Opieka nad dzieckiem w weekendy - zgodzić się na to, czy też nie ?

Forum » Niania a finanse domowe
Witajcie, szukałam trochę podobnego tematu i jakoś go nie znalazłam.
Od paru dni zajmuję się 1,5rocznym Szkrabem. Wczoraj jego rodzice zapytali, czy mogłabym przychodzić w soboty, żeby oni mogli wyjść.
Dodam, że w ogłoszeniu nic na ten temat nie było no i na rozmowie też szaa na ten temat.
Nie wiem, czy się zgodzić, bo stawka taka sama jak za opiekę w tygodniu. Poza tym, jestem młodą mężatką, mamy daleko rodzinę i często wyjeżdżam na weekendy do nich, czy z mężem sobie gdzieś wyjeżdżamy.
Ciężko by mi było w tą sobotę się zrywać i pędzić do nich. Poza tym, w swoim profilu też zaznaczałam, że opieka w tygodniu (pn-pt). I na rozmowie mówiłam, że weekendy spędzamy aktywnie poza domem i poza Poznaniem...
Nie bardzo wiem, jak rodzicom odmówić. Powiedziałam im, że mogłabym pójść raz w miesiącu do nich w sobotę, jednak nie chcę częściej chodzić. Chcę pobyć też z własnym mężem...
W tygodniu widujemy się tylko wieczorami i w nocy...
A dziś mama małego zaproponowała, że może w niedzielę opieka... "bo jest niedziela palmowa, sklepy otwarte, może by pojechali na większe zakupy bez małego..." co to to nieee... niedziela w ogóle nie wchodzi w grę. Powiedziałam, że sobota. Ale że jeszcze ich poinformuję dokładniej o tym wszystkim.
A może źle zrobiłam, mówiąc wcześniej, że może będę mogła do nich przyjść...
Ja też chciałabym mieć własne życie..
Zajmowałam się dziećmi dwa razy, raz przez prawie dwa lata (też TYLKO dni robocze) i drugi raz w wakacje (też dni robocze).
Podpowiedzcie proszę jak zrobić, żeby było dobrze. Nie chcę sobie popsuć relacji z rodzicami Małego, bo to początki naszej "współpracy".
Sama nie wiem co robić, nie byłam w takiej sytuacji.
Pomóżcie proszę.
Czy Wy też miałyście takie sytuacje ??
Jak się zachować?
24.03.2010 15:54
Przede wszystkim bądź asertywna. To jest bardzo przydatna cecha u niani. Jeśli Tobie praca w weekendy nie odpowiada, to śmiało to powiedz. Nie czuj się winna ani w żaden sposób do tego zobowiązana, skoro wcześniej nie było takich ustaleń. Nie musisz się tłumaczyć, aczkolwiek jak wyjaśnisz dlaczego, to na pewno nie zaszkodzi. jeżeli natomiast zgodzisz się na najbliższą sobotę, to pamiętaj, ze potem będzie Ci coraz trudniej odmówić. Bo albo możesz w weekend albo nie. Zaproponuj, żeby na weekendy poszukali innej osoby. To nie problem. Są nianie, które pracują w weekendy, tym bardziej, że Poznań to spore miasto i o nianię nie trudno.
W każdym razie grzecznie, spokojnie wyjaśnij co myślisz, zapewniając ich jednocześnie, że jesteś zadowolona z dotychczasowej współpracy. Agnieszka K. edytowała ten post 24.03.2010 16:04
24.03.2010 16:03
Wszystko fajnie, tylko teraz się zastanawiam jak im to powiedzieć. Na najbliższą sobotę się nie zgodziłam - już im to zakomunikowałam. Później są święta - wyjeżdżam - są o tym poinformowani.
Boję się tylko tego, że jak im powiem teraz, że jednak te weekendy nie, to oni mi powiedzą, no to w takim razie rozstajemy się...
A poza tym, co im powiedzieć? że przemyślałam wszystko, przedyskutowałam z mężem i jednak nie będę mogła przychodzić w weekendy?
Uh.. boję się tego, że jak powiem "nie" to stracę fajną pracę - dzieciaczek jest na prawdę fajnym, grzecznym Szkrabem.
24.03.2010 16:22

Ania Kuźniar

Nie mozesz im ulegac bo potem wejda Ci na glowe !
Twoja oferta byla jasna ze bez weekendow, owszem powiedz ze czasami mozesz ale poniewaz to jest dla Ciebie duze utrudnienie to i placa powinna byc za takie dodatki wieksza a nie jak normalne dni
24.03.2010 16:35
Jeśli chcesz być szanowana, to bądź asertywna. Inaczej szybko zaczną wpadać kolejne obowiązki.
Dokładnie powiedz to, co napisałaś, że przemyślałaś ich propozycję, że przedyskutowałaś z mężem i niestety nie możesz się podjąć dodatkowo pracy w weekend. Nie bój się. Mało prawdopodobne żeby zrezygnowali z Ciebie tylko z tego powodu. Asekuruj się zapewniając ich o swoim zadowoleniu z dotychczasowej współpracy. Zapewnij ich, ze nadal chcesz opiekować się ich dzieckiem, tylko weekendy niestety nie wchodzą w grę.
24.03.2010 16:40
Pani Aniu, zastanawiam się, czy to będzie taka doraźna opieka weekendowa?Akurat teraz przed Świętami? Czy mają w planach obciążać Panią częściej? Tak czy siak - ma Pani prawo odmówić i to bez podawania przyczyn i bez czucia się winną. W końcu - to Pani dobra wola i nie takie były początkowe ustalenia. Od czasu do czasu można się zgodzić, ale przecież ma się też swoje życie.   
24.03.2010 17:51
Z tego, co mówią (i wczoraj i dziś) to chcieliby często mieć opiekunkę do Szkraba w weekendy. Żeby sobie gdzieś wyjechać, zrobić zakupy czy coś... Opieka weekendowa raczej stała, bo tak widzę, że na to się zanosi. Bo wypytują o ilości wolnych weekendów, czy mam je wolne, czy jestem w Poznaniu, kiedy te weekendy mam itp. Albo kiedy jadę tam i siam itd. (a ich rodzina jest w okolicy Poznania). Z tego, co wiem, poprzednia opiekunka była tylko w dni robocze.
24.03.2010 18:17
ja sie dołącze do pytania jesli pozwolisz
czy za opieke wekendowa niania powinna dostac wiecej niz w tygodniu?
24.03.2010 18:53

Ania Kuźniar
Z tego, co mówią (i wczoraj i dziś) to chcieliby często mieć opiekunkę do Szkraba w weekendy. Żeby sobie gdzieś wyjechać, zrobić zakupy czy coś... Opieka weekendowa raczej stała, bo tak widzę, że na to się zanosi. Bo wypytują o ilości wolnych weekendów, czy mam je wolne, czy jestem w Poznaniu, kiedy te weekendy mam itp. Albo kiedy jadę tam i siam itd.


Aniu nie pozwól ingerować rodzicom w swoje życie poza godzinami pracy. Jeśli już tak Cię wypytują gdzie jedziesz, na ile, czy poza Poznaniem itp. to co będzie dalej? Bądź stanowcza, powiedz że bardzo polubiłaś ich maluszka, że chcesz nadal u nich pracować lecz weekendy są jedynym czasem który możesz spędzić z mężem,zrelaksować się i naładować akumulatory na następny tydzień.
24.03.2010 19:07
ja od razu na 1 rozmowie ustalilam z rodzicami, ze moge co 2gi weekend byc z mala,bo nie mam studiow wtedy,ale jakby im bardzo zalezalo,to bym mogla w kazdy jesli bym miala luzniejsze zajecia.jeszcze ani razu nie pracowalam w weekend,poza tym co za roznica czy mezatka mloda czy nie. kazda chyba chce z mezem tyle samo czasu spedzac. poza tym jak sie ma meza,to chyba mozna nie pracowac wtedy,bo to maz raczej utrzymuje dom i zone chociaz roznie z tym bywa. niektore panie tez nie lubia w domu siedziec. Wiktoria M. edytowała ten post 24.03.2010 19:36
24.03.2010 19:34

Wiktoria M.
ja od razu na 1 rozmowie ustalilam z rodzicami, ze moge co 2gi weekend byc z mala,bo nie mam studiow wtedy,ale jakby im bardzo zalezalo,to bym mogla w kazdy jesli bym miala luzniejsze zajecia.jeszcze ani razu nie pracowalam w weekend,poza tym co za roznica czy mezatka mloda czy nie. kazda chyba chce z mezem tyle samo czasu spedzac. poza tym jak sie ma meza,to chyba mozna nie pracowac wtedy,bo to maz raczej utrzymuje dom i zone chociaz roznie z tym bywa. niektore panie tez nie lubia w domu siedziec.

Ale mnie ubawiłaś    Jak się ma męża to można nie pracować,bo to mąż ma utrzymywać żonę    .W jakich ty czasach żyjesz dziewczyno? Nie chodzi o to,że kobiety nie lubią siedzieć w domu,ale o to,że większość kobiet chce być niezależna,a po drugie bierz pod uwagę,że 2 pensje to zawsze 2 pensje,a nie jedna. Kasia F. edytowała ten post 24.03.2010 19:53
24.03.2010 19:47
Skoro nie chcesz pracowac w weekend to im to powiedz. A takie dopytywanie co robisz, gdzie i kiedy... troche nie na miejscu.
24.03.2010 19:54

Kasia F.

Wiktoria M.
ja od razu na 1 rozmowie ustalilam z rodzicami, ze moge co 2gi weekend byc z mala,bo nie mam studiow wtedy,ale jakby im bardzo zalezalo,to bym mogla w kazdy jesli bym miala luzniejsze zajecia.jeszcze ani razu nie pracowalam w weekend,poza tym co za roznica czy mezatka mloda czy nie. kazda chyba chce z mezem tyle samo czasu spedzac. poza tym jak sie ma meza,to chyba mozna nie pracowac wtedy,bo to maz raczej utrzymuje dom i zone chociaz roznie z tym bywa. niektore panie tez nie lubia w domu siedziec.

Ale mnie ubawiłaś    Jak się ma męża to można nie pracować,bo to mąż ma utrzymywać żonę    .W jakich ty czasach żyjesz dziewczyno? Nie chodzi o to,że kobiety nie lubią siedzieć w domu,ale o to,że większość kobiet chce być niezależna,a po drugie bierz pod uwagę,że 2 pensje to zawsze 2 pensje,a nie jedna.

Tez sie usmialam   
24.03.2010 19:55
oj tam zaraz nie na miejscu, może po prostu pytają jak spędziła weekend, chcą jakoś się z nią zaprzyjaźnić..O weekendach powiedz że nie możesz.

A co do stawki za opiekę w weekendy. Przyjęło sie,że powinno być więcej ale np w Bydgoszczy się to nie sprawdza, tak samo płacą w tygodniu i tak samo w weekend. Moze w innych miastach jest inaczej...
24.03.2010 19:59
w0000 no no, to takie oczywiste ze maz utrzymuje rodzine   
kurde,wlasnie obchodze lada dzien 10ta rocznice a nie zauwazylam tego  
musze m wziasc na dywanik,niech sie chlop ruszy do roboty a ja bede siedziec na kanapie i pachniec  

Aleksandra C. edytowała ten post 24.03.2010 20:05
24.03.2010 20:03

Ania Kuźniar
Z tego, co mówią (i wczoraj i dziś) to chcieliby często mieć opiekunkę do Szkraba w weekendy. Żeby sobie gdzieś wyjechać, zrobić zakupy czy coś... Opieka weekendowa raczej stała, bo tak widzę, że na to się zanosi. Bo wypytują o ilości wolnych weekendów, czy mam je wolne, czy jestem w Poznaniu, kiedy te weekendy mam itp. Albo kiedy jadę tam i siam itd. (a ich rodzina jest w okolicy Poznania). Z tego, co wiem, poprzednia opiekunka była tylko w dni robocze.

zaproponuj,by zatrudnili drugą nianię(wekendową )   
24.03.2010 20:43

Wiktoria M.

poza tym jak sie ma meza,to chyba mozna nie

pracowac wtedy,bo to maz raczej utrzymuje dom i zone

hahahha          dobre !         
24.03.2010 20:45

Wiktoria M.
ja od razu na 1 rozmowie ustalilam z rodzicami, ze moge co 2gi weekend byc z mala,bo nie mam studiow wtedy,ale jakby im bardzo zalezalo,to bym mogla w kazdy jesli bym miala luzniejsze zajecia.jeszcze ani razu nie pracowalam w weekend,poza tym co za roznica czy mezatka mloda czy nie. kazda chyba chce z mezem tyle samo czasu spedzac. poza tym jak sie ma meza,to chyba mozna nie pracowac wtedy,bo to maz raczej utrzymuje dom i zone chociaz roznie z tym bywa. niektore panie tez nie lubia w domu siedziec.

                                         
WSZYSTKIM ŻONOM TAKICH MĘŻÓW ŻYCZĘ,
chociaż ja osobiście nie bardzo lubię siedzieć w domu ;P . No ale to kwestia charakteru.

Aniu
jak napisałaś to początek współpracy - teraz jest jeszcze czas na różne ustalenia(chociaż większość ustala się jeszcze przed podjęciem pracy to czasem coś wyskoczy), im później tym będzie trudniej.
Co do weekendów - może zaproponować rodzicom opiekę u Ciebie w domu i np. raz albo dwa w miesiącu? Oczywiście powinnaś powiedzieć, że nie częściej i poprosić o stawkę wyższą, bo na weekendy się nie umawialiście.
Oni będą mogli zrobić zakupy a Ty spędzisz czas z mężem.
24.03.2010 21:03
Szczerość , jasne zasady ,co kiedy ...ja w swoim opisie jasno napisałam i rodzice na spotkaniu poruszyli ten temat ,oczywiście nie musisz się godzić ! jak nie pasuje !!!
Stawka extra jeżeli sie godzisz,jeżeli rodzicom to nie leży -szukaj innej pracy POWODZENIA!
24.03.2010 21:14
co do pracy w weekendy,to w niektorych firmach itd.placa dodatek tylko za prace w niedz. i swieta,wiec tylko w te dni ew.mozesz rzadac wieksza stawke jak sie rodzice zgodza-najlepiej to ustalic na poczatek opieki. wiadomo,ze 90% panow zarabia wiecej od pan niestety,wiec to oni gl.dom utrzymuja nawet jesli zona pracuje. poza tym jakos dziwnie wiekszosc pan jakie znam wlasnie sa na utrzymaniu meza-np.marynarzowe, żony wojskowych.
http://www.sfora.biz/Polskie-firmy-nie-chca-mlodych-kobiet-a12561
czasami niektore panie chca pracowac, ale nie moga z w/w powodow. pracowalam w pup i wiem jak wiekszosc pan bezrobotnych rejestr.sie tylko zeby miec ubezpieczenie w nfzecie,mowily,ze i tak pracy nie podejma nawet jak im sie oferowalo,bo sa na utrzymaniu meza i nie musza,bo maja duze dochody i im tak wygodnie. kobiety maja z reguly nizsze stanowiska,a nawet jak sa na tym samym co facet,to i tak mniej zarabiaja.
http://www.sfora.biz/Nawet-z-MBA-kobieta-bedzie-zarabiac-mniej-od-faceta-a17409
http://www.sfora.pl/Kobiety-zarabiaja-80-proc-mniej-niz-mezczyzni-a11218 Wiktoria M. edytowała ten post 25.03.2010 10:51
25.03.2010 10:49

Wiktoria M.
co do pracy w weekendy,to w niektorych firmach itd.placa dodatek tylko za prace w niedz. i swieta,wiec tylko w te dni ew.mozesz rzadac wieksza stawke jak sie rodzice zgodza-najlepiej to ustalic na poczatek opieki.


Ale niania nie pracuje w firmie... Niania sama ustala zasady i nie musi się kierować żadnymi prawami panującymi w jakiś instytucjach. Jeśli zgadza się pracować w weekend tylko za wyższą stawkę to ma do tego prawo a rodzice zawsze mają wybór. albo przystać na warunki niania albo nie.
25.03.2010 12:21
Powiedziałam dziś przed wyjściem mamie Chłopaczka, że nie decyduję się na weekendy.
To od razu była gadka, że to tylko czasem, że coś tam, że na pewno nie w każdy weekend, tylko któraś tam sobota wieczór itp.
Powiedziałam im, że w tygodniu mogę zostać nawet do 17:00 (normalnie pracuję do 14:00).
Powiedziałam, że z Maluchem jest mi dobrze itp. No i przekazałam mamie co tam dziś robiliśmy itp, no i poszłam. Widziałam, że nie jest zadowolona, ale cóż.. podjęłam decyzję. Przemyślaną dokładnie (całe popołudnie i noc...).
A co do opieki u mnie w domu.
Nie byłoby problemu, mój mąż nie ma nic przeciw, jednak rodzice Szkraba mieszkają w centrum, no i na te zakupy mają 10min drogi od własnego domu, a ja mieszkam całkiem w innym miejscu i daleko musieliby nadrabiać drogi, żeby Malucha do mnie dowieźć.
Poza tym, nasze mieszkanie nie jest idealne dla takiego małego dziecka... (wiadomo, kwiaty, sprzęt RTV itp).
Zobaczymy, co rodzice Malucha powiedzą jutro - jak to przetrawią oboje popołudniu.   
Liczę, że to nie wpłynie na nasze stosunki, które są OK.

Pięknie dziękuję za podpowiedzi.
Pierwszy raz mam taką sytuację no i nie do końca wiedziałam co i jak mam mówić, żeby było dobrze.
Poprzedni pracodawcy byli znajomymi moich rodziców, więc było inaczej.
A następnym chłopcem w wakacje pracowałam tylko dorywczo w tygodniu. Więc jak widzicie, nie miałam dużego doświadczenia w tych sprawach :-).
25.03.2010 16:05
Na 1,8 m-cy w poprzedniej pracy 2 rary proszono mnie o inne godziny niz byly ustalone.
Dostali bilety do jakiegos ekperymentalnego teatru i mialam zostac z mlodym do 21-ej
5 godz dluzej,dostalam od reki 100zl i TATA odwiozl mnie samochodem do domu co zajelo 20 min.Drugi raz w sobote w czerwcu 2 godziny spaceru od 11-13-tej pojechali ze znqjomymi na
lotnisko dostalam 50 zlwiec jezeli by dobrze zaplacili na pare godzin od czasu do czasu
to zawsze mozna sie zgodzic.
27.03.2010 17:40
Po tej rozmowie, już nic nie mówili na temat weekendów. Miałam już nawet pierwsze podsumowanie (tydzień minął). Będzie OK. Ale oczywiście, gdyby zaproponowali większą kwotę itp (taką, że propozycja byłaby bardzo kusząca) to bym się zgodziła raz na jakiś czas.
28.03.2010 21:50
« Powrót do listy tematów