wiedza, która ratuje życie

Forum » Pierwsza pomoc - nie taki diabeł straszny
Doświadczyłam niedawno sytuacji, w której brak wiedzy o pierwszej pomocy dla dziecka mógłby skończyć się tragicznie. Pytałam wiele osób z mojego otoczenia czy wiedzą jak postąpić w przypadku zadławienia u dziecka i okazało się, że nikt nie wiedział jak zachować się prawidłowo. Sama swego czasu (czekając na swoje pierwsze dziecko) musiałam się trochę naszukać, by znaleźć rzetelną odpowiedź na to pytanie. W końcu znalazłam i poczułam się pewniej wiedząc jak postąpić by uratować dziecko a nie zrobić mu krzywdy. Wiele osób sądzi, że nie muszą takich rzeczy wiedzieć, że ich to nie dotyczy. A przecież wypadki się zdarzają i nie mamy na to wpływu. Jak dochodzi do wypadku panikują, nie wiedzą co zrobić i nie robią nic patrząc jak dziecko sinieje. Nie bądźmy ignorantkami. Byłoby idealnie, gdyby jakiś doświadczony neonatolog/ ratownik medyczny/ pediatra przekazał nam tu klarowne instrukcje postępowania w razie zadławienia/ omdlenia/ ustania krążenia itp. dla różnych grup wiekowych u dzieci. Inaczej udziela się przecież pomocy niemowlęciu a inaczej kilkuletniemu dziecku. Byłoby idealnie gdyby taką wiedzę mieli wszyscy opiekujący się dziećmi. Tego wszystkim życzę.Ta wiedza może uratować ich życie.
30.12.2010 14:34
no ale to chyba podstawa? Normalna niania, z głowa na karku ma ukończony kurs pierwszej pomocy przedmedycznej. A jak nie ma to jest potencjalnie niebezpieczna dla malucha i powinna się z dala trzymać od dzieci. Zresztą posiadanie takich umiejętności o to obowiązek każdego człowieka a nieudzielenie pomocy jest karalne i nie ma tłumaczenia, że nie wiedziałam co robić.
30.12.2010 16:14
Z prawnego punktu widzenia udzielenie pomocy to także wezwanie pogotowia    także spokojnie, nic oprócz wlasnego sumienia nas nie ukarze jesli nie zastosujemy sztucznego oddychania itd.
30.12.2010 17:13
Zamiast straszyć, może któraś napisze, co trzeba zrobić. Może położyć na swoich kolanach z głową w dół i klepnąć w plecy?
30.12.2010 17:43

Jerzy B.
Zamiast straszyć, może któraś napisze, co trzeba zrobić. Może położyć na swoich kolanach z głową w dół i klepnąć w plecy?

Zadałem pytanie - i nic, kamień w wodę. No to powtarzam, żeby się wepchnąć na czołówkę forum.
02.01.2011 07:38
ZAKRZTUSZENIE
Do zakrztuszenia dochodzi wówczas, gdy kęs jedzenia zablokuje drogi oddechowe. Dziecko gwałtownie kaszle, dusi się, sinieje, rozpaczliwie potrzebuje pomocy. Nie udzielenie mu właściwej pomocy na czas, grozi poważnymi konsekwencjami.

Pierwsza pomoc
- sprawdź w jamie ustnej dziecka czy nie da się palcem usunąć kęsa pokarmu, który blokuje drogi oddechowe, uważaj przy tym, aby nie wepchnąć go głębiej.
- obróć niemowle głową w dół trzymając za nóżki, kilka razy uderz w okolicę międzyłopatkową
- starsze dziecko pochyl do przodu i kilka razy mocno uderz w plecy otwartą dłonią między łopatkami, jest bardzo prawdopodobne, że mocne uderzenie w plecy wystarczy, aby dziecko wykrztusiło z tchawicy obce ciało
- jeżeli to nie przywróciło drożności dróg oddechowych posadź sobie dziecko na kolanach plecami do siebie i ręką zwiniętą w pięść kilka razy mocno naciskaj na brzuch w połowie odległości między pępkiem a mostkiem, kierując ją w stronę żeber
- jeżeli i to nie spowodowało odblokowania dróg oddechowych do czasu przybycia lekarza stosuj sztuczne oddychanie.
02.01.2011 09:54
CIAŁO OBCE W UCHU/ OKU/ NOSIE
Oko
Dostaniu się rzęsy lub drobnego pyłu do spojówki oka towarzyszy naturalnie występujące wówczas łzawienie, które może wypłukać drążniącą drobinkę. Jeżeli nie, to odciągnij delikatnie dolną lub górną powiekę i po zlokalizowaniu ciała obcego delikatnie usuń je chusteczką, staraj się przy tym powstrzymywać odruch tarcia oka, ponieważ może to wywołać dalsze uszkodzenie spojówki. Podrażnione oko można przepłukać solą fizjologiczną dostępną w aptece. Jeżeli jednak ciało obce utkwiło głębiej lub ból i podrażnienie spojówki utrzymuje się, skontaktuj się z lekarzem.

Ucho
Wodą w temperaturze ciała spróbuj wypłukać ciało obce wlewając ją ostrożnie w przewód słuchowy zewnętrzny. Wypływająca z ucha woda często powoduje wypłynięcie ciała obcego, jeżeli nie to pilnie pokaż dziecko lekarzowi laryngologowi.

Nos
Sprowokuj dziecko do silnego wydmuchania nosa, zatykając drożną dziurkę, jeżeli próba się nie powiedzie musisz iść z nim do lekarza laryngologa.

Zapobieganie
- nie dawaj dziecku do zabawy drobnych przedmiotów, koralików, kulek, drobnych cukierków.
02.01.2011 09:55
DZIECKO NIEPRZYTOMNE
Układamy dziecko na prawym boku, z głową odgiętą do tyłu."Górną" rękę zegnij w łokciu i podłóż dłoń pod policzek. "Dolną" rękę przełóż za plecy i również zegnij w łokciu. "Dolną" nogę ugnij w kolanie i wysuń do przodu. "Górna" noga ma być wyprostowana. Ułożone tak dziecko doczeka bezpiecznie pomocy.
02.01.2011 09:56
DRGAWKI
Mogą być przygodne, pojawiające się np. w czasie wysokiej temperatury, zatrucia lub być objawem przewlekłej choroby - padaczki. Tak czy inaczej musimy wiedzieć jak udzielić dziecku pierwszej pomocy, zanim nie przybędzie wezwany przez nas lekarz. Kiedy wystąpią po raz pierwszy nie możemy poddać się panice.
Najważniejsze jest:
- utrzymać drożność dróg oddechowych, poprzez ułożenie na boku i lekkie odchylenie głowy do tyłu
- wezwać lekarza
- pomoc w ewakuacji nadmiaru śliny, którą łatwo się zachłysnąć
- nigdy nie wkładaj niczego do ust! W ten sposób można połamać dziecku zęby, a nieprzytomne może rozgryźć to, co ma między zębami, i zadławić się
- w przypadku wysokiej temperatury rozpocząć jej obniżanie. Rozebrać dziecko, zrobić zimny okład, podać środek przeciwgorączkowy najlepiej w czopku doodbytniczo
- dziecko chorujące na padaczkę powinno zawsze posiadać w domu lek przeciwdrgawkowy zapisany przez lekarza w postaci małej wlewki doodbytniczej, który podajemy natychmiast po wystąpieniu drgawek a następnie wzywamy lekarza.
To kilka takich najważniejszych "wypadków" ale dobrze je znać
02.01.2011 09:58

Agnieszka P.
no ale to chyba podstawa? Normalna niania, z głowa na karku ma ukończony kurs pierwszej pomocy przedmedycznej. A jak nie ma to jest potencjalnie niebezpieczna dla malucha i powinna się z dala trzymać od dzieci. Zresztą posiadanie takich umiejętności o to obowiązek każdego człowieka a nieudzielenie pomocy jest karalne i nie ma tłumaczenia, że nie wiedziałam co robić.


Agnieszko, nie demonizuj rzeczywistości    Rozumiem, że to kolejna częśc marketingu. Z pewnością wszystkie opiekunki, z którymi podpisujesz umowy / a nie zatrudniasz, tak jak to określasz/ są w pełni przeszkolone w udzielaniu pomocy przedmedycznej i to zupełnie zrozumiałe, leży również w Twoim szeroko pojętym interesie.

Bardzo chętnie podejmę się przybliżenia zasad udzielania pomocy dzieciom w różnym przedziale wiekowym / jestem po 50 godz kursie, skierowanym właśnie do niań/ ale dopiero wieczorkiem bo jest o czym pisać...   

Jadwiga j. edytowała ten post 02.01.2011 10:09
02.01.2011 10:07
O, w międzyczasie Maria super pociągnęła temat   
02.01.2011 10:10
Panie Jerzy, jest Pan świetny=)

Pani Mario, dodałabym jeszcze dwie rzeczy: w przypadku zakrztuszenia dopóki dziecko samo kaszle i może kaszleć, niech to samo robi, dopiero, gdy nie może, zainterweniować. A pozycja boczna ustalona podobno wcale nie jest konieczna, zalecana jest wtedy, gdy wiadomo, że nie ma innych urazów, np. złamań (chodzi o to, by nie zrobić krzywdy dziecku). Najważniejsze, by drogi oddechowe były drożne. Fajnie, że Pani napisała=)

Pani Jadwigo, naprawdę Pani uważa, że to element marketingu? Nie mam własnej firmy, ale też uważam, że bez przeszkolenia w zakresie pierwszej pomocy przedmedycznej lepiej nie należy podejmować pracy, gdzie odpowiada się za życie dziecka.

A generalnie uważam, że każdy człowiek powinien umieć udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej. W harcerstwie wiele czasu się temu poświęca, są także prowadzone profesjonalne kursy. Karina B. edytowała ten post 02.01.2011 11:05
02.01.2011 11:05

Karina B.

A generalnie uważam, że każdy człowiek powinien umieć udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej .


I tu jest pies pogrzebany !!!
A są zawody gdzie szczególnie jest to wymagane - takim między innymi jest nianiowanie   
02.01.2011 11:08
Bardzo dziękuję Marii z Bemowa, skopiuję sobie. Obecnie mam, co prawda, większych chłopaków (6 i 8 lat), ale może będę miał malutkiego, to mi się przyda.
02.01.2011 11:09
Najlepiej gdyby rodzice zainwestowali w nianie i opłacili jej kurs pierwszej pomocy. Tak było w moim przypadku. Rodzice moich podopiecznych opłacili mi kurs.Fakt ,ze musiałam poswięcic troche swojego czasu/kurs odbywał sie w niedzielę.W kursie razem ze mna brał udział ojciec dziewczynek.
02.01.2011 11:24

Karina B.

>

Pani Jadwigo, naprawdę Pani uważa, że to element marketingu? Nie mam własnej firmy, ale też uważam, że bez przeszkolenia w zakresie pierwszej pomocy przedmedycznej lepiej nie należy podejmować pracy, gdzie odpowiada się za życie dziecka.


Tak uważam, nie tylko na podstawie tej wypowiedzi. Ale to nieważne.

Oczywiście, że wiedza o udzieleniu pierwszej pomocy to podstawa zapewnienia bezpieczeństwa dziecku. O to powinni zadbać przede wszystkim rodzice i stanowić jedno z pierwszych pytan na rozmowie kwalifikacjynej. Brak przeszkolenia - warunek zatrudnienia: kurs. Jest ich dużó i najczęściej bezpłatne.
Również warto co kilka lat odświeżyć swoją wiedzę. Sami ratownicy medyczni na kursach mówią o nowych, obowiązujących zaleceniach /unijnych/.

Reasumując, tak jak powiedział Jerzy "nie straszyć a życzliwie doradzać".
02.01.2011 11:32

Maria
ZAKRZTUSZENIE


Pierwsza pomoc
- sprawdź w jamie ustnej dziecka czy nie da się palcem usunąć kęsa pokarmu, który blokuje drogi oddechowe, uważaj przy tym, aby nie wepchnąć go głębiej.
- obróć niemowle głową w dół trzymając za nóżki, kilka razy uderz w okolicę międzyłopatkową

 ...)

Ufam w dobre intencję Pani Marii i cieszę się, że sięgnęła do źródeł w poszukiwaniu odpowiedzi   

Z racji wykonywanego zawodu pozwolę sobie jednak dorzucić parę groszy od siebie, zaczynając od sprostowania. Niemowlaka nie można w żadnym wypadku chwytać za nóżki w taki sposób. Grozi to poważnymi uszkodzeniami delikatnych jeszcze stawów.

Kiedy już znajdziemy się w takiej sytuacji...

W pierwszej kolejności musimy posłać kogoś z najbliższego otoczenia aby wezwał pogotowie ratunkowe.
My natomiast powinniśmy położyć niemowlę na brzuchu na swoim przedramieniu, w takim nachyleniu aby główka znalazła się niżej niż tułowie. Główkę podtrzymujemy chwytając palcami za twarde części żuchwy niemowlęcia. W tej pozycji wykonujemy 5 silnych uderzeń w plecy dziecka, między łopatkami.
(http://www.zrobcosniezwyklego.pl/images/stories/choking/choking%20infant.jpg)

Jeśli ciało obce nie zostanie usunięte obracamy niemowlę na plecy, przekładając je na drugie nasze przedramię. Wzrokiem sprawdzamy, czy w jamie ustnej lub gardle nie widać ciała obcego. Jeśli nie, nachylamy w tej pozycji dziecko tak aby główka była niżej niż reszta ciała i wykonujemy dwoma palcami wolnej ręki 5 uciśnięć klatki piersiowej. Uciski wykonujemy na środku klatki piersiowej, nieco poniżej linii łączącej sutki.
(http://www.zrobcosniezwyklego.pl/images/stories/choking/choking%20infant%202.jpg)

Cały czas kontrolujemy przy tym, czy ciało obce nie zostało już usunięte.
Jeżeli nasze starania nie przyniosły efektu powtarzamy sekwencje 5 uderzeń między łopatki i 5 uciśnięć klatki piersiowej do momentu usunięcia ciała obcego lub utraty przytomności przez niemowlę.
Jeżeli dziecko straci przytomność, konieczne stanie się rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo - oddechowej.
23.02.2011 19:41
Jak dziecko jest trochę starsze i cięższe to, to samo robiłam tylko dziecko miałam na kolanach.
23.02.2011 19:51

Wojciech S.

Maria

Bardzo dziękuje za sprostowanie, wiem że stawy u niemowlęcia są bardzo delikatne i nawet do przewijania nie chwytam za nóżki (bardzo stara metoda).
W wypadkach wyżej opisanych też kładę maluszka na swoich kolanach
23.02.2011 21:34
Raz w życiu zakrztusiło się przy mnie dziecko landrynką . Po 3 uderzeniu landrynka "wyskoczyła" . Ale co najzabawniejsze, to wpadłam w panikę dopiero po fakcie   
23.02.2011 21:40

Bożena R.
Jak dziecko jest trochę starsze i cięższe to, to samo robiłam tylko dziecko miałam na kolanach.


Dobra i skuteczna metoda. W razie konieczności można także zastosować ucisk nadbrzusza (tzw. manewr Heimlicha)

Na chwile obecną mogę jedynie podpowiedzieć taki link
http://www.zrobcosniezwyklego.pl/images/stories/download/ulotka%20-%20zadawienia%20dzieci.pdf

Wybaczcie reklamę, ale w tej chwili tak na szybko nie mam pod ręką żadnych innych dobrych materiałów graficznych na ten temat.
23.02.2011 23:17
Witam.
Czy zna Pan podobne instytucje, które organizują kursy na Śląsku / Katowice /.
Ja ukończyłam k. pomocy przedmedycznej, ale wiem że to trzeba jak najczęściej powtarzać / tak żeby " weszło w krew "/ żeby nabrać wprawy, bo przecież dzieci nie codziennie się dławią czy też łamią nogi   

Pozdrawiam.Bożena R.
24.02.2011 08:03
Niestety osobiście nie znam żadnego instruktora z tamtego rejonu.
Myślę, że najłatwiej będzie poszukać w google instruktorów efr w danym mieście. Ewentualnie zajrzeć na stronę główną Emergency First Response i tam poszukać kontaktu z najbliższym nauczycielem, chociaż z tego co wiem baza ta może być chwilowo nieczynna z uwagi na aktualizacje.

Co do powtarzania to jak najbardziej trzeba tę wiedzę i umiejętności ćwiczyć. Umiejętności tego typu, jeśli nie są ćwiczone lub wykorzystywane, ulegają zapomnieniu już po ok. 6 miesiącach. Dodatkowo co 5 lat na podstawie badań wprowadzane są nowe metody lub udoskonalane stare. Z tych dwóch powodów przede wszystkim większość wydawanych certyfikatów ma ograniczoną ważność do 2 lat.
Ostatnia modyfikacja zasad udzielania pierwszej pomocy ogłoszona została w październiku 2010 r.

Pozdrawiam
26.02.2011 12:15
Panie Wojciechu, bardzo dziękuję za cenne informacje.
PCK we Wrocławiu zaproponowało kurs 16 godzinny z certyfikatem płatny 120 PLN / osobę w grupach 15 osobowych.
Jeśli ktoś z Państwa ma informacje o korzystniejszych ofertach a najlepiej o darmowych kursach to bardzo proszę o informacje.
26.02.2011 12:27
Witam.
W Sosnowcu jest Biuro Kadr Medycznych. Kursy sobotnio - niedzielne. Płatne, ale są "manekiny" na których można ćwiczyć. Kurs jest przeznaczony dla rodziców / też ok 120zł /. Wysłałam zapytanie czy niania ...też może    prawdopodobnie o mnie zapomnieli bo już parokrotnie się dopytywałam i nic. Organizują kursy w różnych miastach ja czekam żeby taki się odbył w Katowicach.

Ja chodziłam na szkolenie "niani" aby uzyskać certyfikat Unijny i w ramach tych szkoleń wszystko było za darmo między innymi pomoc przedmedyczna .

Darmowe kursy mogą organizować organizacje charytatywne / prawdopodobnie/


Panie Wojciechu dziękuję za podpowiedź, będę "buszować po komputerze" Bożena R. edytowała ten post 26.02.2011 13:06
26.02.2011 13:04
« Powrót do listy tematów