeanalizowac dokladnie wasze zachowanie i reakcje dziecka . Lekow i obaw malucha nie mozna lekcewazyc . Jezeli sytuacja nie ulegnie zmianie - nalezy sie po prostu rozstac . Niania nie rodzicowi ma pasowac , ma pasowac dziecku - musi sie czuc w jej towarzystwie dobrze i bezpiecznie . Dziecku przykro jest rozstawac sie z mama ale jezeli jest to na granicy leku i histerii to jedynym wyjsciem jest zmiana opiekunki ... Pozdrawiam niezadowolonego malucha - dziecinstwo jest po to , zeby byc szczesliwym i miec miliony powodow do smiechu , lezkami mozna tylko , od czasu do czasu , obmyc oczeta . |
|
| 23.11.2011 12:04 |
|
Mam juz pierwsze minusy /oponenci/ wiec mam pytanie ; czy maluch musi wszystko i wszystkich lubic ? My walczymy o prawo wyboru , nie pozbawiajmy wiec tego malucha . |
|
| 23.11.2011 12:15 |
|
Zgoda , tak tez moze byc . Jednak kazde zachowanie dziecka , ktore odbiega od normy , nalezy analizowac . Wiemy , ze zdarzaja sie rowniez powazne przyczyny takich zachowan malucha . Uwazam , ze ostroznosci nigdy dosc - zbyt latwo bagatelizujemy sygnaly , chetnie zamiatamy pod dywan .//Przepraszam - znowu mi wytluszcza. |
|
| 23.11.2011 17:19 |
|
Nie wiem czy to byl jeden raz - zawsze mnie martwi zly dzien dziecka , zastanawiam sie co moglam zrobic lepiej lub inaczej . Pisalas Malgosiu "jaka powinna byc niania" - to byl sam miodzik . W tej wypowiedzi pragmatyczny chlod . Wracajac do tematu , pisalam ogolnie i w swoim imieniu - ja tak czuje , ja tak mysle . Z gory dziekuje za przyzwolenie . |
|
| 23.11.2011 19:10 |
A witam Marylko , dziekuje za informacje . Mogla zrobic to sama . Odpowiedz mi , prosze , jakie szanse ma dziecko , ktore tak po prostu , po ludzku nie lubi swojej niani/opiekunki . Pozdrawiam . |
|
| 23.11.2011 19:25 |
|
Dziekuje . Ja nie odnosilam sie wylacznie do postu mamy . Pytalam ogolnie . Milego wieczoru . Teraz to juz moj czas na lekture przedsenna . Nie mam kota co to pomruczy , musze ululac sie sama . |
|
| 23.11.2011 20:26 |
|
Malgosiu , odnioslam sie do postu mamy ale uogolnilam problem /sedno zawarla Maryla/ . Sprowadzilam do - czy maluch ma prawo nie lubic niani i jakie ma szanse "pozbyc sie " jej towarzystwa .Dla mnie kazde zachowanie , odbiegajace od normy , podopiecznego jest wazne , godne glebszej analizy . Omijajac wszelkie cechy niani / zar uczuc itp/ ja szanuje dzieci /wszystkie/ . Zaluje , ze poruszylam temat - wyjdzie tasiemiec jak z furtka a umknie istota .Pozdrawiam . |
|
| 24.11.2011 05:43 |
|
Nie dopelnilam grzecznosci - przepraszam . Dzien dobry .Milego dnia Malgosiu . |
|
| 24.11.2011 05:44 |
|
Wyobraz sobie - nie ma i nie bylo postu mamy . Zadalam konkretne pytanie - jak w temacie . Widzialam super nianie , z zachwytem podpatrywalam ich dzialania , podziwialam madry i serdeczny kontakt z dzieckiem .Zdarzalo sie jednak /wcale czestawao/ , ze bylam zgorszona zachowaniem opiekunek / dwa lata temu bylam zmuszona poszukac kontaktu z rodzicami i porozmawiac na temat znerwicowanej , szarpiacej dziecko niani/. Zwrocilam jedynie uwage na problem . Nie kazde dziecko jest z ninia bezpieczne , nie tylko w sensie fizycznym ale i psychicznym .Wszystkie wiemy , ze tak jest .Nie kazdy maluch musi lubic nianie/tak , po prostu/ . To bulo jedynie sensem mojej wypowiedzi . Z porannego pozegnania przejdzmy do tematu - czy maluch...........? |
|
| 24.11.2011 06:20 |

