co byście zrobiły Mamy (i nie tylko)...

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka

"na zbity pysk..." ???  !!!!!!!!!!!!!!!!!

06.11.2011 01:04

Dominika Raczyńska

..jakby dziecko, od 2 mcy przedszkolak, zakochany w przedszkolu i ciociach, pewnego dnia, Wam zeznało (podpytywane przez Was), że Pani daje klapsy niegrzecznym dzieciom.
Jej nie, ona jest zawsze grzeczna.
Nie piszcie tylko że natychmiast aferę robić, wg mnie trzeba poczekać i poobserwować, może z kilkoma rodzicami pogadać...tylko żeby z tego jakaś zadyma nie wyszła, a się okaże że dziecko zmyślało....
chodzi bardzo chętnie, zachwycona, uwielbia. Trzeba ją przekonywać żeby wracała do domu   
Zazwyczaj nie kłamie, chociaż czasem się zdarzają niesamowite historyjki jak to pan przyszedł i zepsuł zabawkę   
Poza tym, czy w ogóle reagować? Wiem jak to zabrzmiało, ale obawiam się późniejszych reperkusji - jakieś niefajne traktowanie dzieci, których rodzice zrobili zadymę...wiecie o co chodzi. Skoro i tak się dziecku tam podoba, i twierdzi że ono osobiście klapsów nie obrywa...
Sama nie wiem.... 

 

ech ...nie krec afery    ...najlepiej idz do tv beda mieli o czym program nagrac ....widze ze zaczynasz upadbniac sie do swojej tesciowej hahaha    a moze to jest zarazliwe   
'' Bo fantazja ,fantazja, bo fantazja jest od tego aby bawic sie ,aby bawic sie ,aby bawic sie na calego'' ...podobnie jak w tej piosence.

Beata M. edytowała ten post 06.11.2011 01:18
06.11.2011 01:15

ja uwazam, ze trzeba sprawdzic, czy corka mowila prawde. absolutnie nei sugeruje, ze Mala klamie. chodzi mi o to, ze zadajac pytanie, czy pani dawala klapsy sugeruje sie odpowiedz i corka myslac o koledze ktory ja bil moze troche poprzeplatac fakty i swiecie wierzyc ze mowi cala prawde.
Z moich przedszkolnych czasow pamietam, z epanie byly bardzo mile. w wiekszosci byly kolo 30-40, ale zadne z dzieci (przynajmniej z mojej grupy i tych, ktore widzialam) bite nigdy nie bylo. zdazylo mi sie odwiedzic przedszkole w czasach gimnazjum, panie sie nei zmienily, widzialam ze dzieci sie bawily a dzieci za kare byly ewentulanie stawiane na chwile w "kacie" lub odsylane do przedszkola, gdzie nei bylo dzieci z jedna z pan (zawsze byly minimum 2 do jednej grupy, wiec kiedy wszystkie byly na podworku opieka byla dla pozostalych wystarczajaca). tez wsyzstko bylo w porzadku. a kiedy chcialam odwiedzic przedszkole, bedac juz w liceum, dowiedzialam sie, ze zamknieto je, bo panie bily dzieci! i zostalo przerobione na przedszkole prywatne. osobiscie nei ejstem w stanie w to uwierzyc, ale jak widac, panie zostaly pozwalniane, bo prawdopodobnie nadopiekunczy rodzic nie przyjmowal do wiadomosci, ze dziecko moze nie mowic calej prawdy.
wrajac do Twojej Oli- teatrzyk- super pomysl, ale zaznacz, ze robicie to, co bylo w przedszkolu, a nie jak Ola uwaza, ze pani powinna zrobic czy jak sama by zrobila (bo np nie lubi Franka). jesli sie okaze, ze wg niej panie dalej bija chlopca, trzeba zapytac jego rodzicow, jak on sobie w przedszkolu radzi, swoja troske uzasadniajac tym, ze zaczepia Twoja corke.
mam nadzieje ze wszystko jednak jest ok, daj znac, jak sie rozwiaze   

06.11.2011 15:13

A ja bym zapytała córkę"jak wygląda klaps od Pani" niech pokaże, bo może się okazać ,że Pani dziecko za klapsa uważa co innego, znam wielu rodziców którzy nie karzą swoich pociech klapsami m.in Ja i takie dziecko może nie wiedzieć co to jest klaps, albo domyślać się tylko. Niwe wiem, ja zapytałabym wpros nauczycielkę czy to prawda i już , jeśli naprawdę daje klapsy to zacznie się czerwienić,nie będzie wiedziała co mówić, albo zacznie plątać słowa i będzie jasne, po co robić dochodzenia i niewiadomo co jeszcze, Ja bym poprosiła nauczycielkę na słówko i grzecznie powiedziała,że córka powtarza w domu,że Pani daje klapsy i zaniepokoiło mnie to dlatego moje pytanie o to,podeszłabym z uśmiechem do tego,że niby nic się złego nie dzieje itd, a jak okazało by się to prawdą to bye bye szukam innego przedszkola.

06.11.2011 19:47

witam panie

Ja bym poobserwowała i porozmawiała zarówno z rodzicami tego chłopca jak i przedszkolanką.
Ola ma troskliwą mamę a on potrzebuje widocznie więcej uwagi ze strony przedszkolanki i rodziców. 
W moim mniemaniu ten chłopczyk tak zwraca na siebie uwagę i dzieci i pani i rodziców-ale czy mu pomogą rozwiązac jego problemiki?
Widocznie on potrzebuje więcej troski, uwagi i miłości oraz zainteresowania nim-"odpowiedniego dla niego zajęcia go by nie dokuczał innym"
Opowiem wam historię prawdziwą na ten temacik
np. mojego brata za nadpobudliwośc w zabawach
- skazywano na karę- stawiano do kąta  i miała go pilnowac jakaś sprzątajaca pani w sali zostawał sam "niewidzialny"
 a reszta dzieci z grupy poszła- wszystkie z panią przedszkolanką na dwór bawic się bo było lato 
-a co zrobił mój 4 letni brat-a jak się nudził to uciekał aż 3 razy z tzw. dobrze pilnowanego przedszkola!
CAŁA JEDNOSTKA WOJSKOWA GO SZUKAŁA I POLICJA I PRZEDSZKOLE I CO KONDUKTOR ZATRZYMAŁ GO W POCIĄGU W OSTATNIEJ CHWILI!
 A jak go zapytaliśmy dlaczego wyszedł z przedszkola-powiedział" chciałem pojechac do wujka ulubionego bo w przedszkolu zostałem sam" a" inne dzieci  się bawiły z ulubioną panią" i że' "się  nudziłem"!

Moim zdaniem ten chłopczyk czerpie wzorce zabaw z jakiegoś starszego brata, rodziny, postaci z bajki lub gry komputerowej albo walczy o uwagę np. ulubionego kolegi.
Może chce zaimponowac lub zacząc zabawę w ten właśnie nieodpowiedni dla nas dorosłych sposób, ale ma prawo do nauki i błędów.
 Nauka przystosowania do akceptowalnej formy kontaktu z innymi ludżmi trwa i rodzice oraz przedszkolanka lub psycholog powinni mu pomóc.
Słowem nie nauczono go poprawnej, akceptowalnej formy kontaktu z innymi dzieciaczkami i tym bym się zajęła.
Ola ma mamę, która dba o jej potrzeby duchowe a czy ten chłopiec ma???

pozdrawiam

Olga S. edytowała ten post 05.12.2011 15:12
05.12.2011 14:57
« Powrót do listy tematów