Czego niania nie powinna

Forum » Niania a finanse domowe

Liv, ja w ogóle nie wiem, po co miałabym stać w zimny deszczowy dzień pod daszkiem? Surprised "Moja" rodzina mieszka 5 minut spacerkiem od Tesco. Ja w tym kierunku po prostu z dzieckiem nie chadzam, toteż w razie niepogody nie mam dylematu - stać pod daszkiem czy wejść do środkaSmile Nie "bo nie", tylko - nie, bo jak leje i wieje to jeden dzień bez spaceru nas nie zbawi (a zresztą cóż to byłby za spacer "biegiem" do marketu, żeby zbytnio nie zmoknąć i nie zmarznąć, a potem wędrówka po tzw. powierzchni między regałami - specjalnie miałybyśmy wychodzić na taką pogodę, żeby schować się w Tesco???) a za to idziemy np. na strych i tam szalejemy. Nie twierdzę, że jestem całkiem normalnaWinkLaughing ale też nie przyznam się, że nie jestem Cool

22.01.2012 18:29

W zimny deszczowy dzien, mzoe przeciez przestac padac na np. pol h...Nie wychodzisz wtedy na spacer??? Wczesniej pisalas, iz wychodzisz w kazda pogode   No wiec jesli wychodzisz, mzoe sie okazac,ze po drodze zlapie Was deszcz. Wypadaloby wtedy sie schowac gdzies, jesli odeszlo sie kawalek od domu.

A dlaczego nie chodzisz w strone Tesco? Obszar wokol Tesco jest skazony wirusami i bakteriami w promieniu 50 metrow czy co?    Ja tam chadzam w rozne strony  

22.01.2012 18:42

Dajmy już spokój dziewczyny, każda "nienormalność", jeśli nie szkodzi, a te, o których piszemy,  tak naprawdę nie szkodzą, ma swój urok, czy to w markecie, pod daszkiem, wiatą czy na strychu Laughing

22.01.2012 18:44

liv 23

W zimny deszczowy dzien, mzoe przeciez przestac padac na np. pol h...Nie wychodzisz wtedy na spacer??? Wczesniej pisalas, iz wychodzisz w kazda pogode   No wiec jesli wychodzisz, mzoe sie okazac,ze po drodze zlapie Was deszcz. Wypadaloby wtedy sie schowac gdzies, jesli odeszlo sie kawalek od domu.

A dlaczego nie chodzisz w strone Tesco? Obszar wokol Tesco jest skazony wirusami i bakteriami w promieniu 50 metrow czy co?    Ja tam chadzam w rozne strony  

Oj, łapiesz mnie trochę Liv za słówka Wink Wychodzę w każdą - ale niekoniecznie w czasie, kiedy akurat leje i wiejeTongue out, a Ty tak? Przecież nic nas siłą nie wygania w ulewę czy wichurę, zawsze można poczekać aż będzie lepiej. Jeśli dopadnie nas coś po drodze, jesteśmy stosownie zabezpieczone (też pisałam) i spokojnie możemy sobie wrócić na ten moment do domu.

Tak dociekliwie drążysz wątek tych bakterii i wirusów, że zaczynam się zastanawiać, czy to Ty przypadkiem nie masz z nimi jakiegoś problemu? Wink Po co mam z dzieckiem chodzić w stronę Tesco, skoro parę kroków w przeciwnym kierunku mamy place zabaw i park?Smile Jak dla mnie jest to dość logiczny wybór... Ale widzę, że Tobie ten market nie daje jednak spokoju...Wink

22.01.2012 19:09

Tak - ja wychodze w KAZDA pogode   Codziennie jestem z dzieckiem 2-3 h poza domem. Jesli jest ladna pogoda, wiadomo- spacer cale 2-3 h w tym plac zabaw, sanki, rower (w zaleznosci od pogody i pory roku) Przy czym place zabaw odwiedzam rozne i chodze w kazda strone, nie uznaje czegos takiego jak jeden plac zabaw,w kierunku ktorego zawsze ide. Ide tam gdzie mnie nogi poniosa      

Jesli zas pogoda jest taka sobie, raz pada raz nie pada- wychodze do pobliskiego parku i jesli zacznie lac, choc wczesniej tylko kropilo, udaje sie biegiem w strone centrum handlowego i tam dziecko bawi sie pozostaly czas, ktory przypada nam na spacer.Podczas pobytu w swiatyni konsumpcji odwiedzamy tez koszmarny supermarket   

Jesl zas pada caly dzien, juz pisalam - od razu ide do klubu malucha, do ktorego chodzi mala, lub do centrum handlowego   Dziecko ktore nie wyszlo z domu przez caly dzien przewaznie "dostaje swira" lub jest uciazliwe, wie o tym chyba kazda niania i matka    Wiec "moje" wychodzi co dzien  

Ze mam problem z wirusami? Ano mam teraz;D Bo aktualnie meczy mnie katar;D

22.01.2012 19:33

Liv...to soczek  grejpfrutowy na ciepło i po katarku  

22.01.2012 19:39

Liv, to może ten markecik tak Ci się odwdzięczył katarkiem za sympatię?Wink Pytałam czy wychodzisz, gdy leje i wieje, nie - czy w każdą pogodę (ta bywa, nawet w ciągu jednego dnia, zmienna). Wnioskuję, że Twój podopieczny jest już dzieckiem trochę starszym (u nas do Klubu Malucha przyjmowane są dzieci ok. 3-letnie). Mój Maluch ma niespełna półtora roku i rytm dnia dostosowany do wieku oraz życzeń rodziców.  O tej porze roku jednorazowy spacer nie przekracza 1,5 godziny. Wychodzimy 2-3 razy ale na krócej. Nie jest też aż tak wymagający - plac zabaw to plac zabaw, nie musi być codziennie innySmile  A dla malucha, który nie tak dawno zaczął samodzielnie chodzić, każda forma aktywności jest ciekawa, np. wchodzenie i schodzenie ze schodków, podpatrywanie kurek czy gołębi... Jeździmy nad staw karmić kaczki i łabędzie, na saneczki - wszystko jest dla niego fascynujące. Tak że nie nudzimy się mimo, że nie odwiedzamy marketów Wink  W domu dziecko też, o dziwo, się nie nudzi! Dom duży, zabawek jak w sklepie, książeczki, płyty z piosenkami i bajkami, no i ja - od czegoś tam w końcu jestem i jak dotąd umiałam skutecznie urozmaicić dziecku dzień nawet, jak było chore i nie wychodziło na zewnątrz. Twój sarkazm, Liv, jest zbędny, bo jak już wcześniej  napisałam - nie namawiam nikogo do zmiany przyzwyczajeń odnośnie organizacji i sposobu spędzania z dzieckiem dnia a jedynie wyrażam swój pogląd i wymieniam się własnym doświadczeniem. Może po części moja niechęć do supermarketów wynika z tego, że ja w ogole nie lubię żadnych sklepów i zakupów. Może poza drogeriami i kosmetykami Smile

22.01.2012 20:12

Raczej park tak mi sie odwdzieczyl za sympatie - wody po kostki, cale nogi mokre i masz babo placek    Zreszta nie robi to roznicy, katar mozna zlapac wszedzie.

Pytalas czy wychodze, gdy leje i wieje- odpowiadam - tak. Szczegolnie wiatr,nawet duzy nie jest  wg. mnie zadna przeszkoda...Nie spaceruje wtedy pod drzewami po prostu.

Moj maluch tez ma 1,5 roku i tez ma rytm dnia dostosowany do wieku. Z tego powodu na spacer wychodzimy raz o tej porze roku. Nie mam kiedy wyjsc drugi raz, nie przepadam za chodzeniem po ciemku na palc zabaw czy do parku- pusto, glucho, ponuro.Plac zabaw nie musi byc co dzien inny ale tez nie musi byc co dzien ten sam. Dziecko lubi nowosci. Czy nudzi sie w domu...Na pewno bardziej sie nudzi, niz jesli sobie gdzies wybedzie na 2-3 h   Dom to nadal dom z tymi samymi sprzetami i zabawkami, tu i tak przebywamy co dzien troche czasu- centrum handlowe, czy klub oferuja zupelnie inne atrakcje.A market zadnych specjalnych atrakcji nie oferuje, nikt tu tak nie twierdzil - jest po prostu czyms co stanowi normalne zycie i mozna do niego z dzieckiem od czasu do czasu pojsc. Zycie nie sklada sie z samych atrakcji.

22.01.2012 20:29

Reasumując - obie mamy wypracowane własne sposoby na umilanie podopiecznym dnia i obie realizujemy je ku zadowoleniu tychże podopiecznych, ich rodziców i własnemu. I tego się trzymajmy Laughing

22.01.2012 20:46
« Powrót do listy tematów