podopieczny idzie do przedszkola, co dalej?

Forum » Od czego zależą poszukiwania

Mój podopieczny pójdzie do przedszkola prawdopodobnie od września 2012.Wstępnie plany są takie że będę z nim jeszcze w razie choroby itp.a później się zobaczy ponieważ wiosną biorę ślub i mamy w planach swojego maluszka.Dlatego chyba nie podejmę się następnej pracy żeby później nie zostawić kogoś na lodzie ew.jakaś praca dorywcza   

14.12.2011 17:49

Myślę Anno ze nie ma sensu podejmować się nowej pracy   doprowadzisz dziecko do przedszkola , tym bardziej że planujesz swojego dzidziusia Smile.

27.12.2011 17:36

A ja mam takie skromne życzenie na nadchodzący rok - żeby "mój" przedszkolak przestał chorowac i jego pobyty w przedszkolu były dłuższe niż pobyty w domu Laughing Dziecko ogromnie potrzebujące towarzystwa rówieśników, rozbudzone intelektualnie a w domu dużo młodsza siostrzyczka, która wymaga bezustannej uwagi (niedawno zaczęła chodzić a w domu masa schodów i innych potencjalnych zagrożeń) i niania, czyli ja, nie może poświęcić przedszkolakowi tyle czasu ile trzeba by było.

28.12.2011 16:34

Na schody można założyć barierki- są nawet takie, że nie trzeba nic wiercic. Może podpowiedz, nim dziecko z nich spadnie

28.12.2011 19:40

Marta P.

Na schody można założyć barierki- są nawet takie, że nie trzeba nic wiercic. Może podpowiedz, nim dziecko z nich spadnie

Barierki są, ale z malucha jest żywe srebro a ze względu na rozkład domu istnieje konieczność ciągłego przemieszczania się po piętrach. Zresztą już sama różnica wieku między dziećmi określa ich różne potrzeby - niektóre rzeczy można robić wspólnie przy obopólnym zadowoleniu dzieci, ale nie wszystko i nie zawsze. Dodatkowo, gdy obie panny chorują, a ostatnie tygodnie takie właśnie były, zabiegi typu inhalacje, maści, kremy, plus podawanie rozlicznych leków zabierają tyle czasu, że to, co zostaje na zabawę miło byłoby poświęcić tylko jednemu maluchowi aby naprawdę to odczuł. Starsza chciałaby np. układać z ciocią puzzle a młodsza gramoli się na kolana z książeczką. Dodam, że starsza w dzień nie sypia w ogóle a młodsza - różnie, czasem pół godziny i dość.

28.12.2011 20:54

Bożenko! Widać ,że trafiłaś na fajnych ludzi. Taki układ jest super!

29.12.2011 22:07

Dorota U.

Bożenko! Widać ,że trafiłaś na fajnych ludzi. Taki układ jest super!

Nie kumam.   

29.12.2011 23:06

Bożena M.

Przede wszystkim rozmowa już teraz. Gdy moja poprzednia podopieczna poszła do przedszkola, jej rodzice płacili stałą miesięczną stawkę, tak jakbym była z nią 8 godzin. Tyle, że dla jej dobra, nie posłali jej od razu na cały dzień, a tylko na 4 godziny dziennie. Ja zostawałam z nią 5-6 godzin, do powrotu mamy. Jeśli chorowała, pracowałam 8-9 godzin. Fakt, za te same pieniądze pracowałam mniej godzin, ale rodzice mieli pewność, że nie zostaną na lodzie z dnia na dzień. Potem, gdy mała miała już chodzić na cały dzień, rozważali taką możliwość, że skoro będę jeszcze mniej godzin, to doszłyby ew. jakieś zakupy w zakres obowiązków, tak bym nie straciła finansowo.

I takie podejście uważam za uczciwe wobec niani i dziecka.

Cześć Alulo, ja zakumałam, ale po dłuższym czasie    cofnęłam się do pierwszej strony i tam znalazłam post Bożenki, który zacytowałam wyżej    pewnie do niego odniosła się Dorota   

29.12.2011 23:27

Kumam   

30.12.2011 20:06
« Powrót do listy tematów