FAS - nawet kieliszek wina zagraża Twojemu dziecku!!!

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
Witam! Jestem studentką pedagogiki. Ostatnio na zajęciach poruszaliśmy problem Płodowego Zespołu Alkoholowego - FAS. Jest to ciężka choroba, a niewiele kobiet wie,że nawet kieliszek wina ( obojętnie w jakim okresie ciąży wypity) może ją spowodować.Dlatego postanowiłam poruszyć ten temat. Wybrałam to forum, ponieważ zagląda tutaj dużo kobiet, które są już w ciąży, albo potencjalnie będą.Aby poruszyć trochę Waszą wyobraźnię zamieszczam poniżej list, który napisaliśmy w imieniu dziecka do matki,która nie zdawała sobie sprawy, jak bardzo je krzywdzi.

„Kochana Mamusiu!
Dziś mija dokładnie dwa miesiące odkąd pojawiłem się w Twoim brzuszku… Właśnie po raz pierwszy poczułem, co to znaczy być pijanym, kiedy Ty wypiłaś kieliszek wina. Chcę żebyś wiedziała, że dopiero się rozwijam, moja główka, rączki i nóżki dopiero się kształtują.Nie rób tego więcej! Daj mi szansę na zdrowe i normalne życie!”
Twoje Dziecko Dorota B. edytowała ten post 18.01.2010 22:09
18.01.2010 21:58
Cześć ja również studiuje pedagogikę i nóż mi się w kieszeni otwiera jak widze kobiete w ciąży która pali lub która twierdzi ze przeciez wino jest dobre na trawienie.
Moim zdaniem za mało jest rozgłośniony problem dzieci z FAS  
No ale to polska tu zamiast profilaktyki wolą leczyć. Tylko że tego nie da się wyleczyć i tu jest problem.
18.01.2010 22:35
A ja dziewczyny pedagogiki nie studiuję,ale i bez tego wiem ,że alkohol szkodzi nie tylko kobietom w ciazy....
Sądzę ,ze każda zdrowa na umysle kobieta ma tego świadomość,a juz na pewno ciężarna....
Chyba ,że sie mylę  
Zreszta nie tylko FAS jest zagrożeniem życia ,ale i picie gdy juz ma sie dziecko - zarówno dla niego samego jak i mamy,nie wspominajac o pozostałych konsekwencjach...   
18.01.2010 22:53
Ja studiuję położnictwo i wielokrotnie widziałam takie dzieci... Problem jest ogromny i zbyt mało się o tym mówi.
18.01.2010 23:07
dokładnie. kiedyś był taki spot reklamowy. No własnie kiedyś...
18.01.2010 23:09
A co powiecie na takie cos- kobieta wyksztalcona ,obyta w swiecie ,ciaza zagrozona maz chucha i dmucha a ona twierdzi ze chce jej sie wina lampke - skrecilo mnie w srodku.Chodzic jej nie wolno a tu popila by sobie.Takim kobietom chyba nizalezy na tych dzieciach a pozniej sa przez te mamy tak wychowywane jak opisujemy.Tak ja mysle.
18.01.2010 23:36
Temat FAS budzi wiele kontrowersji. W literaturze przedmiotu FAS nazywany
jest „ukrytą wadą”, gdy dzieci z syndromem są na ogół o miłej powierzchowności maskując
w ten sposób neurologiczne dysfunkcje.
Rozpoczynając drogę postawienia diagnozy warto zebrać całą dokumentację
medyczną dziecka oraz mamy z okresu ciąży. Niestety już tu zwykle napotyka się na kłopoty.
Około 80 % dzieci z powyższym syndromem przebywa poza swoimi rodzinami
biologicznymi. Przebywają w domach dziecka, są adoptowani, bądź przysposobieni,
co znacznie utrudnia kompletowanie dokumentów z okresu prenatalnego, około porodowego
i niemowlęcego.
Warunkiem koniecznym do stwierdzenia FAS jest udokumentowanie nara enia płodu
na ekspozycję alkoholu, co jak się okazuje nie jest takie proste. Personel medyczny unika
informacji o alkoholu w czasie cią y z obawy przed stygmatyzacją matki – „matka
alkoholiczka”. Inną kwestią jest fakt, i kobiety nie przyznają się do picia alkoholu podczas
ciąży. Z badań PARPA wynika, e około 30 % polskich kobiet w czasie ciąży spożywa
alkohol. Nawet niewielka ilość alkoholu przenika przez łożysko do organizmu dziecka.
Stężenie alkoholu wypitego przez matkę jest zbliżone do tego, jakie osiąga płód. Mo na tu
mówić o pewnym paradoksie. Gdybyśmy widzieli dziecko (np. byłoby w inkubatorze) to nie
przyszłoby nam do głowy, by podać mu lampkę wina. Ale jak nie widzimy dziecka i matka
wypija lampkę wina to jeszcze najbliżsi i lekarze ją do tego namawiają, bo „poprawi się
wynik krwi”. W tym miejscu należy wyraźnie powiedzieć, i wiadomo, że szkody wywołane
przez ekspozycję płodu na alkohol są proporcjonalne do ilości wypijanego przez matkę
alkoholu, czyli im częściej i w większych ilościach matka pije alkohol tym do większych
uszkodzeń organizmu dziecka dochodzi.
U dzieci, których mamy piły w małych ilościach - „okolicznościowo”, stwierdza się
trudne do zdiagnozowania i zaklasyfikowania trudności z funkcjonowaniem. W przypadku,
gdy natężenie objawów i uszkodzenia są mniejsze ni u dzieci z pełnoobjawowym FAS,
a udokumentowana jest ekspozycja na alkohol w okresie prenatalnym, u takich dzieci zdarza
się rozpoznanie Alkoholowy Efekt Płodowy.
FAE (Fetal Alkohol Effects - Alkoholowy Efekt Płodowy) jest terminem używanym w
literaturze przedmiotu na określenie:
• pFAS - Partial Fetal Alkohol Syndrome – częściowy FAS;
• ARND – Alcohol Related Neurodevelopmental Disorder - zaburzenia
neurologiczne związane z alkoholem;
• ARBD – Alcohol Related Birth Defects – wady wrodzone związane z alkoholem;

FAS nie jest wynikiem uzależnienia płodu od alkoholu, nie pojawia się w trakcie
porodu, ani te wkrótce po nim. Jest skutkiem przyjmowania alkoholu przez kobietę będącą
w ciąży. Jest efektem działania alkoholu na płód. W trakcie całej ciąży może dojść do
różnorodnych uszkodzeń, jednak najbardziej narażony jest układ nerwowy, który powstaje na
samym początku i rozwija się przez całą ciążę. Aby zrozumieć, do jakich uszkodzeń może
dojść w trakcie ciąży, należy uświadomić sobie trzy ważne procesy zachodzące w
rozwijającym się płodzie.
Po pierwsze komórki namnażają się i różnicują się, co daje początek formowaniu się
różnych rejonów mózgu. Po urodzeniu nie tworzą się już w ludzkim mózgu żadne nowe
komórki nerwowe. Alkohol zaburza ten proces powodując obumieranie komórek nerwowych
i doprowadzając do niewłaściwego różnicowania neuronów. W efekcie tego dziecko
przychodzi na świat z mniejszą ilości neuronów i jego mózg jest mniejszy i zdeformowany.
Po drugie komórki nerwowe migrują do przeznaczonych im miejsc, dostrajając się do
otaczających ich komórek i tworząc określoną strukturę. Mniej więcej w połowie ciąży
większość neuronów znajduje się na swoich docelowych miejscach, a wszystkie główne
struktury mózgu są już wykształcone. Ekspozycja na alkohol sprawia, e część z komórek
nerwowych przemieszcza się w niewłaściwe rejony, nie mogąc tym samych utworzyć
odpowiednich struktur mózgowych. W efekcie dziecko ma „neurologiczny bałagan”.
I wreszcie, tworzą odpowiednie związki funkcjonalne z innymi komórkami,
sprawiając, e mózg się rozwija. Tę właściwość, ogromną plastyczność mózgu posiadamy
przez całe swoje życie. Alkohol działa teratogennie powodując tworzenie się niewłaściwych
połączeń, w konsekwencji osoba z FAS/E odbiera „niewłaściwie” świat.


Ważną wydaje się być informacja, i większość dzieci i dorosłych z FAS ma iloraz
inteligencji w granicach normy. Nawet zdarzają się przypadki osób z ilorazem inteligencji
powyżej przeciętnej. Dzieci z FAS sprawiają wrażenie, e stać je na więcej. Wyrażają
słowami pojęcia, których naprawdę nie rozumieją. Należy jednak wiedzieć, i alkohol wg
badań, jest silnym teratogenem i ma bardziej szkodliwy wpływ na płód ni narkotyki. Poniżej
przedstawiam szczególnie nara one na teratogenny wpływ alkoholu obszary mózgu.

⇒ Móżdżek, który jest odpowiedzialny za: koordynację ruchów celowych, utrzymanie
równowagi, regulację napięcia mięśni, pamięć niektórych odruchów oraz za ruchy
oczu. W przypadku uszkodzenia, mogą pojawić się:
problemy z utrzymaniem normalnej postawy ciała; zaburzenia równowagi;

brak koordynacji ruchów (asynergia); niezgrabność; brak precyzji ruchów;

trudności w ocenie zasięgu i momentu zatrzymania ruchu; trudności w łapaniu obiektów;

niezdolność do wykonywania szybkich ruchów naprzemiennych;

drżenie ciała;

potykanie się, tendencja do przewracania i "chodzenia na szerokich nogach";

słabe napięcie mięśni (hipotonia);

niewyraźna mowa;

gwałtowne ruchy gałek ocznych.

⇒ Płaty czołowe, w których zachodzą min. procesy planowania i kontroli emocji.
Efektem uszkodzenia płatów czołowych mo e być:
utrata możliwości poruszania częściami ciała;

niezdolność do planowania wykonania sekwencji ruchów przy wykonywaniu czynności;

niezdolność do działań spontanicznych;

schematyczność myślenia;

"zapętlenie", uporczywe nawracanie do jednej myśli;

trudności w koncentracji na danym zadaniu; trudności w rozwiązywaniu problemów;

niestabilność emocjonalna; zmiany nastroju;

nieakceptowalne zachowania społeczne; zachowania agresywne;

lewy płat - depresja, prawy - zadowolenie;

prawy tylny - trudności w zrozumieniu kawałów i śmiesznych rysunków,

preferencje dla niewybrednego humoru;

zmiany osobowości.

⇒ Hipokamp jest strukturą ściśle związaną z tworzeniem nowych zapisów
pamięciowych, czyli bierze udział w procesach uczenia się. Hipokam filtruje równie
sygnały od środowiska. Przypuszcza się tak e, e hipokamp bierze udział
kontrolowaniu procesów odpowiedzialnych za uzależnia oraz choroby psychiczne.
niestabilność emocjonalna; zmiany nastroju;

trudności z pamięcią, osoby takie yją w permanentnej teraźniejszości;

trudności w wyobrażeniu sobie pojęć abstrakcyjnych;

brak selekcji bodźców, pobudzenie, impulsywność;

⇒ Ciało modzelowate (spojenie wielkie) zapewnia dopływ informacji na temat tego, co
dzieje się w obydwu połowach ciała oraz pozwala na wymianę informacji między
obiema półkulami. W wyniku uszkodzenia spojenia wielkiego:
brakuje wielu połączeń pomiędzy dwoma półkulami mózgu, nie mo e w pełni

korzystać z posiadanej wiedzy i umiejętności;
informacje przepływają powoli i nieskutecznie;

osoba odczuwa impuls, by cos zrobić i najpierw następuje działanie, a dopiero potem, po fakcie, uświadomienie konsekwencji. Osoby takie znają zasady
i rozumieją konsekwencje ich złamania, ale nie są w stanie najpierw myśleć,
a później działać;
Należy mieć świadomość, i ka da z osób z FAS/E charakteryzuje się inną
konfiguracją zaburzeń, dlatego ka dy z chorych musi być traktowany indywidualnie.
Powyższe objawy fizyczne i umysłowe są objawami pierwotnym, z którymi dziecko z
FAS przychodzi na świat. Warto wiedzieć, co jest szczególnie ważną informacją dla rodziców
adopcyjnych i zastępczych, i nawet największa troska po urodzeniu nie jest w stanie
usunąć objawów pierwotnych. Natomiast właściwa opieka i terapia jest w stanie sprawić,
i można zapobiec lub zminimalizować w znacznym stopniu objawy wtórne FAS, takie
jak: zmęczenie, napady złego humoru, agresja, strach, wycofanie się, kłamstwa, ucieczki,
kłopoty z prawem, zachowanie ryzykowne, problemy ze zdrowiem psychicznym, tendencje
samobójcze. Nakładanie się kolejnych zaburzeń znacznie utrudnia funkcjonowanie osobom z
FAS.


FAS jest chorobą nieuleczalną, ale której mo na w 100% zapobiegać.

Mając na względzie powyższą informację wysunę trzy postulaty dotyczące FAS/FAE:
1. Należy rozpropagować wiedzę o FAS/E. Być może świadomość istnienia FAS/E
ostrze matki przed konsumpcją nawet niewielkiej ilości alkoholu w czasie trwania
ciąży.
2. Należy zorganizować system wsparcia oraz jeżeli wymaga tego sytuacja terapię
przeciw alkoholową dla kobiet będących w ciąży, a spożywających alkohol.
Przerwanie picia, w ka dym okresie ciąży, zmniejsza skutki teratogennego wpływu
alkoholu na płód.
3. Objąć wsparciem i terapią dzieci z FAS/E oraz ich rodziny, co pozwoli
zminimalizować ryzyko zagrożenia wykluczeniem społecznym.

ja w obecnej chwili bardzo czesto przebywam z chłopcem u mamy na odziale dzieciecym- długoterminie i mam kontakt z kazdą dysfunkcja jaka tylko możliwa i naprawdę nianie i nie tylko nienie nie warto nawet odrobinki się w czasie ciaży bo nie warto później miec do siebie pretensji i wyżutów. A widziałam już nie jedno dziecko z poważnymi dysfunkcjami rozwojowymi w swoim życiu.

a to prawda iż strasznie się mało o tym mówi tak samo jak o uzależnieniu od narkotykow

Skutki zażywania narkotyków

Kobiety w ciąży biorące jakiekolwiek narkotyki narażają siebie i dziecko na wielkie niebezpieczeństwo. Badania przeprowadzone w Kalifornii wykazały, że regularne spożywanie haszyszu, marihuany czy cannabisu (nasion marihuany) znacznie zmniejsza płodność. Heroina, LSD, PCP, środki uspokajające i uśmierzające, a także tabletki na odchudzanie mogą spowodować zaburzenia w rozwoju płodu.

Dziewczyny biorące narkotyki, te z grupy tzw. marginesu społecznego, zazwyczaj rzadko albo w ogóle nie korzystają z opieki lekarza. W ich wypadku istnieje duże prawdopodobieństwo zarażenia wirusem wątroby typu B lub C, a także wirusem HIV.

Należy też pamiętać, że każdorazowe wzięcie jakiegokolwiek narkotyku w trakcie ciąży, na prywatce czy przyjęciu, powinno być zgłoszone lekarzowi prowadzącemu. Nawet tylko jednorazowe zażycie narkotyku w trzecim trymestrze ciąży może spowodować skurcze i zaburzenia pracy serca u matki.

Ryzyko, jakie ponosi matka i jej dziecko, jest uzależnione od momentu rozpoczęcia brania narkotyków, ich rodzaju i częstotliwości przyjmowania. Kobiety zażywające marihuanę choćby tylko raz w miesiącu, są narażone na nieproporcjonalny wzrost masy ich ciała, a także chroniczne wymioty, które nie leczone mogą doprowadzić do zakłóceń odżywiania płodu. Będą też miały gwałtowny, przedłużony lub zahamowany poród. Życie ich dziecka po porodzie może być w niebezpieczeństwie, co często oznacza poddanie go reanimacji.



Marihuana

Palenie marihuany może powodować uszkodzenia genów, które doprowadzą do powstania wad wrodzonych, nowotworów, zakłóceń wzroku oraz symptomu odwykowego u dziecka. Marihuana ma także zgubny wpływ na funkcje łożyska i układu wydzielania wewnętrznego. Marihuana i haszysz, czyli tzw. miękkie narkotyki, mają działanie podobne do tytoniu. Tytoń zwiększa ryzyko poronienia i opóźnia rozwój wewnątrzmaciczny płodu, może mieć wpływ na podatność dziecka na choroby układu oddechowego. Może również powodować niepłodność


Kokaina

Kokaina zwiększa wydzielanie adrenaliny i noradrenaliny oraz powoduje ekstremalne zwężenie naczyń krwionośnych, zwiększa też ciśnienie krwi i przyspiesza akcję serca u matki.

Kokaina przenika przez łożysko i może je zniszczyć, ograniczając dopływ krwi do płodu oraz hamując rozwój dziecka, zwłaszcza jego głowy. Może powodować poronienia, przedwczesny poród, urodzenie martwego dziecka, porażenie przy porodzie lub inne problemy u dziecka, takie jak biegunka, drażliwość, płaczliwość, niedobór masy ciała, problemy neurologiczne, powstanie wad wrodzonych (mózg, twarz, serce, nerki), zaburzenia rozwoju motorycznego oraz niski poziom ilorazu inteligencji. W organizmie matki natomiast może spowodować zawał serca, napady drgawek i nadciśnienie.

Morfina i heroina

Morfina i heroina powodują uzależnienie zarówno psychiczne, jak i fizyczne, zarówno u matki, jak i u dziecka po porodzie. Substancje halucynogenne powodują uszkodzenie płodu i poronienie.


Prowadzenie badań nad wpływem poszczególnych rodzajów narkotyków na stan i przebieg ciąży dla dziecka i kobiety jest dość trudne, gdyż zazwyczaj osoby biorące narkotyki spożywają więcej niż jeden ich rodzaj.

Detoksykacja

Kobiety w ciąży biorące narkotyki powinny poddać się detoksykacji, czyli odtruwaniu poprzez usunięcie z organizmu substancji trującej – narkotyku. Detoksykację należy przeprowadzić pod ścisłą kontrolą lekarza, w wyspecjalizowanych placówkach medycznych. Polega ona na podawaniu doustnym substytutu narkotyków tzw. metadonu, co pozwala na uniknięcie komplikacji związanych z uzależnieniem od dożylnego przyjmowania narkotyków. Najprawdopodobniej lek ten nie powoduje uszkodzenia płodu. Dawki metadonu zmniejsza się stopniowo, szczególnie w okresie przed porodem. Natychmiastowe odstawienie narkotyków mogłoby spowodować obumarcie płodu.

Po detoksykacji, jeśli matka nadal jest uzależniona, dziecko po urodzeniu będzie cierpiało na syndrom głodu narkotykowego. Jest to konsekwencja odcięcia go od narkotyków. Dziecko może mieć typowe objawy zespołu odstawiennego. Jeśli matka nie poddała się detoksykacji dziecko zawsze będzie współuzależnione. Po porodzie powinno się natychmiast znaleźć pod ścisłą opieką lekarzy specjalistów.

Warto też pamiętać, że w leczeniu odwykowym matki ważne jest wsparcie psychologa i terapeuty, które może pomóc w ograniczeniu bądź całkowitym odstawieniu narkotyków. Istotne jest też wsparcie ze strony rodziny i ojca dziecka.

Często zdarza się, że matki narkomanki po urodzeniu dziecka odrzucają je z poczucia winy, że urodziły dziecko obciążone, z wadami, lub też boją się, że nie sprostają byciu matką. Po porodzie kobiecie biorącej narkotyki nie wolno jest karmić piersią, gdyż środki te przenikają do mleka matki, a tym samym do organizmu dziecka.

Mężczyzna

I jeszcze słowo o ojcu - narkomanie. Regularne przyjmowanie narkotyków w przypadku mężczyzny może spowodować zaburzenia potencji, niepłodność lub trudności z zapłodnieniem. Nawet jeśli chodzi tylko o jednorazowe przyjęcie narkotyku nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, kiedy jego organizm zniweluje działanie środka. Istotne znaczenie ma fakt, jaki rodzaj narkotyku przyjął mężczyzna i w jakich dawkach. Na przykład marihuana pozostaje bardzo długo w organizmie, nawet do trzech tygodni. Krótkotrwałe i długofalowe działanie środków odurzających to kwestia bardzo indywidualna. Najlepiej w ogóle nie pozwalać sobie na przyjmowanie żadnych wątpliwych specyfików.

Mężczyzna uzależniony od środków odurzających nie jest w stanie zaoferować kobiecie żadnego wsparcia. Jego własne problemy będą miały negatywny wpływ na funkcjonowanie związku. Jest jasne, że również on powinien poddać się terapii.
18.01.2010 23:43
Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak bardzo przeszkadzają Wam kobiety pijące w ciąży a ojcowie ich dzieci- nie? Sperma nie musi być dobrej jakości? Panom wolno jeść tłuste produkty, popijać je alkoholem, zadymiać się papierosami i cieszyc sie życiem, a od ich żon oczekujecie świętości?

Niby taka wolność, niby taka emancypacja, a kobiety nadal same sobie nakładają kagańce od mężczyzn nie oczekując niczego. Agnieszka M. edytowała ten post 19.01.2010 06:59
19.01.2010 06:58
Nie świętości! NORMALNOŚCI! czy ktos jej broni napić się po porodzie (oczywiscie jesli nie karmi piersią)? nie! a co do dymiących ojców to chyba logiczne ze nie powinno się palić przy matce z dzieckiem i przy samym dziecku.
19.01.2010 10:39
Każdy rodzic robi co chce - jest dorosły (zwykle :p )
i każdy poniesie konsekwencje. niestety maluch też.
19.01.2010 12:31
Więc przyznaj w towarzystwie, że nie karmisz piersią z wyboru, bo masz dość stanu permanentnej ciąży i chciałabyś znów żyć NORMALNIE, jak to ujęłaś. Zostaniesz żywcem ukamieniowana. W tym chorym społeczenstwie Matko-Polek nie ma na to miejsca. Celują w tym babcie, i ciocie, które karmiły nas butelkami, bo taka była za ich czasów moda.

W szpitalu miałam korowód lekarek/ lekarzy/ położnych, którzy przychodzili oglądać takie dziwowisko. Począwszy od delikatnych sugestii: czy Pani wie co robi, do tych najmocniejszych: powinna Pani oddać dziecko do adopcji albo zabija Pani swoje dziecko.

Wiem, że to lekko nie w temacie, ale przeżyłam to bardzo, że nikogo nie obchodzi moja nieleczona (bo przecież leki!!!) depresja: miałam tylko wpierw robić za inkubator przez 9 miesięcy, a potem za prywatną mleczarnię. Aspiryny nie bierz, antybiotyku nie bierz, umrzyj na katar, bo nic Ci nie wolno. Ale po 5 minut po porodzie synowi zaaplikowali megadawkę antybiotyków i to już było cool.

Jolanta S.
Nie świętości! NORMALNOŚCI! czy ktos jej broni napić się po porodzie (oczywiscie jesli nie karmi piersią)? nie! a co do dymiących ojców to chyba logiczne ze nie powinno się palić przy matce z dzieckiem i przy samym dziecku.

19.01.2010 17:49

Beata POPOŁUDNIA,WEEKENDY
A ja dziewczyny pedagogiki nie studiuję,ale i bez tego wiem ,że alkohol szkodzi nie tylko kobietom w ciazy....
Sądzę ,ze każda zdrowa na umysle kobieta ma tego świadomość,a juz na pewno ciężarna....
Chyba ,że sie mylę  

Zreszta nie tylko FAS jest zagrożeniem życia ,ale i picie gdy juz ma sie dziecko - zarówno dla niego samego jak i mamy,nie wspominajac o pozostałych konsekwencjach...   



Niestety znam kilka kobiet, które nie zdają sobie z tego sprawy....
19.01.2010 18:23

Agnieszka M.
Więc przyznaj w towarzystwie, że nie karmisz piersią z wyboru, bo masz dość stanu permanentnej ciąży i chciałabyś znów żyć NORMALNIE, jak to ujęłaś. Zostaniesz żywcem ukamieniowana. W tym chorym społeczenstwie Matko-Polek nie ma na to miejsca. Celują w tym babcie, i ciocie, które karmiły nas butelkami, bo taka była za ich czasów moda.

W szpitalu miałam korowód lekarek/ lekarzy/ położnych, którzy przychodzili oglądać takie dziwowisko. Począwszy od delikatnych sugestii: czy Pani wie co robi, do tych najmocniejszych: powinna Pani oddać dziecko do adopcji albo zabija Pani swoje dziecko.

Wiem, że to lekko nie w temacie, ale przeżyłam to bardzo, że nikogo nie obchodzi moja nieleczona (bo przecież leki!!!) depresja: miałam tylko wpierw robić za inkubator przez 9 miesięcy, a potem za prywatną mleczarnię. Aspiryny nie bierz, antybiotyku nie bierz, umrzyj na katar, bo nic Ci nie wolno. Ale po 5 minut po porodzie synowi zaaplikowali megadawkę antybiotyków i to już było cool.

Poddaj sie kastracji i bedziesz mogla zyc jak chcesz, ale jesli jestes w ciazy czy karmisz to odpowiadzasz nie za swoje ale za czyjes zycie - ze swoim mozesz robic co Ci sie podoba (prawie) ale jesli dopuscilas do tego by poczelo sie inne zycie w Twoim organizmie to musisz mu zapewnic zdrowie !!!
19.01.2010 19:04
Stop Stop Stop !
Czy ja powiedziałam że nie karmie piersią?
Nie nie nie ! Z dość prostego powodu, nie mam dziecka.
Ale nawet jelsi bym miała to wydaje mi sie normalnym karmienie dziecka do skończenia pół roczku- i możecie mnie jeść żywcem ale takie jest moje zdanie. Jak widze np. dziś byłam w sklepie i widzialam ze pani karmiła na ławce 3 letnie dziecko piersią to mi się to strasznie nie podoba i nic tego nie zmieni.
19.01.2010 21:30
Przenośnia- trudne słowo...

Jolanta S.
Stop Stop Stop !
Czy ja powiedziałam że nie karmie piersią?
Nie nie nie ! Z dość prostego powodu, nie mam dziecka.

21.01.2010 06:27
Kastracja jest nielegalna w tym kraju, Szanowna Pani, powinnam zgłosić to do prokuratury jako podżeganie do jego popełnienia.

W tym kraju na ołtarz trafi być może kobieta, która nie leczyła czerniaka bo była w ciązy. Za co trafi? Za głupotę bo dziecko jest sierotą a leki wcale nie muszą zaszkodzić.

NIANIA Z POWOLANIA WARSZAWA

Poddaj sie kastracji i bedziesz mogla zyc jak chcesz, ale jesli jestes w ciazy czy karmisz to odpowiadzasz nie za swoje ale za czyjes zycie - ze swoim mozesz robic co Ci sie podoba (prawie) ale jesli dopuscilas do tego by poczelo sie inne zycie w Twoim organizmie to musisz mu zapewnic zdrowie !!!

21.01.2010 06:33

Agnieszka M.
Kastracja jest nielegalna w tym kraju, Szanowna Pani, powinnam zgłosić to do prokuratury jako podżeganie do jego popełnienia.

W tym kraju na ołtarz trafi być może kobieta, która nie leczyła czerniaka bo była w ciązy. Za co trafi? Za głupotę bo dziecko jest sierotą a leki wcale nie muszą zaszkodzić.

NIANIA Z POWOLANIA WARSZAWA
Poddaj sie kastracji i bedziesz mogla zyc jak chcesz, ale jesli jestes w ciazy czy karmisz to odpowiadzasz nie za swoje ale za czyjes zycie - ze swoim mozesz robic co Ci sie podoba (prawie) ale jesli dopuscilas do tego by poczelo sie inne zycie w Twoim organizmie to musisz mu zapewnic zdrowie !!!

To mnie podaj bo nadal twierdze ze takie osoby nie powinny miec dzieci i nalezy je kastrowac. A wole odsiedziec kare za podzeganie niz Ty mialabyc unieszczesliwic jakies dziecko !
21.01.2010 08:23

NIANIA Z POWOLANIA WARSZAWA

To mnie podaj bo nadal twierdze ze takie osoby nie powinny miec dzieci i nalezy je kastrowac. A wole odsiedziec kare za podzeganie niz Ty mialabyc unieszczesliwic jakies dziecko !


i mieć dziecko... z takim myśleniem.
Coi do ołtarza to niepotrzebnie poruszasz temat religii bo ja np. nie jestem osobą wierzącą a i tak myśle to co myśle. A sprawa leczenia siebie kosztwem dziecka jest sprawa indywidualną i strasznie trudną - a Ty ją tak bagatelizujesz.
A co do picia w ciąży to wydaje mi się że jak nie napijesz sie przez 9 miesięcy to korona Ci z głowy nie spadnie a ile szkody dziecku mozna zaoszczędzić.

Co do sterylizacji to sprawa nie jest tak prosta jak Pani mówi wiec naszą nianie z powołania musi pani zostawić w sprokoju.
W Polsce nie ma regulacji prawnych odnoszących się bezpośrednio do stosowania sterylizacji jako świadomie wybranej metody antykoncepcyjnej. W praktyce oznacza to, że problem dopuszczalności sterylizacji jest regulowany przez art. 155 kodeksu karnego, ponieważ ten właśnie zapis odnosi się do sytuacji, kiedy człowieka pozbawia się zdolności płodzenia.

W artykule czyn ten wymieniony jest wśród krzywd, których wyrządzenie podlega karze pozbawienia wolności. Tymczasem, zgodnie z uznanymi prawami człowieka, świadoma i dobrowolna rezygnacja z własnej płodności jest podstawowym prawem człowieka. Tak więc zabiegi wykonywane przez lekarzy na żądanie zainteresowanych osób nie tylko nie mogą być traktowane jak przestępstwo, ale powinny być dostępne na równi z innymi metodami antykoncepcji.

KTO:

1. pozbawia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia albo
2. powoduje inne ciężkie kalectwo, ciężką chorobę nieuleczalną lub długotrwałą, chorobę zazwyczaj zagrażającą życiu, trwałą chorobę, trwałą całkowitą lub znaczną niezdolność do pracy w zawodzie albo trwałe poważne zeszpecenie ciała,
3. podlega karze więzienia od roku do lat 10.

Dziękuje   
21.01.2010 09:39
Ależ ja mam dziecko... Przecież na ten portal nie trafiłam z nudów, a w poszukiwaniu opiekunki.

Chyba nie pozostaje Ci nic innego jak zgłosić ten fakt odnośnym władzom. Zaraz, zaraz... Ale one zdaje sie o tym wiedzą i nikt mi dotąd dziecka nie zabierał. Moze nie każdy urzędnik jest tak samo świętojebliwy jak Ty. Czy to nie w TWOICH CZASACH skrobano dzieci na życzenie??

BTW- lampkę wina w ciąży od czasu do czasu zaleciła mi moja ginekolog- położnik, dość znana w Gdańsku, szczęśliwa matka 5 dzieci. Ją też powinnaś ukrzyżować;-). A moze wykastrować;-)?


NIANIA Z POWOLANIA WARSZAWA

To mnie podaj bo nadal twierdze ze takie osoby nie powinny miec dzieci i nalezy je kastrowac. A wole odsiedziec kare za podzeganie niz Ty mialabyc unieszczesliwic jakies dziecko !

Agnieszka M. edytowała ten post 21.01.2010 21:57
21.01.2010 21:53
Do tej pory niektórzy lekarze zalecają... Jednak w zespole FAS nie jest wiadome jaka ilość alkoholu szkodzi i wywołuje nieodwracalne zmiany. Dlatego teraz ZALECA SIĘ nie pić alkoholu w ciąży w ogóle.
21.01.2010 22:24
W ciazy nie wypilabym ani odrobiny alkoholu, za to gdybym karmila piersia, juz tak - od czasu do czasu. Nie lubie przesady w niczym...Nie znam osobiscie zadnych matek, (mowie o kolezankach, kobietach z rodziny - nie wiem, jak to wyglada u matek u ktorychpracuje...) ktore trzymalyby sie scislej (i jakiejkolwiek) diety karmiac piersia.

Agnieszka M-dziwie sie tym, co piszesz. W tym roku, tez w Gdansku rodzila moja kuzynka, ktora od dawna wiedziala, ze piersia karmic nie bedzie bo nie ma ochoty. W szpitalu nikt sie nie dziwil, jedynie pielegniarka po zbadaniu dziecka przyniosla je kuzynce, radzac,aby przystawila je do piersi. Ta odmowila karmienia dziecka i juz nikt nie powracal do tego tematu. Niektore matki z miejscowosci, w ktorej kuzynka mieszka, dziwia sie, ze ona nie chce karmic dziecka naturalnie ale taka juz jest malomiasteczkowa mentalnosc, nic nie poradzisz...   liv 23 edytowała ten post 21.01.2010 22:26
21.01.2010 22:24

Agnieszka M.
Ależ ja mam dziecko... Przecież na ten portal nie trafiłam z nudów, a w poszukiwaniu opiekunki.

Chyba nie pozostaje Ci nic innego jak zgłosić ten fakt odnośnym władzom. Zaraz, zaraz... Ale one zdaje sie o tym wiedzą i nikt mi dotąd dziecka nie zabierał. Moze nie każdy urzędnik jest tak samo świętojebliwy jak Ty. Czy to nie w TWOICH CZASACH skrobano dzieci na życzenie??

BTW- lampkę wina w ciąży od czasu do czasu zaleciła mi moja ginekolog- położnik, dość znana w Gdańsku, szczęśliwa matka 5 dzieci. Ją też powinnaś ukrzyżować;-). A moze wykastrować;-)?


NIANIA Z POWOLANIA WARSZAWA
To mnie podaj bo nadal twierdze ze takie osoby nie powinny miec dzieci i nalezy je kastrowac. A wole odsiedziec kare za podzeganie niz Ty mialabyc unieszczesliwic jakies dziecko !

Jak alkocholik sie chce nachlac to wytlumaczenie zawsze znajdzie !!!
Jak juz aplikowalas dziecku winko w ciazy to teraz serwuj mu co tydzien flaszeczke koniaku bo poczatki juz mialo
I to nie ja biegam do odnosnych wladz donosic o przestepstwie ;P ;P ;P SUPER CIOCIA WARSZAWA edytowała ten post 21.01.2010 22:35
21.01.2010 22:34

liv 23
W ciazy nie wypilabym ani odrobiny alkoholu, za to gdybym karmila piersia, juz tak - od czasu do czasu. Nie lubie przesady w niczym...Nie znam osobiscie zadnych matek, (mowie o kolezankach, kobietach z rodziny - nie wiem, jak to wyglada u matek u ktorychpracuje...) ktore trzymalyby sie scislej (i jakiejkolwiek) diety karmiac piersia.

Agnieszka M-dziwie sie tym, co piszesz. W tym roku, tez w Gdansku rodzila moja kuzynka, ktora od dawna wiedziala, ze piersia karmic nie bedzie bo nie ma ochoty. W szpitalu nikt sie nie dziwil, jedynie pielegniarka po zbadaniu dziecka przyniosla je kuzynce, radzac,aby przystawila je do piersi. Ta odmowila karmienia dziecka i juz nikt nie powracal do tego tematu. Niektore matki z miejscowosci, w ktorej kuzynka mieszka, dziwia sie, ze ona nie chce karmic dziecka naturalnie ale taka juz jest malomiasteczkowa mentalnosc, nic nie poradzisz...  


Zależy od szpitala i od położnej, na którą się "trafi". Zdarzają się takie, hmm "nawiedzone?"    Miałam praktyki w każdym gdańskim szpitalu i generalnie jest boom na karmienie piersią, ale jak matka nie chce, nie zmusza jej się. To jest JEJ dziecko i JEJ decyzja. Oczywiście jest pogadanka, rozmowa, kontakt z pediatrą oraz konsultantem laktacyjnym, bo przecież Mama musi też się dowiedzieć jak karmić to dzieciątko sztucznie (jak często, jakie mleko itd. itp.) oraz przede wszystkim jak postępować z piersiami. Mleko nie zniknie w momencie podejmowania decyzji, że nie będzie karmić   

Co do diety podczas karmienia piersią- opinie są podzielone, nie dajmy się zwariować, wszystko z umiarem i powoli obserwując maluszka. Nie mówię tu o piciu alkoholu, bo moim zdaniem karmiąc piersią nie powinno się pic wcale. Nawet jeśli to będzie przysłowiowa lampka wina.
21.01.2010 22:49

Anna S.
Mleko nie zniknie w momencie podejmowania decyzji, że nie będzie karmić   



Kuzynka twierdzi, ze wcale nie miala mleka, a wiec i problemu   Nawet zastanawiala sie, czym mialaby swoje dziecko karmic, gdyby chciala   Wiec roznie to bywa  
21.01.2010 22:54

liv 23

Anna S.
Mleko nie zniknie w momencie podejmowania decyzji, że nie będzie karmić   



Kuzynka twierdzi, ze wcale nie miala mleka, a wiec i problemu   Nawet zastanawiala sie, czym mialaby swoje dziecko karmic, gdyby chciala   Wiec roznie to bywa  


Różnie z tym bywa, bardzo różnie i są sposoby, aby to mleko było, ale nie będę się rozpisywać na ten temat. Odsyłam do lektury.
http://rodzinna.pl/warto-karmic-piersia-p-33.html
21.01.2010 23:31
« Powrót do listy tematów