Młoda Niania? Ja dziękuję...

Forum » Od czego zależą poszukiwania

Agnieszka P.
Ja rozumiem, że bardzo młode osoby będą za jakis czas doświadczonymi ale mi nie chodzi o doświadczenie tylko o predyspozycje młodego umysłu... To tak jakby dzieci chowały dzieci... Bo przecież 18 latka to jeszcze nastolatka a jak wszystkim dobrze wiadomo nastolatce bliżej do dziecka niż do dorosłości...




Przepraszam bardzo, a co w tym złego że mój podopieczny będzie mnie traktował jak powiedzmy starszą siostrę? Myślę, że skrócenie dystansu może wyjść nawet na dobre. Poza tym nie wiem po czym Pani wyciąga swoje wnioski, że 18-latce bliżej do dziecka niż do dorosłości... W takim razie jestem dzieckiem, które łączy naukę w bardzo dobrej szkole, pomaga matce w domu i przy dwójce rodzeństwa ( moja mama samotnie wychowuje dzieci) i jeszcze znajduje czas na pracę, gdyż jestem świadoma, że sytuacja tego wymaga....
Jak więc Pani widzi, wszystko zależy, baaardzo zalezy. To nie jest tak, że predysopzycje umysłowe czy emocjonalne zależą od wieku. Często przeciez bywa tak, że młode osoby zmuszone przez sytuację rodzinną są o wiele bardziej rozwinięte emocjonalnie niż ich starsze koleżanki. Ja osobiście juz w wieku lat 13 musiałam przejść bardzo szybki kurs dorastania. Nie tylko w doświadczenia życiowe, ale także emocjonalnie.
02.12.2008 07:50
Pani Kasiu ma Pani racje!!!

I podziwiam Panią za to co Pani robi.   
02.12.2008 09:03
Brawo dla Pani Kasi,zgadzam się w 100%.Pozdrawiam  
02.12.2008 10:03
ja mam 22 lata, od dwóch lat opiekuję się jednym chłopcem, zaczęłam gdy miał 7 tygodni, w wieku 19 lat podjęłam wolontariat w Pogotowiu opiekuńczym, gdy miałam 17-21 lat zaczęłam opiekować się chłopcem, który miał 2 lata, także nie wiek jest najważniejszy, a co do młodych mam... świadomie z narzeczonym chcemy starać się o dziecko i nikt nie powie mi, że będziemy złymi rodzicami bo jesteśmy młodzi. Dziewczyna w wieku 18 lat może być bardziej odpowiedzialna niż niejedna 30...
02.12.2008 10:05
Pani Kasiu zgadzam sie z Panią w każdym punkcie. Bardzo podoba mi się dojrzałość Pani wypowiedzi.
Ja osobiście zdecydowanie stawiam na młode energiczne, pełne pomysłow dziewczyny, bo akurat z nimi lepiej sie dogaduje niz ze starszymi paniami, podobnie jak moje starsze dziecko, które zostało wspaniale wychowane przez 20-letnią nianię. Dziewczyna ani razu nie zawiodła naszego zaufania. Zresztą Starszak ma już dwie babcie... a te słabo za nim nadążają...
02.12.2008 10:05
Co to za różnica jaki ma wiek Opiekunka????..Są różni ludzie.I to nie zależy od wieku..Kiedyś na własne oczy widziałam,jak Dziewczyna - niania(ok20) wydzierała się na dziecko ,popychała Go..widziałam także na placu zabaw dwie rozmawiające starsze Nianie(ok 60-70 lat miały) Jak klnęły,obgadywały Mamy i Dzieci.paliły papierosy,a widziałam także kobietę nianię ok.40 lat..jak bawiła się w piaskownicy z dzieckiem,a inne dzieci także się do Niej przyłączyły...Więc nie zależy tu jaki ma Niania wiek ..Tylko jaka jest ,jakie ma serce..I nie zależy tu chyba od wykształceni..Być osobą dobrą i Kochaną kobieta musi mieć we krwi.
02.12.2008 10:24
moją zmorą jest nie tyle wiek ( mam 22 lata, doświadczenie pracy z dziećmi, referencje, kurs pierwszej pomocy, studiuję pedagogikę) co wygląd. Wyglądam bardzo młodo, na 15 lat i gdy idę na rozmowęzaraz jest tekst typu: młodziutko pani wygląda, taka chudzinka- odchudza siępani, jest na jakiejś diecie, czy możę chora na coś? To mnie śmieszy, taka moja uroda i dziedzictwo rodzinne:-)
05.12.2008 14:33

Asia P.
Pani Agnieszko a ile miała Pani lat jak zaczynała opiekować sie maluchami chodzi mi o rozpoczęcie kariery jako NIANIA:

zarobkowo 25 lat.
05.12.2008 14:44
Widzę, że tutaj są same dotknięte szybkim dojrzewaniem nianie ... macie prawo do swoich poglądów tak jak ja do swoich. Jednak uważam, że na wszystko jest w życiu czas i nie należy się spieszyć i poganiać dorastania. Być może ja byłam jakaś "dziwna" ale w wieku 18 - 20 lat miałam co innego w głowie niz niańczenie cudzych dzieci i wcale mnie życie ani mama ( bo taty nie mam ) nie rozpieszczali... Po prostu byłam młodziutka i z perspektywy czasu widzę, że głupiutka... Ale Wy zauważycie to dopiero za kilka ładnych lat... Mnie się też wtedy wydawało, że jestem dojrzała, mądra i że góry mogę przenosić, niestety życie zweryfikowało moje ówczesne poglądy...
Oby w waszym przypadku było inaczej...
05.12.2008 14:55
ja nie czuję się, że dojrzałam za szybko, jednak przez 2 lata byłam w zakonie co dało mi dodatkowąlekcję, której nie żałuję, więc proszę nie wrzucać wszystkich do jednego wora za szybko dojrzałych, każdy ma swój czas i swoje predyspozycje.
05.12.2008 14:59
Jestem młodą mamą, bo 18-letnią   i uważam się za wspaniałą   razem z mężem wychowujemy półrocznego synka   pracę z dziećmi zaczęłam mając 6 lat(urodził się wtedy mój brat) mama pracowała chałpniczo w domu, ale nie miała za dużo i ja się nim zajmowałam, później kuzynostwo młodsze, znajomych dzieci, a później zostałam wolontariuszem   opiekowałam się maleństwami, starszakami, zdrowymi i chorymi a nawet starszymi wiekiem ludźmi. Chętnie zaopiekowałabym się drugim dzieckiem tylko starszym   jak na razie szukam od dwóch dni pracy    Mam nadzieję że ją znajdę że ktoś mi zaufa   Każdemu się pieniążki przydawają  
05.12.2008 15:38
Witam!
Ja zaczęłam karierę niani w wieku 19 lat. Strasznie się wtedy przejęłam odpowiedzialnością za drugiego małego człowieka i bardzo mi zależało na tej pracy, bo chciałam studiować, a mama nie miała pieniędzy, by mi finansować studiów. Trafiłam do wspaniałej rodzinki, bardzo wyrozumiałej i doceniającej moje wysiłki (także finansowo). Myślę, że młode nianie łatwiej nawiązują kontakt z dzieckiem, łatwiej im nadążyć za maluchem i mają więcej sił do spacerów oraz zabaw.
Pozdrawiam
05.12.2008 15:57
Witam!  Kilka miesiecy temu poruszałam ten sam temat w swoim artykule:" Młoda niania? ćzemu nie...." Starałam sie udowodnic,ze nianiami moga zostac osoby w roznym wieku i potrafia świetniw wykonywac wyznaczone im zadania  Zapraszam wszystkich...i zycze miłej lektury...  
06.12.2008 16:47

liv 23

Są przecież dziewczyny, które w bardzo młodym wieku zostają Mamami i muszą sobie radzić z nowymi obowiązkami.


Są to często kiepskie matki:/

Poza tym

każda z nas, ma coś takiego jak "instynkt macierzyński", który nie jest zależny od wieku kobiety.


Ale instynkt macierzyński(który ponoć nie istnieje) nie sprawi, że nie zostawisz na lodzie rodziny, w której pracujesz. Oczywiście starsze opiekunki tez odchodzą bez słowa wyjaśnienia ale myślę, ze zdarza im się to rzadziej, niż młodym.

A swoją droga nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem pracy. Zaczynałam jako 19-latka.



ja jestem 20 letnia matką i myślę ze dobrą...mojemu dziecku nigdy niczego nie brakuje i nie pozwoliłabym zeby stałoby sie jej jaka kolwiek krzywda i napewno dojżałam do roli matki jak i żony ... bo przeciez nie każdej młodej dziewczynie w głowie tylko zabawa, dyskoteki itd
06.12.2008 20:58


Są to często kiepskie matki:/


Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem ponieważ młode matki czasem o wiele lepiej radza sobie z maleństwem niż dorosłe. W mojej rodzinie dziewczyna urodziła w wieku 17 lat i doskonale sobie radziła. A leżała z nia na sali dziewczyna która miała 30 lat i cały czas wyła że nie moze sobie poradzic. Wiec nie zawsze tak jest   
06.12.2008 21:42
zgadzam się z tym, na moim osiedlu jest kilka matek z tym jedna bardzo młoda ( 16 latka), wynajmuje sama mieszkanie, jej rodzice sąbogaci, chcieli zatrudnić nianię a ona miała się sama uczyć dalej, dziewczyna nie zgodziła się, przyjęła mieszkanie, ale poza tym radzi sobie sama, chce wychowywać dziecko, pracuje ( w tym czasie zajmuje się nim ciocia), zmieniła się bardzo, stała się odpowiedzialna itp. Wiek nie ma tu nic do rzeczy.
07.12.2008 11:27
Nie wiem, skąd u Pani Agnieszki tyle jadu? Skąd Pani wytrzasneła tą teorię, ze młode matki to złe matki?

'Po prostu byłam młodziutka i z perspektywy czasu widzę, że głupiutka... Ale Wy zauważycie to dopiero za kilka ładnych lat... '

Czy to, że chcę pracować mieć własne pieniadzę, i nie ciagnąc ciagle ich od rodziców to znaczy że jestem głupiutka?
Czy to,że nie myślę o głupotach, i ciagłych imprezach to też to znaczy? Oczywiście można od czasu do czasu sie zabawić, ale bez przesady, i jak widać po tym forum, nie wszystkie 18-20 latki myślą tylko o rozrywce.

Pozdrawiam   
07.12.2008 13:15

ja jestem 20 letnia matką i myślę ze dobrą...mojemu dziecku nigdy niczego nie brakuje i nie pozwoliłabym zeby stałoby sie jej jaka kolwiek krzywda i napewno dojżałam do roli matki jak i żony ... bo przeciez nie każdej młodej dziewczynie w głowie tylko zabawa, dyskoteki itd


Nie wątpię, ze jesteś dobra matką. Nie zmienia to faktu, ze większość młodych mam(znanych mi) radzi sobie kiepsko z dzieckiem i nie chodzi tu wcale o to, że pozwalają na to by stała im się jakaś krzywda. Z drugiej strony znam 35 latkę (byłam opiekunką jej córki), która kiepsko radzi sobie z dzieckiem, mimo, że bez wątpienia je bardzo kocha - ciągle krytykuje i porównuje z innymi dziećmi(w obecności małej),postępy "olewa"(nie chwali), wrzeszczy, obciąża własnymi ambicjami, za dużo wymaga, jest rozżalona, że to dziecko nie jest takie, jakie sobie wymarzyła i oczekuje, ze "inni" (czyli ja i poradnia PP) gruntownie zmienią temperament i usposobienie dziecka. Totalny brak znajomości psychologii wieku dziecięcego. Rezultat to dziecko z niemal zerowym poczuciem własnej wartości,wątpiące w swoje(liczne) umiejętności, podskakujące ze strachu, gdy ktoś lekko podniesie głos, znerwicowane.
Ja na takie czynniki zwracam uwagę, oceniając, czy ktoś jest dobrym opiekunem dziecka.
Zakładam, ze większość 25-35 latek zdobyła już mądrość życiową, która pozwoli wychować szczęśliwego, "mocnego", pewnego siebie człowieka, młodsze dziewczyny nie koniecznie, choć rzeczywiście nie jest to regułą.
07.12.2008 17:04
W mojej

rodzinie dziewczyna urodziła w wieku 17 lat i doskonale sobie radziła. A leżała z nia na sali dziewczyna która miała 30 lat i cały czas wyła że nie moze sobie poradzic.


Wątpię, żeby 30 latka rzeczywiście nie mogła sobie poradzić z noworodkiem, aż do tego stopnia żeby "cały czas wyła". Być może miała trudny poród, może przeżywała jakieś załamanie(baby blues  ) Ciężko stwierdzić ale wcale nie określiłabym, że była "złą" matka, więc to nie jest dobry argument.
07.12.2008 17:11
odpowiedź moja kuzynka 30 paro letnia kobieta, właśnie wyła nad dzieckiem, ponieważ całe życie miała wszystko podstawiane pod nos i nagle szok bomusi sobie sama poradzić, to oczywiście nie tylko jej wina, tylko rodziców któży tak ją wychowali, denerwujące jest tylko to, że próbowała się ukryć za depresją poporodową żeby nie zajmowaćsię dzieckiem, niestety badań psychologicznych nie potrafiła podrobić.
07.12.2008 18:06

odpowiedź moja kuzynka 30 paro letnia kobieta, właśnie wyła nad dzieckiem, ponieważ całe życie miała wszystko podstawiane pod nos i nagle szok bomusi sobie sama poradzić, to oczywiście nie tylko jej wina, tylko rodziców któży tak ją wychowali, denerwujące jest tylko to, że próbowała się ukryć za depresją poporodową żeby nie zajmować się dzieckiem, niestety badań psychologicznych nie potrafiła podrobić.


Jak to nie zajmować się? Chciała porzucić dziecko?
Cóż, niedojrzali ludzie bywają i w takim wieku.
Swoją drogą moim skromnym zdaniem banalnie łatwo da się podrobić badania psychologiczne dot. depresji, wyjątkowo "niezdolna" była ta Twoja kuzynka  
07.12.2008 21:20
Witam wszystkich!   
Mam 18lat i tez miałam "burzliwe" poszukiwania pracy jako opiekunka.Problem tkwił oczywiście w moim wieku. Teoretyczni pracodawcy gdy tylko usłyszeli "mam 18lat" ..kończyli rozmowę co bardzo mnie irytowało jak i również smuciło. Jedna Pani nawet sie ze mną umawiała ale w dzień spotkania nie dała znaku życia   Sfrustrowana i zniechęcona dodałam wątek "do wszystkich mam" na pewnej stronie... Opisałam tam moje uczucia, przemyślenia. Gdyż uważam, że nie tylko ludzie po studiach pedagogicznych lub panie w średnim wieku potrafią odpowiednio zaopiekować sie maluszkiem. Sprawić by jego dni były pełne uśmiechu i zadowolenia a czas miły i kreatywny. Dziecko prócz ciepła i bezpieczeństwa <  co jest rzeczą oczywistą) szuka też kompana do wspólnych zabaw, gonitw i poznawania świata  
Po takim temacie odezwało sie do mnie kilka mam w tym Pani Asia.
Najpierw był telefon, potem spotkanie zapoznawcze a następnie kilka moich odwiedzin by mały sie oswoił z moja osobą.
W Tym momencie pracuje u nich już ponad dwa miesiące a mam już z malutkim(za dwa miesiące będzie miał 2latka) spore osiągnięcia   Zrezygnował ze smoczka całkowicie, przy mnie powiedział pierwsze słowa  dużo ładniej sie bawi i jest grzeczniejszy... a ostatnio nawet byłam z nim u fryzjera    Rodzice są ze mnie bardzo zadowoleni, oni mi mówili o tych zmianach. Mama małego stwierdziła, że maja wielkie szczescie, że na mnie trafili. Ja natomiast uważam, ze to szczescie mam JA    Gdyż to wspaniała rodzina, z trójka dzieci (z pozostała dwójka mam tez bardzo dobry kontakt) i choć po tak krótkim czasie uwielbiam tych ludzi, kocham małego i czuje sie jak w rodzinie  
... więc do wszystkich młodych kobiet, które szukają w tym charakterze prace... Bądźcie cierpliwe i nie poddawajcie sie łatwo jeśli naprawdę wam zależy. Mi sie trafiło rewelacyjnie i wam życzę tego samego    !!!
...więc do wszystkich mam... Dawajcie szanse młodym niania!   
14.12.2008 20:42

Agnieszka P.

Asia P.
Pani Agnieszko a ile miała Pani lat jak zaczynała opiekować sie maluchami chodzi mi o rozpoczęcie kariery jako NIANIA:

zarobkowo 25 lat.

to gratuluje 31 lat życia i 25 lat pracy zarobkowej.podziwiać
14.12.2008 23:19
Witam

Ja równiez uważam ze młode mamy nie są nieodpowiedzilne. Mam juz doświadczenie.Na poczatku roku miałam do mojego synka nianie w wieku 27 lat. Na poczatku wydawała sie w porzadku po jakims miesiacy okazała się nieodpowiedzialną dziewczyną nienadajacą sie do opieki nad małym dzieckiem. Wtedy mój 7 miesieczny synek niechciał wogóle u niej zostawac a jak go rano zawoziłam konczyło sie wielkim płaczem. Mały zawsze wracał od niani głodny mimo ze zapewniała mnie ze własnie skonczył jesc, ciuszki za kazdym razem były brudne jakby conajmniej bawił się weglem. Przeszła samą siebie jak któregoś dnia zadzwoniła do mnie o 5.30 rano ze mam juz małego nieprzywozic a dzien wczesniej wzieła kase za miesiąc z góry. Pozniej miał młodą dziewczynę w wieku ok 21 lat i była bez porównania dziecko chetnie zostawało zawsze było najedzone w domu jadł dopiero kolacje. Wracał zadowolony czysty. Rano nigdy nie było płaczu.


Takze dajcie Panie szanse młodym nianią. Sa bardziej oddane jak te niby doświadczone
14.12.2008 23:40

dagmara c.

Agnieszka P.

Asia P.
Pani Agnieszko a ile miała Pani lat jak zaczynała opiekować sie maluchami chodzi mi o rozpoczęcie kariery jako NIANIA:

zarobkowo 25 lat.

to gratuluje 31 lat życia i 25 lat pracy zarobkowej.podziwiać


Nie zgadzam się z tym co powiedziała Pani Agnieszka, ale tym razem stanę w jej obronie bo chyba ironiczny żart Pani Dagmary był nie trafiony    P.Agnieszka nie napisała, że ma 25 lat doświadczenia w pracy tylko ze w wieku 25 lat zaczęła pracować   
15.12.2008 01:08
« Powrót do listy tematów