Co niania powinna?

Forum » Niania a finanse domowe
Co powinno należeć do obowiązków niani. Pomóżcie?Jakie jej zadać pytania na rozmowie i jak rozpoznać nianię lenia?
24.03.2006 07:26
referencje lub ich brak dla mnie nie ma to znaczenia nieraz trudno to sprawdzic.Intuicja i dluga rozmowa na rozne tematy np.o stalym meldunku o swoich dzieciach ,styl wypowiadania sie itd.powinny zadecydowac o przyjeciu do pracy
24.03.2006 15:55
zapomnialam napisac jak rozpoznac nianie lenia? to na poczatku trudne ale ja zwracam uwage na rece moze na poczatek krogulcze paznokcie i do tego brudne taka niania odpada.
24.03.2006 16:03
witam.tak naprawde trudno jest poznac kogoś po kilku pytaniach.na swojej pierwszej rozmowie to głównie ja zadawałam pytania .jak ico mała jada w jakich ilościach jak i kiedy śpi co lubi robic najbardziej jej ulubiona zabawka itp.pokazałam też odrazu swój dowód osobisty.wsumie rozmawiałyśmy o tym co będzie należało do moich obowiązków i czy mi to odpowiada jasno i klarownie .podobało mi się .same konkrety .życzę powodzenia .ps.intuicja jak tylko coś Ci się nie spodoba rezygnuj z pani.pozdrawiam
24.03.2006 16:38
Witajcie mamusie!! JA osobiscie jestem za osobą, która nabyła doświadczenie ,,własne, życiowe,, to znaczy wychowała własne dzieci. Natomiast jeśli chodzi o lenistwo, o tym przekonasz sie już po pierwszym dniu pracy.Pozdrawiam serdecznie.
24.03.2006 18:41
Witam!
Do obowiązków niani powinno należeć przede wszystkim dbanie o dziecko i opieka nad maluszkiem.Codzienny kontakt z rodzicami dziecka.Maluszek musi być regularnie karmiony.Dbanie o czystość oraz wpajanie nawyków higienicznych, zainteresowanie światem,zabawa,spacerki,kontakt bezpośredni, włączanie się do zabawy.Dużo mówić i opowiadać.Czytanie codzienne książeczek.Stymulacja rozwoju fizycznego i psychicznego dziecka stosownie do wieku.itp.
25.03.2006 01:59
Niania, powinna zajmowac sie dzieckiem,to nie sprzataczka,nie sluzaca.
25.03.2006 05:43
mam sprawdzone u dwoch pan.Przede wszystkim stroj ma byc schludna a nie wystrojona, zainteresowaniem dzieckiem i najwazniejsze pierwszy kontakt! Pierwsze co powinna isc umyc rece obie nie umyly, obie wystrojone a zapach rzecz gustu mam wyczulony nos czulam zapach stechlizny.Obie rzekomo wielkie pedantki.Nawet po sobie kubka nie umyly i nie potrafily wyparzac butelek, ze wszytkim szly na latwizne ciazko bylo nawet zupke odmrozic i zalac kubka po podgrzaniu woda.Chusteczki i pieluchy szly na tony w miesiacu dziewczyna zuzyla mi 240 pampersow i dwie paczki chusteczek poniewaz nie zamykala pudelka i samoistnie wysychaly.Kaz pani zajac sie malenstwem pzry Tobie wtedybedzie Ci latwiej zaobserwowac wady.powodzenia
25.03.2006 05:46
Madria, tez jestem mama,zatrudniam nianie.Moja niania traktowana jest z szacunkiem,dobrze zajmuje sie naszym synkiem.To dla mnie najwazniejsze.Nie te czasy gdy zatrudniano rzesze sluzacych.Na jakim swiecie Ty zyjesz.Nie pisz takich bzdur, bo nam mamom psujesz opinie.Moja niania nie proszona prasuje ubranka synka, jestem wdzieczna i od czasu do czasu kupuje niani male perfumy.
25.03.2006 05:58
Co za ton?...Czy Ci nie wstyd,gdy pytasz o odpowiedz na tak proste pytanie? Gdyby to nie bylo publiczne forum to bym Ci powiedziala co o Tobie mysle...............!
25.03.2006 06:10
Hej, Drogie Panie z dwóch powyższych odpowiedzi nie odpowiadacie na pytanie pytającego. Ja też obecnie szukam niani po raz pierwszy w życiu i mam z tym problemy. Spotkałam się z Panią, która zadawała pytania typu: czy może podrzucić moje dziecko do koleżanki która zajmuje się już dwojgiem dzieci, czy moje dziecko głośno płacze, czy dużo śpi, jak często musi jeść i pić itp. ( nie zamieszczam wszystkich pytań aby tej osoby nie urazić). Zadawane przez nią pytania tylko w takim toku myślenia świadczą o tym, że Pani owa chciała mieć jak najwięcej spokoju a nie pracować z dzieckiem. Poza tym jeszcze inne nasze spostrzeżenia na jej temat przyczyniły się do naszej negatywnej odpowiedzi. Wszystkim szukającym mamom życzę tak jasnych sytuacji przy wyborach. Pozdrawiam.
25.03.2006 18:20
Ja zajmuję się maluchem podaję stałe posiłki, umiem stworzyć zbilansowaną dietę, wiem jak uatrakcyjnić posiłki, mały zawsze z ciekawością zagląda wq miseczkę.
Poza "kompleksowym" zajęciem się maluchem, z własnej inicjatywy w wolnym czasie wtedy gdy mały spi, zawsze zmywam naczynia po dziecku na bierząco, przygotuję część obiadu na prośbe rodziców ( nie chcę zanadto ingerowac w zycie rodziców), posprzątam, zrobię małe zakupy, chętnie bym tez poprasowała ale z tym rodzice małego uwijają się szybko.
A gdy rzeczywiście nie ma nic do roboty to układam rzeczy malucha albo czytam.
28.03.2006 05:22
Do Haiaga
przepraszam,ale co ma stroj do opieki nad dzieckiem.....? jak ktos lubi sie ladnie ubierac,bardzo prosze.....komu to przeszkadza..
29.03.2006 20:30
jak miło poczytać, że niania cos potrafi zrobić od siebie, tak poprostu. U mnie to wygląda inaczej dzisiaj niania dzwoni i pyta czy moze dać mu jeść paróweczki, od tygodnia prosilam żeby odłożyła małe ubranka , bo będzie jej łatwiej przy ubieraniu. Jakoś ciężko o taką osobę

30.03.2006 22:53

Witam,

Ja właśnie zaczynam szukać niani.

Mój synek ma 3 miesiące i wiem ile energii pochłania praca niani.Nie jestem w stanie zrozumieć ogłoszeń osób które szukają niani, która będzie sprzątała, robiła zakupy, prasowała itp. Jeżeli wykonuje się tyle zajęć to kiedy ma sie czas na opiekę nad dzieckiem??( dzieci przecież nie spią 8 godzin)

Z drugiel strony należy wyważć ile czasu powinno zabawiać się. Wydaje mi się, że dziecko powinno nauczyć się bawić nie tylko z inną osobą ale również również same.

Niania ma prawo do chwili wytchnienia( nie mówię tu o zaniedbywaniu dziecka).

No i tak ostatnio myślałam: drogie mamy jeżeli będziemy płacić godziwie niani to ona zawsze będzie się bardzo starała aby nie stracić tej dobrej pracy .

Co do wyboru niań to ważne jest aby niania była UŚMIECHNIĘTA ( tego tak wszystkim paniom w Polsce brakuje),łądnie sie wypowiadała, wyluzowała się trochę i miło porozmawiała z mamą ( tak aby mama wiedziała kogo ma przed sobą, wkońco dziecko spędza tyle czasu z niania, że i sposób mówienia od niej przejmuje) i zainteresowała się dzieckiem; ponad to schludne świeże ubranie.

Fajnie byłoby jakby niania podczas swojej pracy pozostawiała czystość w domu ( nie mówię tu o sprzątaniu, ale zmywaniu po sobie i dziecku).

Mam nadziej, że troche pomogłam nianiom.

Pozdrawiam serdecznie

17.10.2011 22:08

Jestem nianią dwojki maluchów (starszy poszedł w tym roku do przedszkola, ale uczęszcza do niego tylko teoretycznie - ciągłe infekcje powodują, że przeważnie jest w domu). Opieka nad nimi wypełnia mi właściwie cały dzień pracy. Niania jest nianią, prace domowe nie należą do jej obowiązków. Jeśli mama poprosi a ma się wolną chwilę - nie widzę problemu w "obsłużeniu" zmywarki czy wywieszeniu prania, niemniej priorytet ma zawsze dziecko i jego potrzeby. Problem w tym, żeby rodzice to rozumieli, gdyż coraz częściej ich oczekiwania wybiegają daleko poza "istotę" zawodu niani. Poza tym, jeśli  zdarzy się wolna chwila, bo dziecko zaśnie, niania powinna mieć w tym czasie prawo do odpoczynku (trudno być na pełnych obrotach przez ileś godzin z rzędu) a nie czuć się zobligowana do świadczenia pomocy w pracach domowych, bo przecież "miała czas".

17.10.2011 22:40

Ewelina O.

Witam,

Ja właśnie zaczynam szukać niani.

Mój synek ma 3 miesiące i wiem ile energii pochłania praca niani.Nie jestem w stanie zrozumieć ogłoszeń osób które szukają niani, która będzie sprzątała, robiła zakupy, prasowała itp. Jeżeli wykonuje się tyle zajęć to kiedy ma sie czas na opiekę nad dzieckiem??( dzieci przecież nie spią 8 godzin)

Z drugiel strony należy wyważć ile czasu powinno zabawiać się. Wydaje mi się, że dziecko powinno nauczyć się bawić nie tylko z inną osobą ale również również same.

Niania ma prawo do chwili wytchnienia( nie mówię tu o zaniedbywaniu dziecka).

No i tak ostatnio myślałam: drogie mamy jeżeli będziemy płacić godziwie niani to ona zawsze będzie się bardzo starała aby nie stracić tej dobrej pracy .

Co do wyboru niań to ważne jest aby niania była UŚMIECHNIĘTA ( tego tak wszystkim paniom w Polsce brakuje),łądnie sie wypowiadała, wyluzowała się trochę i miło porozmawiała z mamą ( tak aby mama wiedziała kogo ma przed sobą, wkońco dziecko spędza tyle czasu z niania, że i sposób mówienia od niej przejmuje) i zainteresowała się dzieckiem; ponad to schludne świeże ubranie.

Fajnie byłoby jakby niania podczas swojej pracy pozostawiała czystość w domu ( nie mówię tu o sprzątaniu, ale zmywaniu po sobie i dziecku).

Mam nadziej, że troche pomogłam nianiom.

Pozdrawiam serdecznie

Wow, idealna pracodawczyni z Ciebie  

Szkoda, że mieszkamy tak daleko od siebie, bo chętnie zostałabym Twoją (a w zasadzie Twojego synka) uśmiechniętą nianią       

Pozdrawiam!

17.10.2011 22:46

"Jeśli mama poprosi a ma się wolną chwilę - nie widzę problemu w "obsłużeniu" zmywarki czy wywieszeniu prania,"

Danusiu, mama nie powinna  niani  prosić o nic,  co nie dotyczy dziecka, bo od takich próśb właśnie,  szybciutko zanika różnica między zawodem niani a pomocy domowej.

Maryla S. edytowała ten post 17.10.2011 22:49
17.10.2011 22:48

ja mam prosta rade- zaufaj pierwszemu wrazeniu i instynktowi    zycze powodzenia w poznawaniu ludzi na pierwszym spotkaniu   

17.10.2011 22:51

Maryla S.

"Jeśli mama poprosi a ma się wolną chwilę - nie widzę problemu w "obsłużeniu" zmywarki czy wywieszeniu prania,"

Danusiu, mama nie powinna  niani  prosić o nic,  co nie dotyczy dziecka, bo od takich próśb właśnie,  szybciutko zanika różnica między zawodem niani a pomocy domowej.

I tu się w pełni z Tobą zgadzam, Marylko. Jednak są sytuacje, kiedy widzę, że mama jest naprawdę padnięta, nieprzespana noc, pilne sprawy do zalatwienia itp. itd. ... coż, mam dość miękkie serce, pamiętam też siebie z czasów, gdy to ja byłam młodą mamą i nieraz wiele bym dała za to, by ktoś mnie w czymś wyręczył. Ale sama czuję, że ta linia graniczna jest bardzo cieniutka... a ludzie są ludzmi i bywają wygodni.

17.10.2011 23:04

otóż to właśnie, wygodnictwo i nic poza tym. Też byłam mamą  z dwójką dzieci, różnica między nimi była (i jest) niecałe trzy lata, wychowywałam je praktycznie sama ze wzgledu na charakter pracy męża, potrafiłam sobie jednak tak zorganizować czas, że jeszcze  go miałam niemało  dla siebie. Jakoś "na pysk" nie padałam   

17.10.2011 23:13

Powinna dobrze zastępować Mamę w czasie, kiedy ta jest w pracy. Nie musi być drugą Mamą - Mama jest tylko jedna. Obowiązki domowe - od tego jest pomoc domowa. Pomagałam tylko jak było to związane z naszym funkcjonowaniem - np. zlew był pełen garów, a ja musiałam kilka z nich mieć czyste żeby zrobić obiad dzieciom. Myłam tylko to co było mi potrzebne, i zostawiałam po sobie te same garnki nieumyte. Czyli rodzice przejmowali kuchnię w takim samym stanie jak zostawili. 
Mieszkanie zostawiam też w takim stanie jak zastałam rano. 
Nie zostawiam nikomu bałaganu "swojego", nie sprzątam po kimś "jego" bałaganu.
Nie da się jednocześnie sprzątać, prać, gotować, i mieć baczną opiekę nad rocznym maluszkiem. Chyba że go się uziemi w kuchni i zabroni się przemieszczać. Ale zdaje się, że nie o to chodzi Rodzicom?
Z ciekawostek-kiedyś trafiłam tu na ogłoszenie. Trójka dzieci, najstarsze bodajże około 5 lat, najmłodsze niespełna rok. W wymaganiach oprócz sprzątania i gotowania - chodzenie na basen. Sama jedna Niania z 3 małych dzieci!!!!! a płaca 5-10 zł za godzinę....zresztą nawet za 100 tys zł za godzinę, nie podjęłabym się pójścia na basen z trójką...
 

Dominika Raczyńska edytowała ten post 17.10.2011 23:45
17.10.2011 23:44

masz racje, dobrze, ze ci tej asertywności i konsekwencji nie brakuje Dominiko, oby było  wiecej takich niań Laughing

17.10.2011 23:56

Milo mi było cie poznać Dominiko, fajnie się gadało, ale  teraz zamykam okienko i idę jeszcze poczytać. Dobranoc   

18.10.2011 00:00

Maryla S.

otóż to właśnie, wygodnictwo i nic poza tym. Też byłam mamą  z dwójką dzieci, różnica między nimi była (i jest) niecałe trzy lata, wychowywałam je praktycznie sama ze wzgledu na charakter pracy męża, potrafiłam sobie jednak tak zorganizować czas, że jeszcze  go miałam niemało  dla siebie. Jakoś "na pysk" nie padałam   

Ja czasem padałam. Moja "trójeczka" wymagała niezłej kondycji i nadzwyczajnej logistyki ("mamo, chwalą nas"Wink). Ale jak człowiek wie, że nie ma innych rączek do roboty - moj mąż też bywał w domu gościem ze względu na charakter pracy - to się zakasuje rękawy i do przodu. Z mamami, u których pracowałam, mam trochę inne doświadczenia. Może dziś kobiety są słabsze albo  ich podejście do życia inne? Nieraz pewne rzeczy mnie dziwią lub zastanawiają, z drugiej strony, nie mogę narzekać, bo płaca i warunki pracy OK, a jedyny "oczywisty" obowiązek to zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa, opieki i fajnych, zróżnicowanych wrażeń w ciągu dnia. Z drobnych dodatkowych (okazjonalnych) przysług nie robię sprawy, uważam, że wszystko zależy od okoliczności, układu, i wzajemnych relacjiSmile

18.10.2011 07:46
« Powrót do listy tematów