| Pracuję u pewnej rodziny od 2 miesięcy. Ustalilismy wszystko na początku jednak z biegiem czasu miałam pracowac coraz mniej godz i wykonywac coraz więcej obowiązków w związku z tym postanowiłam zrezygnować. Byłam umówiona do pracy na piątek czyli jutro, jednak we wtorek napisałam do rodziców , że rezygnuję, podałam powód i wspomniałam, że mogę przyjść jeszcze w piątek zeby nie zostawiać ich tak na lodzie. Nie dostałam jednak żadnej odpowiedzi od mamy i dlatego zastanawiam się czy powinnam jutro jeszcze iśc do pracy czy nie..Mój chłopak stwierdził, że skoro mama nic nie odpisała to widocznie jej nie zależy. Powinnam iść do pracy czy nie, jak myślicie? | |
| 19.08.2010 22:19 |
| Po pierwsze dostałam raport że sms doszedł. Dla pewności wysłałam nawet 2 razy. Po drugie nie zrobiłabym tego komuś kto dotrzymuje warunków na jakie sie umawiamy. Jeżeli ktoś traktuje mnie poważnie to i ja bedę go tak traktować. Tutaj niestety Państwo mówili co innego a było co innego.. | |
| 19.08.2010 22:34 |
|
|
Nieważne jak Państwo się zachowują. Informację, że się odchodzi nie przekazuje się pisząc sms-a.Rodzice muszą mieć czas na znalezienie zastępstwa. |
| 19.08.2010 22:45 |
|
Ale dlaczego to my opiekunki zawsze mamy zachowywac się fair a rodzice mogą robić co im się żywnie podoba? Mama też zawsze do mnie pisała smsy, niezależnie od tego o jaką sprawe chodziło. Ale nie odbiegajmy od tematu bo pytanie było zupełnie inne |
|
| 19.08.2010 22:48 |
|
|
Potraktowałaś rodziców niepoważnie więc oni Ciebie też.Ja na twoim miejscu poszłabym jutro do pracy i przynajmniej porozmawiała,wyjaśniła całą sytuację.Życzę Ci odwagi i mądrości. |
| 19.08.2010 22:56 |
| Pani Mario to ile Pani zdaniem powinnam dac czasu mamie na znalezienie nowej niani? | |
| 19.08.2010 22:56 |
A czy rodzice traktowali mnie poważnie mówiąc na początku, że będzie 30 godz pracy tygodniowo a było 20, że będe zajmowac się jednym dzieckiem a w koncu zajmowałam sie 3 itp itd |
|
| 19.08.2010 23:00 |
| To działa tylko na minus dla ciebie. Zgoda, rodzice nie zachowali się zbyt fair, ale to nie nimi się opiekowałaś tylko ich dzieckiem. Właśnie takie zachowanie, jak twoje i osobiście znam również takie osoby, psują wizerunek "opiekunki", uciekać a nie rozmawiać..to jest śmieszne, nieprofesjonalne. Jesteśmy ludźmi, możemy się dogadzać a jeśli nie ma takiej możliwości to odchodzimy ale z godnością to dla mnie powiedzenie w twarz - niestety ale nasza współpraca dobiega w takim razie końca, mogę jeszcze zostać tydzień abyście mieli czas na znalezienie kogoś ale płatność poproszę z góry lub odchodzę już dzisiaj. | |
| 20.08.2010 08:51 |
| A na koniec..ja bym ciebie już osobiście nie chciała widzieć. I tak jak tutaj już ktoś napisał na pewno byś usłyszała kilka niemiłych słów. | |
| 20.08.2010 08:52 |
właśnie, masz racje. Tyle że to wszystko co autorka w takim razie pisze teraz, nie do końca pasuje do poprzedniego postu. Post jest z 26 lipca i miała dopiero rozpocząć prace,a tutaj już pracuje dwa miesiące? Tam problem był ze miała się opiekować dziewczynka ale w tym czasie jeszcze dwójka by była w domu i czy sobie poradzi teraz godziny są nieodpowiednie. skrócone od 30 do 20 |
|
| 20.08.2010 09:57 |
|
|
Rodzice od początku kręcili co jest wyraźnie napisane w temacie podanym przeze mnie i można było się spodziewać wszystkiego po takiej niejasnej umowie |
| 20.08.2010 10:57 |
|
powinnaś porozmawiać z rodzicami w 4 oczy - to twój błąd.Ja bym powiedziała,ze miało być 1 dziecko, 30 godzin dziennie i bez obowiązków dodatkowych ( czy tam niewiem jak się umawiałyście). zapytałabym jakie widzą rozwiązanie. Odeszłaś, poinformowałaś o tym smsem i podejrzewam,że po prostu rodzice nie chcą cię widzieć. podstawowy błąd- brak rozmowy w cztery oczy |
|
| 20.08.2010 11:27 |

