|
Ja miałam nianię z referencjami, podobno sprawdzoną, monitorowaną przez poprzednie rodziny, itp. Co z tego? W pewnym momencie niania prawdopodobnie uznała, że wystarczy, że "referencje za nią pracują". Straciła cierpliwość, może nie miała siły żeby pracować 9 godzin dziennie (skończyła 60 lat - nie mam nic przeciwko nianiom w tym wieku, ale ludzie mają różną kondycję! np. moja mama ma 60 lat i jest wysportowana i energiczna ) Na początku było dobrze a potem już coraz gorzej
Ponieważ nie miałam doświadczenia we współpracy z nianią, odwiedzałam to forum i czytałam, że nianiom powinno dać się szansę, że każdy może mieć gorszy dzień, że dzieci przechodzą okresy marudzenia, że nie jest etyczne zakładanie monitoringu i podsłuchu bez wiedzy niani, itp. Więc starałam się rozmawiać, być cierpliwa, wyrozumiała... Na szczęście łączny czas opieki tej niani nad moim dzieckiem trwał tylko 2 miesiące, niepokojące były ostatnie 2-3 tygodnie. Nagrałam na komórkę 2 ostatnie dni pracy, sprawdziłam kilka innych rzeczy i natychmiast (w porozumieniu z Biurem Opiekunek, z którym współpracowała niania) zrezygnowałam z niani. Zresztą Biuro również zerwało współpracę z tą nianią.
Wydaje mi się (może się mylę), że na tym portalu administratorzy są bardziej przychylni nianiom niż rodzicom, którzy PŁACĄ za usługę pośrednictwa. Fakt, że opłaty są duuuuużo niższe niż te, które poniosłam udając się do Biura Opiekunek. Jednak jakość usług nieporównywalna. Nie było sytuacji, żeby niania umówiona na rozmowę nie zjawiła się o czasie!!! Podejrzewam, że wtedy nie dostałaby kolejnego zlecenia...
Katarzyna P. edytowała ten post 04.01.2010 14:53
|