Jak sprawdzić referencje Niani?

Forum » Komentarze do artykułów
.
01.05.2010 11:51
Najlepiej dokładnie i wnikliwie
01.05.2010 12:40
jakie ma podescie do dzieci rowniez musi miec duzo cierpliwosci mila ciepla odobrym sercu.
01.05.2010 13:50
Referencje najlepiej sprawdzić osobiście. Umówić się w parku na spacer z poprzednią mamą, która współpracowała z daną nianią i porozmawiać szczerze. Małgorzata K. edytowała ten post 01.05.2010 15:07
01.05.2010 15:06
Możesz zawsze poprosić o numery telefonów do poprzednich pracodawców, ewentualnie niania może mieć pisemne referencje.
Nie sądzę, żeby poprzednia mama chciała się umawiać na osobiste spotkania.
Nianie często dojeżdżają. Nie zawsze jest to to samo osiedle, czy też ta sama ulica.
01.05.2010 16:20

Aneta J.
Możesz zawsze poprosić o numery telefonów do poprzednich pracodawców, ewentualnie niania może mieć pisemne referencje.
Nie sądzę, żeby poprzednia mama chciała się umawiać na osobiste spotkania.
Nianie często dojeżdżają. Nie zawsze jest to to samo osiedle, czy też ta sama ulica.

Poprzedniej mamie może się nie chcieć ale ew. przyszłej jak najbardziej.
napisać to można sobie samemu dowolną ilość referencji
01.05.2010 16:28
Ironicznie rzecz biorąc na spotkanie też można wysłać kogoś podstawionego.

-Gdyby tak podchodzić do sprawy, to referencje byłyby niepotrzebne. Trochę zaufania!Na pewno nie zaszkodzi.
01.05.2010 16:35
Teraz są takie czasy, że do nikogo nie można mieć zaufania - niestety .
Tym bardziej,że chodzi o osobę którą wpuszcza się do swojego domu, zostawia się z Nią własne dzieci i pewną część swojego dobytku .
Nie wyobrażam sobie abym nie sprawdziła danych opiekunki , referencji czy innych informacji które podała mi na spotkaniu kwalifikacyjnym .
Zaufanie nabywa się po jakimś czasie , bo na początku jego nadmiar może mieć swoje skutki.
01.05.2010 17:32
Oczywiście, że może mieć złe skutki ale prawda jest taka, że żadna mama nie ma rentgena w oczach, z referencjami nawet sprawdzonymi może być różnie. Jedyne co zostaje to intuicja i zaufanie.
01.05.2010 19:11

Agata W.
Jedyne co zostaje to intuicja i zaufanie.


Dodam ograniczone zaufanie, tak na początek   
Moich referencji nigdy rodzice nie sprawdzali, nie dzwonili    Ale mieli szczęście, trafiali na mnie    Początkowo bardzo mnie to dziwiło. Z czasem sama stwierdziłam, po kilku rozmowach z mamami, że to nie jest wiarygodny papier. Nawet rozmowa w przysłowiowym parku może okazać się nieżłą szopką. Optymalne rozwiązanie to prawdopodobnie spotkanie w czwóreczkę tzn mama z byłym podopiecznym, potencjalna pracodawczyni i niania. Relacje mamy dziecka i jego samego z opiekunką widzimy na własne oczęta   
Ale 100 % pewności co do wyboru nigdy nie będzie, dopiero życie pokaże    Jadwiga j. edytowała ten post 01.05.2010 19:33
01.05.2010 19:24
A Intuicja bywa omylna niestety .   
01.05.2010 20:16
Omylne to bywa wszystko - niestety dopiero życie zweryfikuje jaka ta niania jest. Jasne, że jakbym sama szukała niani to sprawdziłabym referencje, najchętniej właśnie chciałabym spotkać się z "byłą" mamą i byłym podopiecznym, zapewne przygotowałabym dłuuuugą listą pytań bo jednak chodziłoby o moje dziecko. A podchodząc do sprawy z przymrużeniem oka to moja znajoma trafiła kiedyś na takich rodziców, którzy (bez jej wiedzy oczywiście) zrobili wywiad środowiskowy, wywiad na uczelni, przekopali internet w poszukiwaniu informacji o niej. Cała sprawa była trochę śmieszna ale też trochę niesmaczna bo jednak wypytywanie sąsiadów czy wykładowców to lekkie naruszenie pewnych granic. Agata W. edytowała ten post 01.05.2010 22:34
01.05.2010 22:26
moja znajoma trafiła kiedyś na takich rodziców, którzy (bez jej

wiedzy oczywiście) zrobili wywiad środowiskowy, wywiad na uczelni, przekopali internet w poszukiwaniu informacji o niej.


--> Wydział Śledczy   
02.05.2010 00:48
Oj, tak   Z perspektywy czasu to jest zabawne ale co dziewczyna wtedy przeżyła, jak to odkryła i musiała wszystkim tłumaczyć...
02.05.2010 01:53
wywiad z sąsiadami czy na uczelni to przegięcie. Ale dokładne zweryfikowanie ref czy przekopanie neta jak najbardziej. Sama to robię zanim się z kimś zwiążę zawodowo umową    w sensie, ze przekopuję internet. Jeśli wiem, ze dziecko miało przede mną opiekunkę, to zawsze pytam o powód Jej odejścia i o Jej numer tel. Info za info. Rodzice sprawdzają mnie a ja ich. W końcu to obopólny interes. Ich interesują moje kompetencje, uczciwość itd. a mnie np. ich wypłacalność, podejście do niani, Jej traktowanie i czy są skłonni do współpracy.

Głupotą jest kupowanie kota w worku. Agnieszka K. edytowała ten post 02.05.2010 11:19
02.05.2010 11:18
Pracodawcy znajomej Pani Agaty faktycznie postąpili trochę nie właściwie , ale zamiast naskakiwać na Nich , zastanówmy się jaki mieli powód - bo nic nie bierze się "z powietrza" . Może była Niania zaniedbywała dziecko/dzieci , okradła , lub jeszcze coś gorszego ? Ludzie są różni - mniej , bardziej impulsywni , różnie postępują i różne mają poglądy na pewne sprawy .

Popieram natomiast Panią Agnieszkę , nie powinno nawiązywać się współpracy w ciemno .
W końcu każda ze stron ma we wszystkim interes i wszyscy powinni być zadowoleni .
02.05.2010 11:57
Zgadzam się, że ludzie są różni i ja też sprawdzam rodziców - chociażby wpisując ich nazwisko w google czy pytając o poprzednie opiekunki bo leży to w moim interesie, żeby póżniej nie było przykrych niespodzianek - to jest moja praca, pieniądze z których się utrzymuję. I ja rozumiem też, że ostrożności nigdy dosyć, gdy chodzi o dziecko czy dorobek życia ale gdyby potencjalny rodzic zrobił "wywiad domowy" to po pewnym czasie sąsiedzi baliby się otwierać obcym - przecież niania często pracuje u kilku/kilkunastu rodzin   A koleżanka znalazła pracę za pośrednictwem portalu, więc nie znała rodziców ani oni jej, miała też bardzo pozytywne referencje i zaczęła współpracę z innym maluchem i jego rodziną. Sprawdzać trzeba bo i niania i rodzice mają dużo do stracenia ale jednak taka praca, zwłaszcza bez umowy opiera się jednak na zaufaniu - inaczej się chyba nie da. Ograniczone czy też nie ale wydaje mi się, że to podstawa. Uprzedzam komentarze tych, którzy wejdą na mój profil i zobaczą, że ja referencji na portalu nie mam - po prostu na nie czekam i chwilę to trwa. Pozdrawiam majowo  
02.05.2010 13:04
A powiedzcie mi, jak mają u mnie sprawdzic referencje potencjalni rodzice, jeśli opiekowałam się dziećmi za granica??
Nie mam do poprzednich rodzin kontaktu, bo straciłam kartę tel. (zagraniczną) z numerami, a opiekowałam się maluchami długi czas (ale 3 lata temu) i mam świetne doświadczenia (trafiłam na cudownych, dobrych i uczciwych ludzi).   

Czy opieka dorywcza też się liczy??
03.05.2010 21:29
      > Urszula Gaik

jakie ma podescie do dzieci rowniez musi miec duzo cierpliwosci mila ciepla odobrym sercu.

03.05.2010 21:56

Kasia K.
A powiedzcie mi, jak mają u mnie sprawdzic referencje potencjalni rodzice, jeśli opiekowałam się dziećmi za granica??
Nie mam do poprzednich rodzin kontaktu, bo straciłam kartę tel. (zagraniczną) z numerami, a opiekowałam się maluchami długi czas (ale 3 lata temu) i mam świetne doświadczenia (trafiłam na cudownych, dobrych i uczciwych ludzi).   

Kasiu,spróbuj może do nich napisać lub skontaktuj się ze znajomymi,którzy tam nadal mieszkają aby podali rodzicom kontakt do ciebie,np.e-mail.Jeśli,jak piszesz,byłaś tam jako niania to pewnie spotykałaś się z innymi nianiami i mamami w czasie spacerów z maluchem.Miałam podobną sytuację i pomogli mi właśnie znajomi.Powodzenia   
04.05.2010 11:54
Uwaga na nianie - studentki pedagogiki ! mialam okazje widziec w ubieglym roku prace jednej z nich - zgroza!Agresywna i obojetna , byla zaprzeczeniem tego czego sie uczyla ! Szkoda ze nie znalam adresu rodzicow ! A tak nawiasem mowiac jeszcze nikt z rodzicow nie zaproponowal mi pracy legalnej.Mieszkam teraz za granica bo mialam dosc pracy na \"czarno\".Kocham dzieci ale i szanuje siebie.Ten portal w 99% pocentach oferuje prace nielegalna !!! Nikomu nie przyszlo do glowy zamknac go! Sama znalazlam na nim taka prace ! Ale to juz naszczescie historia!
13.08.2010 21:29
W podobnym tonie: uwaga na nianie w dojrzałym wieku, widziałam i słyszałam jak wrzeszczała na dziecko tylko dlatego, że nie mogła za nim nadążyć w biegu do psa.

Gratuluję legalu za granicą   
13.08.2010 22:15

Anna Kowalska
Uwaga na nianie - studentki pedagogiki ! mialam okazje widziec w ubieglym roku prace jednej z nich - zgroza!Agresywna i obojetna , byla zaprzeczeniem tego czego sie uczyla ! Szkoda ze nie znalam adresu rodzicow ! A tak nawiasem mowiac jeszcze nikt z rodzicow nie zaproponowal mi pracy legalnej.Mieszkam teraz za granica bo mialam dosc pracy na \"czarno\".Kocham dzieci ale i szanuje siebie.Ten portal w 99% pocentach oferuje prace nielegalna !!! Nikomu nie przyszlo do glowy zamknac go! Sama znalazlam na nim taka prace ! Ale to juz naszczescie historia!

Jeżeli- jak twierdzisz- mieszkasz za granicą i masz pracę legalną, to dlaczego na tym portalu masz zaznaczone w profilu, że szukasz pracy? Coś mi się tu nie zgadza. Agnieszka R edytowała ten post 14.08.2010 07:08
14.08.2010 07:07

Jadwiga j.
W podobnym tonie: uwaga na nianie w dojrzałym wieku, widziałam i słyszałam jak wrzeszczała na dziecko tylko dlatego, że nie mogła za nim nadążyć w biegu do psa.

  
14.08.2010 08:34
Bo to nie jest dobre rozwiązanie - opieka nad psem i dzieckiem.
Nie wiadomo za kim biec.
Biec za dzieckiem i krzyczeć na psa,czy biec za psem i krzyczeć na dziecko.
Zawsze któreś będzie pokrzywdzone    Małgorzata R. edytowała ten post 14.08.2010 09:05
14.08.2010 09:02
« Powrót do listy tematów