|
Z punktu widzenia rodzica. Miłe Panie, które chcecie pracować jako nianie, mam kilka spostrzeżeń dotyczących zamieszczonych w tym wątku wypowiedzi.
1) Czy ja jako rodzic zarabiam mało, czy dużo, to nie Pań sprawa - czy przy zakupie pomarańczy ktoś pyta Panie o wysokość zarobków i od tego uzależnia cenę???? Czy myślą Panie, że moje wynagrodzenie ma się w jakikolwiek sposób do dochodów firmy, która mnie zatrudnia? Podpowiedź - nie. Płaci mi się tyle, na ile się godzę. Jak mi się nie podoba, nie mogę się dogadać, żeby płacili mi więcej, sprawa jest jasna - muszę szukać innej pracy. A gdybym chciała zarabiać 2 razy więcej, musiałabym pomyśleć o innym zawodzie, założeniu własnej firmy, czy innym pomyśle na biznes. A nie miała pretensje do wszystkich firm podobnej branży, że powinny mi płacić więcej, bo ja uważam, że one mają ze mnie wielki dochód, ja się poświęcam w swojej pracy, a oni mi mało płacą, sami zarabiając krocie. Och, bez końca mogłabym się pastwić nad tym tokiem myślenia, więc już kończę, i apeluję, by argumenty o zarobkach rodziców, schowały sobie Panie na ploteczki z przyjaciółkami.
I z ciekawości mam takie pytanie - jaką część pensji, zdaniem Pań Niań, rodzic powinien przekazać Niani? Połowę?
2) Większość z Pań, które zamieszczają tutaj swoje oferty jako nianie nie ma żadnych kwalifikacji - wychowanie trójki czy dziesiątki własnych dzieci lub miłe usposobienie to jeszcze nie kwalifikacje. Czyż nie jest tak, że niemal każdej kobiecie wydaje się, że ma predyspozycje do bycia nianią? Wiele z Pań studiuje lub jest bez pracy i pragnie podjąć pracę opiekunki, żeby jakoś przeczekać, ale jak dostaną Panie ofertę ze spożywczego na kasę, to też Panie wezmą. Nie ma w tym nic nagannego, tylko proszę zrozumieć, że to wpływa na wynagrodzenie.
3) Z fajną Nianią jest tak jak z przyjaciółmi w życiu - trudno znaleźć przez ogłoszenia, ale jest to wykonalne, tylko nie możemy (obie strony) liczyć na cud, że od pierwszej randki w ciemno znajdziemy miłość naszego życia. Niania.pl to nie agencja opiekunek - tu może dać ogłoszenie każdy. I pewnie dlatego, jak patrzę na zdjęcia niektórych Pań, to umieram ze śmiechu, bo mam wrażenie, że Panie te same zdjęcia umieszczają na szukammężczyznynaseks.pl.
4) Co do zatrudniania na etat ze świadczeniami - no nie, drogie panie, możemy Was zatrudniać na biało, z przyjemnością, zaoszczędzilibyśmy sobie my, rodzice, poczucia winy wynikającego z bycia przestępcą, ale umówmy się, że cena jest ta sama - no niech to już będzie nawet i 2 tysiące miesięcznie - ale to jest Wasze brutto.
5) I powiem Paniom, że jako rodzic, czuję, że na tym forum próbuje się grać na moich rodzicielskich uczuciach, a zwłaszcza lękach (te wszystkie teksty typu: oddaję swój najdroższy skarb pod opiekę itd) - zapłacisz więcej, to się lepiej zaopiekuję Twoim dzieckiem. O zgrozo! Gdyby nasi chirurdzy robili operacje tak, jak im się płaci, to by mi urwany palec przyszyli do ucha, a nie pięknie poskładali nerw do nerwu, żeby działał, jak nowy. A gdzie Paniom i mnie, z całym szacunkiem, do wiedzy, którą posiada chirurg. Tak, to jest jawna niesprawiedliwość. No, ale tak jest. Są zawody na całym świecie mało płatne, choć niezwykle odpowiedzialne.
Żeby nie wyjść na potwora - znalazłam kiedyś nianię na tym forum i choć nei jest już naszą etatową opiekunką, to jest dla mnie najwiekszym wsparciem w trudnych sytuacjach z dziecmi, choć nigdy nie płaciłam górnych stawek, a wręcz raczej te niższe. Sama też pracowałam jako młoda dziewczyna jako niania i miałam z tego tyle przyjemności, że pieniądze były najmniej ważne. I mam taką refleksję - może niania to nie jest praca dla osób, które potrzebują dużo zarobić, tylko raczej miłe hobby z możliwością dorobienia?
Pozdrawiam te nianie, których nie dotyczą co kąśliwsze fragmenty mojej wypowiedzi oraz biednych rodziców - trzymajcie się, znajdą się dziewczyny za 1600, nie szukajcie tych tzw. doświadczonych, weźcie młodą fajną studentkę, która musi dorobić, a nie zarobić, a zobaczycie, ze obie strony będą miały z tego przyjemność, Wy także np. taką, że jak zapłacicie pensję, to jeszcze będzie Was stać na droższy prezent urodzinowy dla tej Opiekunki lub luksus wypłacenia jej premii świątecznej. Bo niania - czy doświadczona, czy nie - i tak wymaga przyuczenia do danej rodziny, bo każda rodzina rządzi się innymi prawami.
|