|
hej, podnoszę, mam własnie ten sam problem. Opiekuje sie małą, gdy jej mama jest w domu. Mama jest w stanie wywnioskować chyba wszystko od swojego dziecka, gdy czegos wymagam od dziewczynki, zaczyna piszczeć i płakać. Np: jej mama mówi - dyski do zabawki może trzymać Agata (chodzi o takie sztywne papierowe wkłady do zabawki, mała gdy bierze do rączek to się gną) dziecko wyrywa mi te dyski, mówi że włoży sama - ja na to- umawiałysmy się. Ty wybierasz, ja będę wkładać do zabawki. I w płacz. Albo karmienie, prawdziwa masakra- dmucha na jedzenie, wypluwa, nie chce, i ciągle NIE NIE NIE. Przy rodzicach tego nie robi. Wprawdzie opiekuje się nią od 2 dni, ale mała jest dobrze wychowywana przez rodziców - jest uprzejma, pyta się, nie przeklina, nie kopie. Nie chcę im popsuć "roboty" no u zwyczajnie chciałabym zostać z tą rodziną dłuzej. Co poradzicie? Staram się nie dawać jej wyboru- tzn nie zadawać pytań CZY idziemy na spacer, tylko dokąd, albo zajmować jej uwagę czymś innym, gdy zaczyna marudzić. Ale co z tym jedzeniem?
|