NIEODPOWIEDZIALNA 26-LETNIA NIANIA Z KRAKOWA HOWA HUTA

Forum » Serwis Niania.pl - Wasze opinie
droga pani Agnieszko!!! proszę nauczyć się czytać tekst ze zrozumieniem napisałam że praca dorywcza 8 godz 5-6 razy w miesiącu a miesiąc ma na ogół po 30 dni i to jest pełny etat. ja nie widzę problemu z odprowadzaniem wszystkich świadczeń ZUS i podatku ale nianie nie są na to chętne!!!!!!i odpowiedzialności się nie boję.
26.11.2008 23:40

Agnieszka P.

DAGNA T.

jeśli chodzi

o wynagrodzenie 5zł/godz. to uważam że to nie jest mało jak na prace dorywczą 5 -6 dni w miesiącu na 8 godz. i tylko poświęcić czas dziecku

Przepraszam, co to ma znaczyć DORYWCZO 5,6 DNI PO 8H????????????????????????????????????????????????????
Przecież to jest pełny etat! Dorywczo to by było np 4h dziennie albo 2,3 dni w tygodniu po 4-6h to jest dorywczo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Szok! Takie wypowiedzi jak twoja mnie przerażają i upewniają w przekonaniu, że przyszło mi żyć w CHORYM kraju wśród CHORYCH ludzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pomijam oczywiście zachowanie niani, które potępiam jak pisałam wcześniej....

Myle ,ze nie do konca czyta pani wypowiedzi innych.Wiec po co sie tak Pani egzaltuje??
26.11.2008 23:42
widzę ze jednak czytanie teksu ze zrozumieniem dużo daje tylko zanim się Pani tak zirytuje proszę dokładnie czytać to co piszą inni!!!!!!!!!!!!!!!!!!
26.11.2008 23:44
Drogie panie a co byście zrobily gdyby mamusia przyprowadziła 9 miesięczne dziecko w piątek rano i bez znaku życia,odebrała w poniedziałek wieczorem jakby nic się nie stało.Ja na sobotę miałam zaplanowany wyjazd,także moim zdaniem zdarzają się nieodpowiedzialni i rodzice i nianie. Irena B.
06.12.2008 16:54

Irena B.
Drogie panie a co byście zrobily gdyby mamusia przyprowadziła 9 miesięczne dziecko w piątek rano i bez znaku życia,odebrała w poniedziałek wieczorem jakby nic się nie stało.Ja na sobotę miałam zaplanowany wyjazd,także moim zdaniem zdarzają się nieodpowiedzialni i rodzice i nianie. Irena B.


Dobre!!
A tak naprawdę - jak bym dlużej znała mame, to próbowałabym się z nią skontaktować. jeśli krocej, następnego dnia zawiadomiłabym policję (gdyby próby kontaktu z rodziną się nie powiodły). Zawsze mogło się jej coś stać. Dziwi mnie, że Pani czekała do poniedziałku.
06.12.2008 17:16

Irena B.
Drogie panie a co byście zrobily gdyby mamusia przyprowadziła 9 miesięczne dziecko w piątek rano i bez znaku życia,odebrała w poniedziałek wieczorem jakby nic się nie stało.Ja na sobotę miałam zaplanowany wyjazd,także moim zdaniem zdarzają się nieodpowiedzialni i rodzice i nianie. Irena B.


Ja współczuje temu dziecku że ma taka nieodpowiedzialna mame. Biedne malenstwo   
06.12.2008 22:12

DAGNA T.
droga pani Agnieszko!!! proszę nauczyć się czytać tekst ze zrozumieniem napisałam że praca dorywcza 8 godz 5-6 razy w miesiącu a miesiąc ma na ogół po 30 dni i to jest pełny etat. ja nie widzę problemu z odprowadzaniem wszystkich świadczeń ZUS i podatku ale nianie nie są na to chętne!!!!!!i odpowiedzialności się nie boję.

Przecież napisałam, że źle zrozumiałam i zwracam honor! na poprzedniej stronie!!!!!!!!!!!
06.12.2008 22:19
Ja również trafilam na nieodpowiedzialna nianie z warszawy z saskiej kepy-pani 20 letnia o inicjalach A.F. Umowila sie z nami, potem dzien wczesniej przelozyla godzine, i nie zjawila sie. Myslalam, ze cos sie stalo-dzwonie, a tu rozmowa odrzucona. za chwile tel wylaczony. Droga nieodpowiedzialna nianiu-tak sie nie robi. Ludzie rezerwuja dla Ciebie czas, czekaja, opowiadaj dziecku, ze przyjdzie do niego fajna pani, a tu zawod-nawet sie nie zjawia  
11.12.2008 18:38
Ja tam zawsze trafiam na rewelacyjnych pracodawcow a Ci terazniejsi to strzal w 10, moze dlatego ze troche przebieralam,ale w koncu to wybor na stala mete    zycze wszystkim takiego szczescia jak ja   
11.12.2008 20:07
kochana mamo doskonale cie rozumiem.ja trafilam na nianie z ktora sie dogadalam ze mi popilnuje dziecka w jeden dzien 6 godzin.ona ma juz jednego podopiecznego i ale ta mama miala jakies obiekjce ze nie chce zeby ta niania mi pilnowala dluzej moje dziecko.ustalilysmy ze w ten dzien sie zajmie moim dzieckiem a jak przyszlam to sie okazalo ze mama rano powiedziala nie a ona mnie wieczorem smsem informowala.smasa nie dostalam, na rozmowe ws pracy nie pojechalam i zostalam na lodzie.a wczesniej odpowiedziala na moja oferte.dziwne.mogla wczesniej skonsultowac z tamta mama..no chyba ze ta mamusia jej duzo placi...ale to i tak jest nie fair...przykro mi ze sa takie osoby na swiecie...
16.12.2008 10:13
Ojej ludzie, przecież jeśli komuś nie odpowiada wynagrodzenie oczekiwane przez opiekunkę albo płaca oferowana przez rodzica, to przecież nic prostszego jak się wycofać z dalszych uzgodnień. Można to zrobić normalnie, po ludzku, kulturalnie. Nawet jeżeli uzgodnienia zajdą tak daleko, że podejmiecie decyzję o spotkaniu to ciągle jeszcze można zmienić zdanie, rozmyślić się - wystarczy o tym powiadomić odpowiednio wcześniej drugą stronę potencjalnego spotkania. To żaden wstyd a ileż nerwów i rozczarowania dałoby się uniknąć. Ta osoba, która zostanie tak nieprzyjemnie "wystawiona" jest już zrażona, w rozmowie z kolejną np. kandydatką już się asekuruje, boi się zaufać itd. Zachowujcie się bardziej odpowiedzialnie a wszystkim będzie się łatwiej porozumiewać. No, a sytuacja opisana przez panią Irenę B. to rzeczywiście jakiś wybryk niecodzienny i nie mając więcej wiedzy w tej sprawie trudno takie postępowanie zrozumieć. Mam nadzieję, że ta "przygoda" jakoś logicznie się wyjaśniła.
02.01.2009 15:47
« Powrót do listy tematów